Prezydent Karol Nawrocki kieruje ustawę paliwową do Trybunału Konstytucyjnego. Ostrzega przed podwyżkami
11:57 01-08-2026 | Autor: redakcja
Karol Nawrocki zakwestionował rozwiązania przewidujące dodatkowy podatek wynoszący 60 proc. podstawy opodatkowania. Prezydent ocenił, że po zakończeniu działań osłonowych kierowcy już zauważyli wzrost cen na stacjach.
– Po wygaśnięciu działań osłonowych, tak zwanego CPN, kierowcy odczuli już wzrost cen paliw. Dodatkowy podatek, wynoszący aż 60% podstawy opodatkowania, zostanie w efekcie przerzucony na klientów stacji benzynowych. Rachunek zapłacą wtedy nie tylko kierowcy, zapłacą rolnicy, transportowcy, małe przedsiębiorstwa, rodziny kupujące żywność, której cena zależy przecież również od kosztów przewozu – powiedział prezydent.
Prezydent: celem są wpływy do budżetu
Zdaniem Karola Nawrockiego regulacja nie doprowadzi do obniżenia cen paliw. Jej głównym skutkiem ma być natomiast zwiększenie dochodów państwa.
– Nowy podatek nie obniża cen paliwa, ma przede wszystkim dostarczyć pieniędzy do budżetu. Nie mogę zaakceptować sytuacji, w której próbę łatania finansów państwa przedstawia się obywatelom jako ochronę ich interesów, podczas gdy skutkiem będzie kolejna fala podwyżek – stwierdził.
Prezydent zarzucił również rządowi, że wcześniejsze działania dotyczące cen paliw miały charakter propagandowy, a ich rzeczywisty koszt zostanie ostatecznie przeniesiony na obywateli.
– Niestety wygląda na to, że rząd najpierw propagandowo obniżył ceny paliw, a teraz postanowił Polakom wystawić za to kosztowny rachunek. Nie bronię niczyich zysków. Bronię zasad konkurencji i polskich konsumentów. Bronię także polskich małych i średnich przedsiębiorców, bo ustawa obejmuje bowiem nie tylko największych producentów, lecz także mniejsze, niezależne polskie firmy paliwowe – podkreślił Karol Nawrocki.
Obawy o konkurencję na rynku paliw
Według prezydenta nowe obciążenie może szczególnie mocno uderzyć w mniejsze podmioty, które nie osiągają ponadprzeciętnych zysków, ponieważ same ponoszą rosnące koszty zakupu i importu paliw.
– Przedsiębiorstwa te często nie osiągają nadzwyczajnych zysków, bo same kupują i importują drożejące paliwa. Osłabienie ich pozycji może ograniczyć konkurencję, zwiększyć zależność rynku od największych graczy, a w konsekwencji ponownie podnieść ceny. Zwracali na to uwagę moi doradcy z Rady Gospodarczej – zaznaczył.
Ustawa trafi do Trybunału Konstytucyjnego
Karol Nawrocki wyjaśnił, że zdecydował się skierować ustawę do Trybunału Konstytucyjnego zamiast ją zawetować, ponieważ jego najważniejsze zastrzeżenia dotyczą zgodności regulacji z konstytucją.
– Dlaczego kieruję ustawę do trybunału, a nie zawetuję? Ponieważ najpoważniejszy problem tej regulacji ma charakter konstytucyjny. Chodzi o złamanie zasady niedziałania prawa wstecz. Chodzi o pewność prawa, ochronę zaufania obywatela do państwa oraz proporcjonalność nakładanych obciążeń – wyjaśnił prezydent.
Rozstrzygnięcie Trybunału może mieć znaczenie nie tylko dla zakwestionowanej ustawy, ale także dla sposobu stanowienia podobnych regulacji w przyszłości.
– To Trybunał Konstytucyjny powinien rozstrzygnąć, czy państwo może ustanawiać tak niebezpieczny precedens. Zresztą to będzie ważna wytyczna na przyszłość – podsumował Karol Nawrocki.
… wciągnął snussa i zaczął gwiazdorzyć
bo lubi ustawki i nawalanki, teraz prawne i konstytucyjne, byle walczyć
nic dobrego dla naszego skłóconego narodu to nie wróży niestety
karol tylko nie przedawkuj!
czy znowu napiszesz że próbowali cię otruć?
najwyżej się porzyga
Obiecał, że ceny prądu spadną o 33%.
Teraz zawetował ustawę o obniżce cen paliw.
Przecież on działa na szkodę Polaków.
No, to teraz będzie sprawdzanie tygodniami, dyskysje, debaty, a my w tym czasie będziemy bulić jak za mokre zboże.