Szpital przy al. Kraśnickiej wdrożył mapowanie 3D serca. Pierwszego dnia trzy udane zabiegi
08:29 25-08-2026 | Autor: redakcja
Dwie metody ablacji na jednej platformie
Nowe rozwiązanie pozwala niezwykle precyzyjnie odwzorować elektryczną aktywność serca. System umożliwia wykonywanie zabiegów ablacji z zastosowaniem fal o częstotliwości radiowej, określanych jako RF, oraz impulsów pola elektrycznego, czyli PFA.
Obie metody są dostępne w ramach jednej platformy sprzętowej. Dzięki temu lekarze mogą dopasować strategię zabiegową do stanu klinicznego pacjenta bez konieczności wymiany elektrod w trakcie procedury. Ma to szczególne znaczenie podczas leczenia złożonych postaci arytmii.
Pracownia Elektrofizjologii lubelskiego szpitala już wcześniej wykorzystywała cewniki z pomiarem siły nacisku, pozwalające na punktową ablację przy użyciu energii RF i PFA. Placówka jest jednym z dwóch ośrodków w regionie, które rutynowo stosują takie rozwiązania. Uruchomienie systemu mapowania 3D jest kolejnym etapem rozwoju oddziału.
— Konsekwentnie dążymy do tego, aby pacjenci z naszego regionu mieli dostęp do diagnostyki i leczenia na najwyższym poziomie. Inwestycje w najnowocześniejszą aparaturę medyczną oraz rozwój wyspecjalizowanych pracowni pozwalają nam nie tylko poszerzać zakres wykonywanych procedur, ale przede wszystkim skracać czas oczekiwania na zabiegi i podnosić bezpieczeństwo terapii. Uruchomienie nowej platformy w Pracowni Elektrofizjologii to kolejny ważny krok w budowaniu silnego, innowacyjnego ośrodka kardiologicznego w Lublinie — mówi Piotr Matej, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie.

fot. UMWL
Wymagające zabiegi na początek
Pierwsze procedury z wykorzystaniem nowego systemu wykonano u pacjentów po wcześniejszych nieudanych ablacjach, czyli podczas tzw. zabiegów redo, a także u pacjenta po chirurgicznej korekcji wady serca.
To szczególnie wymagająca grupa chorych. Blizny powstałe po wcześniejszych ingerencjach medycznych zmieniają elektryczną strukturę przedsionka serca, utrudniając dokładne zlokalizowanie źródła arytmii. W takich przypadkach istotne są zarówno precyzja trójwymiarowego obrazowania, jak i możliwość wyboru odpowiedniego rodzaju energii.
— Zabiegi redo należą do najtrudniejszych w elektrofizjologii. Blizny po wcześniejszych ablacjach znacząco zmieniają organizację elektryczną przedsionka i wymagają szczególnej precyzji podczas mapowania. System pozwala nam dokładniej ocenić zmienione obszary i skuteczniej planować leczenie, zwiększając szansę na trwałe uwolnienie pacjentów od arytmii mimo wcześniejszych niepowodzeń — mówi dr Marcin Szczasny, kierujący Pracownią Elektrofizjologii w lubelskim szpitalu.
Pierwsze zabiegi odbyły się pod nadzorem dr. Andrzeja Hoffmana, specjalisty chorób wewnętrznych i kardiologii, elektrofizjologa, kierownika Pracowni Elektrofizjologii i Ablacji w Górnośląskim Centrum Medycznym oraz pracownika I Kliniki Kardiologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.
Udział certyfikowanego lekarza szkoleniowego, czyli proktora, jest standardem podczas wdrażania zaawansowanych technologii medycznych. Pozwala zespołowi bezpiecznie opanować nowe procedury i przygotować się do ich samodzielnego wykonywania.
Szersze możliwości leczenia arytmii
Nowa aparatura może być wykorzystywana m.in. w terapii migotania przedsionków, złożonych częstoskurczów przedsionkowych oraz arytmii komorowych.
— Nowy system to istotne poszerzenie naszych możliwości terapeutycznych – zarówno w leczeniu migotania przedsionków, złożonych częstoskurczów przedsionkowych, jak i najtrudniejszych oraz najniebezpieczniejszych arytmii komorowych — podkreśla dr Piotr Denysiuk, kardiolog i elektrofizjolog w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie.
Rozwój zaplecza kardiologicznego ma również poprawić dostępność procedur dla mieszkańców województwa lubelskiego.
— Dzięki systematycznemu rozwojowi Oddziału Kardiologii nasi pacjenci mogą dziś korzystać z najnowszych technologii ablacyjnych, porównywalnych z najlepszymi ośrodkami na świecie. Otwarcie nowych pracowni na początku roku dodatkowo znacząco skróciło czas oczekiwania na zabieg — dodaje dr n. med. Piotr Błaszczak, kierujący Oddziałem Kardiologii lubelskiego szpitala.
Zakup aparatury dla Pracowni Elektrofizjologii został sfinansowany ze środków Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności.

fot. UMWL
Teraz tylko wymusić na dyrekcji 65% kontraktu z NFZ i można robić taśmowo.
Najlepiej zarabiający lekarze świata. Dlatego też najlepsi w leczeniu. Reszta świata przyjeżdża się od nich uczyć. Gdyby jeszcze podnieść podatek zdrowotny to leczyli by jeszcze lepiej.
Trzeba przyznać, że od czasu, gdy w Lubelskim samorządzie rządzi Stawiarski i PiS to są ogromne postępy w rozwoju badań, dofinansowania szpitali i wogóle. To są niesamowite postępy. Co jakiś czas czytamy o nowych zabiegach, milionach na inwestycje. Tylko PiS.