30/08/2026
690 680 960

Nocny gość na Dworcu Lublin. Czytelniczka sfotografowała lisa

Lis spacerujący nocą po terenie Dworca Lublin zwrócił uwagę naszej Czytelniczki. Zwierzę spokojnie przemieszczało się w rejonie obiektu. Podobne obserwacje nie są w mieście rzadkością, jednak warto pamiętać, że lis pozostaje dzikim zwierzęciem.

Nocnego gościa na terenie Dworca Lublin zauważyła i sfotografowała nasza Czytelniczka. Lis poruszał się w rejonie obiektu przy ul. Dworcowej. Nie wiadomo, co sprowadziło go w tę część miasta. Można przypuszczać, że zwierzę pojawiło się w celu poszukiwania pożywienia.

Obserwacja jest kolejnym przykładem obecności dzikich zwierząt w przestrzeni miejskiej. Już wielokrotnie publikowaliśmy zdjęcia i nagrania lisów, dzików, saren, bobrów, kun czy zajęcy pojawiających się na osiedlach, ulicach i terenach zielonych.

Dzikie zwierzęta coraz śmielej zaglądają do miasta

Lisy najłatwiej zauważyć po zmroku i nad ranem, kiedy na ulicach jest mniej ludzi oraz samochodów. Zwierzęta przemieszczają się pomiędzy terenami zielonymi, dolinami rzecznymi, ogródkami działkowymi, nieużytkami i osiedlami.

Wcześniej nasi Czytelnicy obserwowali lisy między innymi na Czechowie, w rejonie Wąwozu Rury oraz przy al. Smorawińskiego. Zdarzało się, że zwierzęta polowały na gryzonie na pasach zieleni lub przebywały w niewielkiej odległości od spacerujących mieszkańców.

Do miasta przyciąga je łatwy dostęp do pożywienia. Niezabezpieczone śmietniki, pozostawiane resztki jedzenia oraz celowe dokarmianie sprawiają, że dzikie zwierzęta stopniowo przyzwyczajają się do obecności człowieka. Mogą wtedy podchodzić coraz bliżej budynków, ulic i ciągów komunikacyjnych.

Sama obecność lisa w mieście nie oznacza, że zwierzę jest chore lub agresywne. Nie należy jednak próbować go oswajać. Nawet spokojnie wyglądający osobnik może zareagować gwałtownie, jeżeli poczuje się osaczony lub zagrożony.

Jak zachować się po spotkaniu z dzikim zwierzęciem?

Najważniejsze jest zachowanie spokoju i bezpiecznego dystansu. Nie należy podchodzić do zwierzęcia, próbować go dotykać ani wykonywać zdjęć z bliskiej odległości.

Nie wolno również krzyczeć, biegać, gwałtownie gestykulować ani blokować zwierzęciu drogi ucieczki. Najlepiej zatrzymać się, a następnie powoli oddalić, pozostawiając mu możliwość swobodnego opuszczenia terenu.

Dzikich zwierząt nie należy dokarmiać. Właściciele psów powinni trzymać swoje czworonogi na smyczy i nie pozwalać im zbliżać się do lisa, dzika lub sarny. Warto również szczelnie zamykać pojemniki na odpady i nie pozostawiać karmy dla zwierząt na zewnątrz.

Obecność zwierzęcia należy zgłosić odpowiednim służbom, gdy jest ono ranne, zachowuje się nietypowo, wykazuje agresję, nie reaguje na obecność ludzi albo stwarza zagrożenie dla pieszych i kierowców. Na terenie Lublina takie zgłoszenia przyjmuje Straż Miejska pod numerem 986. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia należy zadzwonić pod numer alarmowy 112.


Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

10 komentarzy

  1. Ocena: 11

    Pewnie zabłąkał się w Mieście Inspiracji. Po sylwetce widać, że dawno nie jadl (nawet szczepionki rozrzucanej z samolotów co pół roku).
    Jeśli w dzień biegał po ulicy to znaczy, że był bardzo głodny (albo wściekły).

  2. Ocena: 6

    Wścieklizna na bank.

  3. Czekam na zdjęcia komara.

  4. Lisów jest za dużo i nie mają naturalnych wrogów na Lubelszczyźnie, czasem gdzieś tam wilk…..!

    • Ocena: 0

      Dlatego dwa razy do roku lisy się „szczepi” i wtedy populacja drastycznie spada.

  5. Rudy lis czyli brat donka🤔🤔🤔🤣🤣🤣🤭🤭

  6. Może mu pociąg uciekł

  7. Wygląda na chorego na wściekliznę

  8. Ocena: -6

    a jeżozwierze, też są?

Dodaj komentarz