Donald Tusk po brutalnym ataku we Wrocławiu: „Bandyci nie mogą dyktować zasad na polskich ulicach”
08:20 29-07-2026 | Autor: redakcja
Przed posiedzeniem Rady Ministrów premier Donald Tusk odniósł się do niedzielnego zdarzenia we Wrocławiu. Trzech mężczyzn miało tam brutalnie zaatakować obywatela Ukrainy oraz jego partnerkę, która próbowała stanąć w jego obronie.
– Musimy wydać wojnę przemocy i nienawiści. Bandyci i patologia, która nabrała tupetu przez swój polityczny patronat, nie mogą czuć się bezkarnie – powiedział premier.
Szef rządu podziękował policjantom za szybkie działania podjęte po ataku.
– Wszyscy jesteśmy zszokowani kolejnym aktem przemocy, tym razem na ukraińską parę. Dziękuję za sprawną pracę policji – dwóch sprawców jest zatrzymanych, trzeci też zaraz zostanie ujęty – przekazał Donald Tusk.
Premier: Przemoc uderza także w wizerunek Polski
Donald Tusk podkreślił, że agresja wobec osób mówiących z innym akcentem niszczy wizerunek Polski jako kraju bezpiecznego, otwartego i solidarnego. Przypomniał również o pomocy udzielonej obywatelom Ukrainy po rozpoczęciu rosyjskiej agresji.
– Wielkim dziedzictwem narodowym Polski jest solidarność i jej niezwykły wymiar w pierwszych dniach rosyjskiej wojny. W tej chwili to dziedzictwo jest grzebane przez bandytów, kiboli, zwykłych przestępców, którzy biją i poniżają ludzi, ponieważ mówią z nieco innym akcentem – powiedział szef rządu.
Premier zaznaczył, że napięcia społeczne nie mogą usprawiedliwiać przemocy, agresji ani bandytyzmu. Zapowiedział jednocześnie pełne wsparcie dla policji i wymiaru sprawiedliwości w ściganiu sprawców podobnych czynów.
Zaapelował do ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego oraz ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka o skuteczne działania. Według premiera osoby dopuszczające się przemocy powinny być nie tylko szybko zatrzymywane, ale również skutecznie karane.
Donald Tusk zwrócił się także bezpośrednio do prezydenta Karola Nawrockiego.
– Zwracam się bezpośrednio do Pana Prezydenta, żeby przestał milczeć w tej sprawie. Bardzo chwalił ustawki jako męskie walki, wręcz szlachetne. To proszę zobaczyć, jak wygląda ta szlachetna walka wręcz w wykonaniu ludzi z GROMD-y – powiedział premier.
Szef rządu zaapelował również do prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego o zaprzestanie wypowiedzi dotyczących tworzenia bojówek. Zdaniem Donalda Tuska politycy ponoszą odpowiedzialność za słowa, które mogą przyczyniać się do wzrostu agresji lub być odbierane jako przyzwolenie na przemoc.
Spór o podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych
Podczas wystąpienia premier odniósł się również do decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego ustawy dotyczącej podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych ze sprzedaży paliw ciekłych od marca do grudnia 2026 roku.
– Uderzył mnie zalew kłamstw ze strony otoczenia Prezydenta na temat cen paliw. Kiedy wybuchła wojna na Bliskim Wschodzie zareagowaliśmy szybko i stanowczo – obniżka VAT, akcyzy, regulowane ceny i pełna dyscyplina spółek skarbu państwa – powiedział Donald Tusk.
Zdaniem szefa rządu konsekwencje skierowania ustawy do Trybunału Konstytucyjnego mogą odczuć zarówno polscy kierowcy, jak i budżet państwa. Środki pozyskane z podatku miały zostać przeznaczone na działania ograniczające wzrost cen paliw.
Premier zapowiedział, że w przypadku kolejnego wzrostu cen ropy na światowych rynkach rząd rozważy wprowadzenie regulowanych cen paliw przynajmniej podczas dwóch ostatnich tygodni wakacji.
– Mieliśmy Ceny Paliwa Niżej, czyli program CPN, a mamy PKN, czyli Ceny Karola Nawrockiego, bo wysokie ceny paliw w najbliższych dniach i tygodniach będą konkretnie jego zasługą – stwierdził Donald Tusk.
Według informacji przedstawionych przez rząd brak wejścia w życie przepisów o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych może oznaczać dla budżetu państwa stratę sięgającą nawet 4 miliardów złotych.
Rząd ponownie przeanalizuje przepisy o najmie krótkoterminowym
Trzecim tematem poruszonym przez premiera były planowane zmiany w przepisach dotyczących najmu krótkoterminowego. Projekt ma pogodzić swobodę prowadzenia działalności gospodarczej z ochroną praw mieszkańców budynków, w których lokale są regularnie wynajmowane turystom.
– Sugerowałem, aby szukać rozwiązania, które nie zrujnuje możliwości korzystania z mieszkań jako miejsca docelowego turystów. Ale równocześnie, żeby skutecznie zadbać o prawa lokatorów. Okazało się to trudne – zaznaczył premier.
Donald Tusk zwrócił się do ministrów o ponowne przeanalizowanie projektu. Nie wykluczył również przygotowania autopoprawki do rządowej propozycji.
– Będę prosił, aby jeszcze raz znaleźć takie rozwiązania (jak będzie trzeba to zrobić autopoprawkę do projektu rządowego), żebyśmy mieli poczucie, że skutecznie chronimy prawa turystów do taniego i fajnego miejsca oraz chronimy prawa lokatorów wtedy, kiedy najem krótkoterminowy zamienia ich życie w koszmar – powiedział szef rządu.
Premier zapowiedział także wyjaśnienie doniesień dotyczących możliwego osobistego zaangażowania wiceministrów w prace legislacyjne. Podkreślił, że pojawiające się w przestrzeni publicznej informacje powinny zostać rzetelnie sprawdzone.
Bandyci mogą tylko dyktować warunki w polskim sejmie…
100% racji
Jakie to wzruszające, aż popuściłem
Rudy niemiec jak coś powie to nie wiadomo jak dużej jest to kłamstwo. Oszust jeden.
A Tusk w banderze był czy UPA