Po nocnym pożarze na terenie parafii w Lublinie. W piątek rano strażacy wciąż są na miejscu
08:47 28-08-2026 | Autor: redakcja
Pożar został zauważony w czwartek, 27 sierpnia, około godziny 21. Płomienie, które momentami miały kilka metrów wysokości, były widoczne z dużej odległości. Początkowo świadkowie obawiali się, że ogień objął znajdujący się na terenie parafii kościół. Okazało się jednak, że paliło się składowisko odpadów zielonych.
Do walki z ogniem skierowano strażaków z Lublina oraz okolicznych jednostek OSP. Ze względu na rozmiary składowiska działania trwały przez wiele godzin. Sytuację udało się opanować, jednak konieczne było dokładne dogaszenie materiału, w którym nadal mogły znajdować się zarzewia ognia.
W piątek rano, 28 sierpnia, na miejscu pozostaje jeden zastęp strażaków z OSP Głusk. Ratownicy dozorują teren pożaru oraz przelewają wodą pogorzelisko i zalegający materiał. Strażacy kontrolują również temperaturę pogorzeliska. Ma to zapobiec ponownemu pojawieniu się płomieni.
W pożarze nikt nie ucierpiał. Okoliczności oraz przyczyna pojawienia się ognia mają zostać ustalone przez policjantów.
Galeria zdjęć
No i pleban nie wypalił, a tyle schło. Jeszcze mu wodą zalali.
To już nie pierwszy raz proboszcz taki numer odwala.
Może trzeba mu wystawić rachunek to zmądrzeje?
Jaki numer? Że ktoś podpalił, to wina proboszcza?
Gasząc to co się jarało, straż działa na szkodę parafii… gdyby nie gasili to wszystko by się zjarało i nie musieliby teraz szukać transportu i wieźć do utylizacji tego co na skutek gaszenia nie dokończyło się jarać.
Samo się nie podpaliło.
Ten okupant nie ma swojej straży parafialnej?
Kundelki szczekają
Po nocnym pożarze na terenie parafii w Lublinie. W piątek rano strażacy wciąż są na miejscu
Jak tak trudno się z tym miejscem rozstać, to może niech tam wybudują remizę i utworzą stały posterunek.
Najlepiej za Bóg zapłać.
Jaki login taki i komentarz bardzo inteligentny.
Typowa polska utylizacja, a tak chociaż zamiast za pilnowanie szopki płacimy im za pilnowanie pogorzeliska.