Tłumy na parkiecie pod gwiazdami. Potańcówka w Muzeum Wsi Lubelskiej zachwyciła uczestników
08:08 28-06-2026 | Autor: redakcja
W Muzeum Wsi Lubelskiej odbyła się wyjątkowa potańcówka, która już od pierwszych minut pokazała, że tradycyjna muzyka i taniec wciąż mają ogromną siłę przyciągania. W malowniczej scenerii zabytkowych chat, murowanych domów i wiejskich uliczek uczestnicy bawili się do północy, inaugurując wakacyjny sezon w niepowtarzalnym stylu.
Tegoroczna odsłona wydarzenia odbyła się w sektorze Miasteczko Prowincjonalne. To właśnie tam powstał symboliczny „parkiet pod gwiazdami”, na którym spotkali się młodzi, seniorzy, rodziny, pary oraz grupy przyjaciół.
Muzyka, która porwała do tańca
O oprawę muzyczną zadbała Maciejowa Kapela. Już od pierwszych taktów uczestnicy ruszyli do tańca. Na parkiecie królowały tanga, oberki, polki i walczyki. Jedni tańczyli z dużą wprawą, inni po prostu kołysali się w rytm muzyki, ale wszystkich łączyła radość wspólnej zabawy.
Wydarzenie miało nie tylko charakter rozrywkowy, ale także międzypokoleniowy. Dla wielu uczestników była to okazja do powrotu do wspomnień, dla innych — szansa na odkrycie uroku tradycyjnych potańcówek w zupełnie nowej odsłonie.
Wśród tańczących była pani Marta ze Świdnika, która przyjechała na wydarzenie wraz z przyjaciółkami.
— Czekałam na tę potańcówkę cały rok. To wyjątkowe miejsce i wyjątkowy klimat. Tutaj można zapomnieć o codzienności, spotkać znajomych i po prostu cieszyć się muzyką. Dla mnie to obowiązkowy punkt lata — mówiła z uśmiechem.
Powrót do dawnych wspomnień
Na parkiecie nie zabrakło także małżeństw z wieloletnim stażem. Jedna z par, świętująca w tym roku 40-lecie małżeństwa, podkreślała, że takie wydarzenia przywołują najpiękniejsze wspomnienia z młodości.
— To wspaniały powrót do przeszłości. Kiedyś takie zabawy były czymś naturalnym, poznawaliśmy się przy muzyce i tańcu. Dziś znów możemy poczuć ten sam klimat. To piękne przeżycie — zgodnie podkreślali małżonkowie.
Potańcówka przyciągnęła również młodszych uczestników. Anita i Jacek postanowili spędzić sobotni wieczór w niecodzienny sposób i, jak przyznali, był to bardzo udany wybór.
— Wybraliśmy się tutaj na randkę i to był strzał w dziesiątkę. Klimat jest niesamowity, muzyka świetna, a wspólny taniec pod gołym niebem ma w sobie coś magicznego — mówili.
Skansen zachwycił także gości spoza Lublina
Wśród uczestników byli również turyści, którzy po raz pierwszy odwiedzili lubelski skansen. Krystyna z Krakowa przyjechała z mężem i nie kryła zachwytu zarówno miejscem, jak i samą potańcówką.
— Jesteśmy zachwyceni tym miejscem. A w dodatku trafiliśmy na taką atrakcję! Czy gdzieś jeszcze w Lublinie można potańczyć boso na trawie przy żywej muzyce? Nie sądzę! Właśnie taka zabawa doskonale pasuje do tego miejsca — podkreślała z radością w głosie.
Wieczór w Muzeum Wsi Lubelskiej po raz kolejny udowodnił, że tradycja nie musi być jedynie wspomnieniem. Może żyć, angażować i przyciągać tłumy, jeśli zostanie pokazana w naturalny, autentyczny sposób.
Potańcówka była czymś więcej niż tylko tanecznym wydarzeniem. Stała się spotkaniem ludzi, emocji i wspomnień. W otoczeniu zabytkowej architektury, przy dźwiękach Maciejowej Kapeli, wakacje rozpoczęły się wspólnym tańcem, radością i poczuciem, że tradycja nadal ma swoje ważne miejsce we współczesnym życiu.
Galeria zdjęć
fot. Piotr Michalski\Muzeum Wsi Lubelskiej
Wieś tańczy i śpiewa, brawo ….