Zełenski otworzy archiwa dotyczące Wołynia. Polska czeka na przełom w sprawie ekshumacji
08:30 18-07-2026 | Autor: redakcja
Wołodymyr Zełenski poinformował w piątek, 17 lipca, że odbył naradę poświęconą ukraińskiej polityce wobec Polski. Po spotkaniu ogłosił pakiet decyzji, które mają dotyczyć zarówno współpracy dyplomatycznej, jak i rozliczenia najtrudniejszych wydarzeń we wspólnej historii.
Najważniejszą zapowiedzią jest otwarcie wszystkich archiwów Służby Bezpieczeństwa Ukrainy oraz Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy dotyczących wydarzeń na Wołyniu w XX wieku. Ukraiński prezydent zadeklarował także wydanie znaczącej liczby pozwoleń na prowadzenie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych.
Zełenski: potrzebujemy relacji opartych na szacunku
W obszernym oświadczeniu prezydent Ukrainy podkreślił znaczenie polskiej pomocy udzielonej jego państwu po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji. Wskazał również, że bezpieczeństwo Polski i Ukrainy jest ze sobą bezpośrednio związane.
– Odbyłem spotkanie dotyczące naszej polityki wobec Polski. Priorytety są jasne: wszyscy my w Europie potrzebujemy dobrych sąsiedzkich, równoprawnych i wzajemnie korzystnych relacji opartych na szacunku. Polska udzieliła znaczącego wsparcia Ukrainie po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji, i jesteśmy wdzięczni Polsce. Obrona niepodległości Ukrainy oznacza bezpośrednio wzmacnianie niepodległości Polski, a wyzwania bezpieczeństwa, przed którymi stoi dziś Europa, można rozwiązać tylko poprzez współpracę – w szczególności współpracę między wolnymi narodami naszego regionu. Dziękuję uczestnikom spotkania za ich inicjatywę i propozycje – przekazał prezydent Ukrainy.
– Uzgodniliśmy kilka kluczowych kroków. Po pierwsze, zostaną podjęte decyzje na poziomie dyplomatycznym. Po drugie, wszystkie archiwa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy i Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy dotyczące tragicznych wydarzeń na Wołyniu w XX wieku zostaną otwarte. Po trzecie, zostaną podjęte decyzje w sprawie udzielenia znaczącej liczby pozwoleń na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne, a wspólnie ze stroną polską musimy zapewnić większą zdolność do realizacji tych prac. Po czwarte, omówiliśmy możliwe formaty rozszerzenia dialogu między społeczeństwami Ukrainy i Polski. Po piąte, zgodziłem się z Ołeksandrem Ałfierowem, szefem Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, na rozszerzenie możliwości Instytutu. Ołeksandr przygotuje i przedstawi kompleksowe propozycje, a proszę odpowiednich urzędników rządowych oraz odpowiednią komisję Rady Najwyższej Ukrainy o rozważenie zwiększenia wsparcia finansowego i innego dla Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej. Odpowiednie możliwości są niezbędne do właściwej reprezentacji interesów Ukrainy. Dziękuję wszystkim pracującym dla naszego państwa i naszego narodu – poinformował Wołodymyr Zełenski.
Realizacja tych deklaracji może oznaczać istotną zmianę w dostępie do dokumentów dotyczących zbrodni popełnionych na dawnych Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej. Dla rodzin ofiar szczególne znaczenie ma jednak zapowiedź zwiększenia liczby pozwoleń na poszukiwania mogił oraz ekshumacje.
Donald Tusk: jesteśmy gotowi do poważnego dialogu
Na deklarację ukraińskiego prezydenta odpowiedział premier Donald Tusk. Szef polskiego rządu podkreślił, że relacje obu państw powinny opierać się zarówno na wzajemnym szacunku, jak i na prawdzie historycznej.
– Z satysfakcją i nadzieją przyjmuję słowa i decyzje Wołodymyra Zełenskiego, dotyczące relacji między naszymi państwami, które muszą być oparte na wzajemnym szacunku i prawdzie. Jesteśmy gotowi do poważnego i przyjaznego dialogu w sprawach, które nas łączą i tych, które nas dziś dzielą – oświadczył Donald Tusk.
Wypowiedź premiera wskazuje na gotowość Warszawy do wznowienia intensywniejszego dialogu dotyczącego zarówno historii, jak i bieżącej współpracy politycznej oraz bezpieczeństwa.
Kosiniak-Kamysz oczekuje konkretnych działań
Do słów Zełenskiego odniósł się również wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Zaznaczył, że każda deklaracja prowadząca do rozwiązania sporów między Polską a Ukrainą zasługuje na uwagę, ale powinna zostać poparta realnymi decyzjami.
– Każda deklaracja przybliżająca do rozwiązania trudnych spraw między Polską i Ukrainą, zasługuje na uwagę. Liczę, że zapowiedzi Wołodymyra Zełenskiego dotyczące otwarcia archiwów, ekshumacji i dialogu przerodzą się w konkrety. To kierunek, o który zabiegaliśmy. Od początku stawialiśmy na dialog i pamięć dla ofiar Rzezi Wołyńskiej. Dziś Polska i Ukraina mają wspólnego wroga – Rosję. To tam jest zagrożenie dla naszego porządku. Skłócenie naszych narodów leży w interesie Kremla – stwierdził szef MON.
Jego słowa wskazują, że strona polska będzie oceniała deklarację przede wszystkim przez pryzmat liczby wydanych zezwoleń, dostępu ekspertów do dokumentów oraz rzeczywistej możliwości prowadzenia prac terenowych.

fot. IPN
Rzeź wołyńska
Rzeź wołyńska była przeprowadzoną podczas II wojny światowej antypolską akcją masowych mordów i czystek etnicznych. Za jej głównych organizatorów i sprawców uznaje się Organizację Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz Ukraińską Powstańczą Armię. W zbrodniach uczestniczyła również część miejscowej ludności ukraińskiej.
Ataki na polskich mieszkańców Wołynia nasiliły się w 1943 roku. Ich kulminacją była tak zwana krwawa niedziela 11 lipca 1943 roku, kiedy ukraińskie oddziały zaatakowały polską ludność w około stu miejscowościach. Mordowano całe rodziny, a celem działań było usunięcie Polaków z terenów uznawanych przez ukraińskich nacjonalistów za przyszłe ziemie państwa ukraińskiego.
W 1944 roku fala zbrodni przeniosła się między innymi do Galicji Wschodniej i na Lubelszczyznę. Według szacunków przywoływanych przez polskie instytucje i historyków w wyniku działań ukraińskich nacjonalistów mogło zginąć około 100 tysięcy Polaków, z czego od 40 do 60 tysięcy na Wołyniu.
Ofiarami UPA byli również Ukraińcy, którzy pomagali swoim polskim sąsiadom, ostrzegali ich przed napadami lub odmawiali udziału w zbrodniach. W czasie konfliktu dochodziło także do polskich akcji odwetowych, w których ginęła ukraińska ludność cywilna. W Polsce zbrodnie OUN i UPA na obywatelach II Rzeczypospolitej są uznawane za ludobójstwo.
Jednym z najważniejszych nierozwiązanych problemów pozostaje odnalezienie miejsc pochówku ofiar, przeprowadzenie ekshumacji oraz zapewnienie zamordowanym godnego pogrzebu. Wiele mogił nadal nie zostało odnalezionych lub oznaczonych.
Napięcia między Polską a Ukrainą
Deklaracja Zełenskiego pojawiła się po okresie poważnych napięć w relacjach polsko-ukraińskich. Spór dotyczył między innymi oceny działalności UPA, sposobu upamiętniania związanych z nią postaci oraz ograniczeń dotyczących polskich prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych na Ukrainie.
Kolejny kryzys wywołała decyzja Wołodymyra Zełenskiego z końca maja o nadaniu Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”. Posunięcie spotkało się w Polsce z ostrą krytyką i zostało uznane za działanie uderzające w pamięć ofiar zbrodni wołyńskiej.
19 czerwca prezydent Karol Nawrocki poinformował, że po konsultacji z Kapitułą Orderu Orła Białego zdecydował o pozbawieniu Wołodymyra Zełenskiego najwyższego polskiego odznaczenia państwowego. Decyzję uzasadniał koniecznością obrony pamięci o ofiarach.
Dzień później Zełenski poinformował, że odesłał odznaczenie do Polski za pośrednictwem prywatnej firmy kurierskiej. Order dotarł następnie do Kancelarii Prezydenta RP i został przekazany do depozytu.
Deklaracje wymagają realizacji
Otwarcie archiwów, zwiększenie liczby pozwoleń na ekshumacje i rozszerzenie dialogu społecznego mogą stworzyć podstawy do odbudowy zaufania między Warszawą a Kijowem. Kluczowe będzie jednak tempo wprowadzania zapowiedzianych zmian.
Dopiero udostępnienie konkretnych dokumentów, wydanie formalnych zezwoleń oraz rozpoczęcie kolejnych prac poszukiwawczych pokażą, czy deklaracja Zełenskiego stanie się rzeczywistym przełomem. Dla Polski niezmiennie najważniejsze pozostają prawda historyczna, identyfikacja ofiar i zapewnienie im godnego pochówku.
Prace IPN
Dziś, 18 lipca, kończy się pierwszy tydzień prac ekshumacyjnych prowadzonych w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej na Wołyniu przez interdyscyplinarny zespół specjalistów z Instytutu Pamięci Narodowej i przedsiębiorstwa „Wołyńskie Starożytności”, wspierany przez przedstawiciela Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz konsulat RP w Łucku.
W dawnym gospodarstwie Aleksandra Strażyca w Woli Ostrowieckiej rozpoczęto ekshumację zbiorowego dołu śmierci, w którym dotychczas ujawniono szczątki kilkunastu osób w różnym wieku. Na części szkieletów widoczne są ślady urazów mechanicznych. Ciała zostały pogrzebane bez trumien, w nieładzie, a przy niektórych szczątkach odnaleziono elementy biżuterii i odzieży.
Zespół bada obecnie wierzchnią warstwę pochówku. Ponadto w pojedynczej mogile w lesie, w pobliżu cmentarza w Ostrówkach, odnaleziono szczątki jednej osoby. Prace mają potrwać do 7 sierpnia.

fot. IPN
Bandersyn łaski nie robi, jechać z nim.
To pewnie ta „wdzięczność” za patrioty… 😉
Raczej za to, że wetofil odebrał mu order.
Pożyjemy , zobaczymy , banderowcom nie można wierzyć .
Ukraiński prezydent zadeklarował także wydanie znaczącej liczby pozwoleń na prowadzenie prac. Oczywiście nie za darmo, dlatego panowie Kosiniak z Kamyszem podkreślił, że zapowiedzi muszą teraz przerodzić się w konkretne działania i obiecali dać chociaż kilka miliardów z SAVE.
Pali się pod dupka, widzi że zaraz skończy się pomoc to kruszeje banderowiec
Wycofać się z stamtąd te gnidy nigdy się nie przyznają a ekshumacje nie przywraca im życia
Ty historyk to nie są dane z kosmosu tylko encyklopedia zagłady wolynia wydanej w latach 90 geniuszu tam jest opisana wies po wsi powiat po powiecie Podano tam dane i liczbe ofiar z każdej wioski dane wykonawców itd Trzeba to przeczytać a potem pisać nie na odwrót
Przeczytaj raz jeszcze co napisałem, bo widocznie nawet nie rozumiesz, co ci się pisze w komentarzu. Uważasz, że tylko ty masz jakąś książkę i jesteś najmądrzejszy? Podałem ci chronologię działań. A tym bredzisz o jakiejś książce.
No i ipn ma duży klops bo w woli ostrowieckiej znane są dokładne miejsca pochówku jak też 465 danych ofiar Szacuje się że tylko w tej miejscowości zginęło ponad 500 osób z tym że były to osoby wzięte z kościoła i pobliskich zabudowań więc ipn zwyczajnie przekręcą fakty
Słabiutko coś z twoją historią i faktami na temat tych badań. Chronologia tematów związanych z Ostrówkami.
1992 – pierwsze ekshumacje; odnaleziono szczątki co najmniej 323 osób.
2011 – badania archeologiczne i ekshumacyjne; odnaleziono szczątki co najmniej 317 osób.
2015 – kolejne ekshumacje; odnaleziono szczątki 34 osób.
2017 – IPN złożył pierwszy wniosek o zgodę na dalsze poszukiwania.
2018 – IPN ponowił wniosek o przeprowadzenie badań.
2019 – złożono kolejny wniosek o zgodę na poszukiwania.
2025 – IPN wystąpił z nowym wnioskiem; pod koniec roku Ukraina wydała zgodę na badania.
20 kwietnia–1 maja 2026 – badania archeologiczno-poszukiwawcze; odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
Od 13 lipca 2026 – prace ekshumacyjne w odnalezionych mogiłach.
Także zanim zaczniesz pisać takie wzięte z kosmosu komentarze, to się doucz. Masz duże braki.
Chyba mu się d*** pali🙂
Bo wielu chcą by dokładnie nać ekshumacji rzekomo pomordowanych zbrodniarzy uoa przez polskich kosynierów