01/07/2026
690 680 960

Jechał po pijanemu hulajnogą. Wjechał w słup, rozbił głowę o nawierzchnię

O tym, że po pijanemu się nie jeździ, a już szczególnie na jednośladzie, przekonał się dziś jeden z mieszkańców Lublina. Choć zdarzenie wyglądało bardzo groźnie, nie doznał poważniejszych obrażeń ciała.

Do zdarzenia doszło w środę, 1 lipca na ul. Raszyńskiej w Lublinie. Przed godziną 17 służby ratunkowe zostały zaalarmowane o leżącym na ścieżce dla jednośladów mężczyźnie z rozbitą głową. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń, mężczyzna poruszał się na elektrycznej hulajnodze. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi, zaczepił o słup latarni, po czym upadł uderzając głową o jezdnię.

Mężczyźnie na pomoc ruszyli świadkowie, w tym strażak z pobliskiej jednostki OSP Konopnica. Po opatrzeniu przez ratowników medycznych przetransportowano go do szpitala. Badanie alkomatem wykazało, iż miał on ponad 2 promile alkoholu w organizmie.

Wiadomo już, że nie doznał on poważniejszych obrażeń ciała. Teraz funkcjonariusze prowadzą czynności wyjaśniające.

fot. lublin112.pl

fot. lublin112.pl

15 komentarzy

  1. I bardzo urwa dobrze.

  2. Ocena: 15

    Łup w słup przygłup

  3. Ocena: 12

    Choć zdarzenie wyglądało bardzo groźnie, nie doznał poważniejszych obrażeń ciała.
    Zaprawdę powiadam Wam: wielka szkoda. Wielka szkoda. Wytrzeźwieje, będzie bisował.

  4. Ocena: 9

    no i dobrze, teraz bedzie wiedzial, ze po pijaku sie nie jezdzi. I rozwalil sobie ten gupi leb.

  5. Pierwsza ofiara bez kasku pogratulować głupoty 👍👍 dobrze ze nikomu innemu krzywdy niewyrzadził!!!

  6. Ocena: 4

    A gdzie kakask ,pijak

  7. Ocena: 2

    Dobrze, że taki pajac rozbił i uszkodził tylko siebie.

  8. A mama mówiła… nałoż kas bo sie przeziębisz

  9. Ocena: 2

    a co na to Franio i radny G ?

  10. Selekcja naturalna.

Dodaj komentarz