Klub pochodzący z małej, liczącej 750 mieszkańców miejscowości, pokonał Górnika Łęczna
21:26 05-03-2016 | Autor: redakcja
Zielono-czarni przegrali drugi mecz z rzędu… We wtorek łęcznianie okazali się o dwie bramki słabsi od Podbeskidzia Bielsko-Biała. W sobotę lepsi od graczy Jurija Szatałowa byli zawodnicy Termaliki Bruk-Bet Nieciecza. „Słoniki” zwyciężyły na Lubelszczyźnie 2:1. Ozdobą tego pojedynku było piękne trafienie Wojciecha Kędziory z 53′ gry.
W porównaniu do wtorkowego starcia – sztab szkoleniowy Górnika zdecydował się na dokonanie dwóch zmian w składzie. Nieobecnego Krzysztofa Danielewicza zastąpił Łukasz Tymiński, a w miejsce narzekającego na uraz Grzegorza Piesio zagrał Marquitos.
Łęcznianie pierwszą dobrą okazję na gola mieli w 11′ gry. Głową na bramkę uderzał Radosław Pruchnik, a Krzysztof Pilarz niespodziewanie miał dużo problemów z tą próbą. Ostatecznie – choć na raty – były golkiper Cracovii interweniował skutecznie. Siedemnaście minut później znacznie lepszą szansę miał Jakub Świerczok, który nawet minął już bramkarza. Piłkę zmierzającą już do siatki w ostatniej chwili wybił jeden ze stoperów Termaliki. 1:0 powinno być w 35′. Po dośrodkowaniu Marquitosa w zamieszaniu podbramkowym dobrze zachował się Tomislav Bozić, jednak Pilarz wykazał się najwyższą klasą i sparował futbolówkę na róg. Skoro strzelać nie chcieli gospodarze – bramkę zdobyli przyjezdni. W 42′ w podobnej sytuacji do Chorwata znalazł się Dawid Sołdecki. Różnica jest jednak taka, że były zawodnik Górnika Łęczna potrafił pokonać Dziugasa Bartkusa. Oba zespoły na przerwę schodziły przy stanie ……….
WIĘCEJ W NASZYM SERWISIE SPORTOWYM. KLIKNIJ W GRAFIKĘ PONIŻEJ
(fot. lubsport)
2016-03-05 21:05:37

Haha a Motor Lublin nie ma polotu z Górnikiem nawet a tu wiejski klubik FC trampki ustawił górnika. Żałosne
oddajmy im arenę lublin, zrobią z niej lepszy użytek.
Czy to będzie drużyna że wsi z miasteczka czy z wielkiego miasta liczy się zaangażowanie umiejętności i chęci a nie gwiazdorzenie. Zmienić trenera po osiągnięciach pana Szatalowa widać że już się wyczerpały jego możliwości.
zgadza się, pewnie grają, żeby wygrać, a nie żeby zarobić, dlatego wygrywają…
Spadaaaaamyyyyy!!!
A ja się pytam, a ja się pytam, gdzie wtedy byli ich rodzice? Pytam się, no gdzie?
Pierwsza liga wita!
HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA HA AHA HA
zdejmijcie dresy wieśniaki z łęcznej jak na mecze chodzicie
Rośnie nam nowa kadra narodowa, jak ich nie rozprzedadzą po zagranicznych klubach, to może będziemy w końcu mieć drużynę godną Polski.
W Łęcznej przede wszystkim zaczął bym od zmiany barw klubowych, bo „zielony” kolor klubowych koszulek na zielonym boisku może przyprawić piłkarzy o ból głowy a dopiero wtedy wziął się za trenera i zarząd klubu.:)
Mam takie wrażenie, że niektórzy piłkarze zarabiają zdecydowanie za dużo w stosunku do umiejętności oraz zaangażowania jakie prezentują. Roczna wypłata powinna być podzielona przez liczbę meczy, które będą do rozegrania w sezonie. Za zwycięstwo płatna będzie pełna kwota, remis połowa tego, a przegrany mecz = 0zł. Może to wpłynęłoby na motywację i zaangażowanie.
Haha faktycznie a łączna to metropolia