30/07/2026
690 680 960

Syreny obudziły mieszkańców Lubelszczyzny. Radny Michał Mulawa domaga się pilnych wyjaśnień

Nocne uruchomienie syren alarmowych w Lublinie i innych częściach województwa lubelskiego wywołało niepokój oraz liczne pytania mieszkańców. Radny województwa lubelskiego Michał Mulawa krytykuje brak szybkich komunikatów i oczekuje od rządu wyjaśnienia, dlaczego po ogłoszeniu alarmu nie przekazano obywatelom precyzyjnych informacji.

Syreny alarmowe, które w nocy rozległy się w Lublinie oraz na znacznym obszarze regionu, obudziły tysiące mieszkańców. Jak wskazuje Michał Mulawa, radny województwa lubelskiego, po uruchomieniu systemu ostrzegania zabrakło jednak natychmiastowej informacji wyjaśniającej przyczynę alarmu i określającej sposób postępowania.

– Mieszkańcy województwa lubelskiego i powiatu biłgorajskiego mają prawo czuć się bezpiecznie. Mają też pełne prawo oczekiwać od swojego państwa rzetelnych informacji i precyzyjnych ostrzeżeń w sytuacjach kryzysowych – podkreślił Michał Mulawa.

Brak komunikatu w aplikacji i alertu RCB

Według relacji radnego po uruchomieniu syren mieszkańcy nie otrzymali dodatkowych ostrzeżeń za pośrednictwem powszechnie wykorzystywanych systemów informacyjnych.

– Dzisiejszej nocy w Lublinie i na znacznym obszarze regionu zawyły syreny alarmowe, budząc tysiące osób. I co dalej? Cisza. W aplikacji mObywatel nie pojawił się żaden komunikat, zabrakło też jakiegokolwiek alertu RCB – stwierdził.

Brak oficjalnego komunikatu miał spowodować dezorientację. Mieszkańcy próbowali samodzielnie ustalić, co było przyczyną alarmu, między innymi kontaktując się z numerami alarmowymi.

– Zdezorientowani mieszkańcy próbowali dowiedzieć się czegokolwiek na własną rękę, dzwoniąc nad ranem na numery alarmowe. Zamiast natychmiastowych wyjaśnień, dopiero przed godziną 8:00 rano dowiadujemy się o niezidentyfikowanym obiekcie i kraterze w miejscowości Tarnawa-Kolonia – przekazał radny.

Pytania o skuteczność systemu ostrzegania

Michał Mulawa zwrócił uwagę, że sam dźwięk syren alarmowych nie jest wystarczającym sposobem informowania obywateli w sytuacji potencjalnego zagrożenia. Jego zdaniem alarm powinien zostać uzupełniony szybkim, jednoznacznym komunikatem przekazanym dostępnymi kanałami.

– Pytam wprost: czy tak powinien wyglądać i funkcjonować tryb ostrzegania obywateli? – pyta radny województwa lubelskiego.

Jak zaznaczył, uruchomienie syren jest obowiązkiem odpowiednich służb, jeżeli istnieje zagrożenie. Jednocześnie obywatele powinni otrzymać informacje wyjaśniające przyczynę alarmu oraz wskazówki dotyczące dalszego postępowania.

– Uruchomienie alarmu jest obowiązkiem służb, gdy istnieje zagrożenie, ale sam dźwięk syren to za mało. W sprawach bezpieczeństwa państwo musi działać nie tylko sprawnie, ale i transparentnie. Brak szybkiego i jednoznacznego komunikatu to najkrótsza droga do chaosu i dezinformacji. Oczekujemy od rządu natychmiastowych wyjaśnień tej sytuacji – podkreślił Michał Mulawa.

Apel o korzystanie z oficjalnych informacji

Radny zaapelował również do mieszkańców, aby w sytuacjach kryzysowych zachowali ostrożność i nie rozpowszechniali niesprawdzonych doniesień. Zwrócił uwagę, że brak szybkiej informacji może sprzyjać powstawaniu fałszywych przekazów i niepotwierdzonych teorii.

– Jednocześnie apeluję do wszystkich mieszkańców abyśmy śledzili i przekazywali dalej tylko oficjalne informacje podawane przez państwowe służby. Takie sytuacje jak ta z dzisiejszej nocy, to również okazja do dezinformacji, na którą powinniśmy być szczególnie wyczuleni – zaznaczył.

Sprawa nocnego uruchomienia syren oraz sposobu informowania mieszkańców wymaga przedstawienia szczegółowego stanowiska przez odpowiedzialne instytucje. Kluczowe pozostaje wyjaśnienie przyczyn alarmu, przebiegu działań służb oraz powodów, dla których mieszkańcy nie otrzymali szybkiego komunikatu za pośrednictwem dostępnych systemów ostrzegania.

Źródło: Michał Mulawa

24 komentarze

  1. Ocena: 15

    RCB przez spamowanie prognozami pogody juz dawno przstało być rzetelne i wiarygodne. Znam ludzi którzy pododawali ich do zablokowanych – bo ileż razy mozna odbierać smsy o upale i deszczach. Alerty o burzach i tak nie sprawdzaja się prawie nigdy – przynajmniej nie w Lublinie. Inna sprawa to jakość tych syren. Mnie na LSM nic nie obudziło – otwarte okna i nic. W czasie testów w ciagu dnia na osiedlu Konponickiej też je ledwo słychać. A nawet jak to wyje coś w oddali i nie wiadomo czy to lokalny alert w jakiś zakladzie czy coś innego.

    • Bez obaw, w Lublinie nie ma żadnych „zakładów” w których produkowaliby coś poważnego. Tu są tylko uczelnie i żabki.

  2. Ocena: 13

    Jak apelować do wszystkich mieszkańców abyśmy śledzili i przekazywali dalej tylko oficjalne informacje podawane przez państwowe służby, jak tych oficjalnych informacji nie było.
    Jedynie pod artykułem w 112, ktoś w komentarzu napisał, że gdzieś tam coś pierd…lnęło.
    A za niedoinformowanie społeczeństwa, ktoś powinien być odstawiony od cycka.

  3. Ocena: 10

    Jakby rządziło pis poseł niczego by nie żądał. I tak to się kręci.

  4. Ferdek Kiepski (bo kiepski i już)
    Ocena: 9

    Niech mi ktoś wytłumaczy: co ja zwykły zjadacz chleba naszego powszedniego powinienem zrobić po usłyszeniu alarmu uruchomionego z nie wiadomo jakiego powodu… wiać na drugi koniec Europy jak to robili nasze „siostry” i „bracia” z np. Lwowa, bo usłyszeli w radiu, że strzelają w Donbasie (tysiąc kilometrów).

    • .......................,
      Ocena: 1

      Bierzesz telefon do ręki, uruchamiasz aparat i czekasz na rozwój wydarzeń- kto wie, może coś fajnego nagrasz XD.

    • Ocena: 0

      Dziś we Lwowie dwie rakiety walneły w domy mieszkalne, powybijane okna w przedszkolach. A leciało rakiet koło.

  5. Ocena: 9

    100 % racji! jakieś durne smsy o burzach czy szczepionkach na listy wysyłają non stop . A tu 0 informacji! POlska z dykty pod nie’rządami peło!

  6. Ocena: 7

    Gdzie są te systemy rakietowe? Gdzie są efy, które podobno nas chronią?

  7. Obudził mnie ten sygnał bo mieszkam 100 metrów od syreny. Do sypialni przybiegły moje dzieci pytać, czy to już wojna i czy trzeba schodzić do piwnicy (mimo, że w domu raczej nie mówimy o wojnie ani o ukrywaniu się w piwnicy). Nie wiedziałem, co odpowiedzieć dzieciom bo nie przyszedł alert RCB, a akurat nie mogłem włączyć strony rządowej RCB bo mi się coś zawiesiło w telefonie (mam starszy model, może to był powód). Ogólnie bez paniki, poleciłem dzieciom pójść spać. Pozostało więc włączyć radio, ale zaspany, w nocy, nie pamiętałem na jaką częstotliwość. Zresztą – chyba nigdzie nie podawali na jakich częstotliwościach prowadzić nasłuch. A przeszukując częstotliwości po kolei, tak teoretycznie, można by przecież trafić na jakąś fejkową ruską stację, która szerzy dezinformację, podszywając się np. pod Polskie Radio. Jakiż to problem w dzisiejszych czasach zakłócić prawdziwą stację, a uruchomić ruską? Dlatego zaraz po dźwięku syren powinny pojawić się patrole policji, straży miejskiej, które by przez megafony informowały co się dzieje. Ale mamy przecież miejsca schronienia zaznaczone w aplikacji, prawda? To tam trzeba się udać w razie ataku lotniczego? No ja mam takie miejsce schronienia pod budynkiem w którym mieszkam. Aplikacja pokazuje gdzieś w okolicy garażu sąsiada. Czy miejscem schronienia jest ten garaż, czy przylegająca do niego piwnica, czy może coś jeszcze innego, no i jak tam wejść, tego aplikacja już nie pokazuje. Ulało mi się, przepraszam, ale kurcze o zrzucie szczepionek na lisy to informują kilka razy, a o nocnej syrenie, kilka godzin po wizycie premiera i prezydenta zaatakowanej Ukrainy, no to nie ma informacji.

  8. Ocena: 4

    Nic nie było słychać. Żadnego alarmu. Może ktoś by pomyślał żeby rozszerzyć system alarmowy.

  9. Pan Sołtys z Miasta Inspiracji (dawniej: Lublin)
    Ocena: 3

    Za koleżanką XxX powtórzę: Dzisiejsza noc pokazała jak bardzo tragiczny mamy system informowania ludzi o zagrożeniu. Sygnały zostały uruchomione, po czym nie dało się nigdzie odnaleźć żadnych informacji jaka jest przyczyna uruchomienia alarmu! Informacja do mediów trafiła dopiero po godzinie.
    W takich przypadkach powinien działać system informowania ludzi na telefon na przykład poprzez alert RCB! Chyba po to zostało to narzędzie stworzone?
    Dlaczego w takim przypadku ludzie nie otrzymali żadnego komunikatu z informacją o przyczynie uruchomienia alarmu? Mówi się, że w momencie usłyszenia alarmu należy słuchać komunikatów służb, ale takich nigdzie nie ma.
    Od kilku lat tuż za granicą jest wojna, a dzisiejsza noc pokazała jak bardzo nie można czuć się bezpiecznym w naszym regionie, ponieważ nasze władze przez te lata nie potrafią zbudować prostego procesu informowania ludzi o zagrożeniu gdy takie nastąpi. Poziom tego procesu jest tragiczny.
    W dzisiejszych czasach w takiej sytuacji od razu każdy powinien otrzymać powiadomienie na telefon

  10. Ocena: 3

    Tomciu puknij się w ten pusty baniak wyciągnęli wnioski chyba z tej rakiety co leżała parę miesięcy w lesie trzeba mieć zryty beret żeby głosować podkurcza z pi.s

Dodaj komentarz