05/10/2026
690 680 960

Patrioty w Świdniku i nowe jednostki wojskowe na Lubelszczyźnie. Kosiniak-Kamysz ogłosił decyzje

Baterie Patriot rozmieszczone wokół lotniska w Świdniku, nowe jednostki w Biłgoraju i powiecie opolskim oraz rozwój wojsk dronowych w Łukowie — to najważniejsze informacje przekazane przez wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza. Szef MON zapowiedział również dalsze inwestycje w infrastrukturę i przemysł zbrojeniowy oraz starania o priorytetowe finansowanie przedsięwzięć wojskowych na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu.

Podczas poniedziałkowego spotkania z dziennikarzami w Świdniku minister obrony narodowej przedstawił działania związane ze wzmocnieniem bezpieczeństwa województwa lubelskiego. Wcześniej uczestniczył w odprawie z wojskiem i służbami mundurowymi, w tym z przedstawicielami Straży Granicznej. Rozmowy dotyczyły ostatnich wydarzeń oraz współpracy służb i władz.

Kosiniak-Kamysz wskazał, że Lubelszczyzna i Podkarpacie należą do regionów najbardziej dotkniętych alertami i zagrożeniami. Podkreślał znaczenie odporności społecznej oraz współdziałania samorządów, wojska i administracji państwowej.

— Wszyscy razem musimy dbać o bezpieczeństwo mieszkańców Lubelszczyzny, Podkarpacia, całej Polski — powiedział wicepremier.

Patrioty chronią Lubelszczyznę i lotnisko w Świdniku

Szef MON poinformował o rozmieszczeniu baterii Patriot w rejonie lotniska w Świdniku. Jak zaznaczył, decyzję podjął kilka tygodni wcześniej, a lokalizację systemów ustalono wspólnie z dowódcami.

— Pierwszy raz baterie Patriot pojawiły się na Lubelszczyźnie — podkreślił Władysław Kosiniak-Kamysz.

Ich obecność ma służyć ochronie mieszkańców i zwiększeniu bezpieczeństwa ruchu lotniczego. Minister zwrócił uwagę, że operacje lotnicze w regionie bywają przerywane przez alerty. Zapowiedział również wizytę u żołnierzy pełniących służbę wokół świdnickiego lotniska.

Wicepremier wiązał konieczność wzmacniania obrony z zagrożeniami i prowokacjami w pobliżu granicy polsko-ukraińskiej. Wspomniał o wizycie w Dorohusku z ministrem Kierwińskim oraz o budowie bastionów, które mają wzmacniać ochronę i pełnić funkcję miejsc schronienia. Mówił też o rozmieszczaniu kolejnych jednostek obrony powietrznej przy granicy i przejściach granicznych.

Nowe decyzje dla 18. Brygady Zmotoryzowanej

Jednym z głównych tematów wystąpienia były decyzje lokalizacyjne dotyczące jednostek wchodzących w skład 18. Dywizji, przede wszystkim 18. Brygady Zmotoryzowanej. Kosiniak-Kamysz poinformował, że podpisał je kilka dni wcześniej, ale chciał ogłosić je bezpośrednio na Lubelszczyźnie.

Brygada jest już formowana, między innymi z wykorzystaniem istniejącej infrastruktury 19. Brygady, której siedziba znajduje się w Lublinie. Minister podziękował za współpracę i odniósł się do raportu przedstawionego przez dowódcę 18. Dywizji, generała Lewandowskiego. Jak zaznaczył, zainteresowanie mieszkańców służbą wojskową przemawia za dalszymi inwestycjami w regionie.

fot. MON

Poniatowa: zmiana terenu, dowództwo w powiecie opolskim

W przypadku Poniatowej szef MON wyjaśnił, dlaczego wojsko nie może wykorzystać pierwotnie wskazanego terenu, przekazanego przez samorząd. Poprzednią decyzję lokalizacyjną określił jako błędną.

Według relacji ministra chodzi o miejsce kaźni, w którym znaleziono szczątki polskich żołnierzy. Jako przeszkody dla inwestycji wskazał względy etyczne oraz konieczność prowadzenia długotrwałych prac badawczych. Jednocześnie zapewnił, że resort zamierza utrzymać plany rozwoju wojska w Poniatowej i powiecie opolskim.

Na potrzeby inwestycji możliwe ma być pozyskanie 32 hektarów gruntów z zasobów Lasów Państwowych. Starostwo w Opolu Lubelskim deklaruje natomiast gotowość przekazania szkoły z internatem. Jak poinformował Kosiniak-Kamysz, kwestia ta była przedmiotem rozmów podczas wizyty. Podziękował również europosłowi Hetmanowi za informacje dotyczące dostępnych nieruchomości.

— Dowództwo brygady będzie miało swoją lokalizację właśnie w powiecie opolskim — zapowiedział minister.

Biłgoraj z batalionem zmotoryzowanym i jednostkami obrony powietrznej

Część jednostek 18. Brygady Zmotoryzowanej ma zostać zlokalizowana w Biłgoraju. Minister zapowiedział formowanie batalionu zmotoryzowanego oraz umieszczenie w mieście jednostek obrony przeciwlotniczej i powietrznej.

— Wojsko będzie w Biłgoraju, wojsko będzie się rozwijać w Biłgoraju — zapewnił Władysław Kosiniak-Kamysz.

Wicepremier podkreślał, że obecność armii ma znaczenie także dla lokalnego rynku pracy. Odniósł się do zmian strukturalnych i gospodarczych w mieście oraz do potrzeby tworzenia możliwości aktywności zawodowej dla mieszkańców.

— Wojsko jest stabilnym pracodawcą. Wiem, jak wiele osób z Lubelszczyzny chce zgłosić się do wojska — mówił szef MON.

Biłgoraj określił jako przyszłe miejsce dużych inwestycji Wojska Polskiego. Zachęcił też osoby zainteresowane służbą do wstępowania w szeregi armii.

fot. MON

Łuków dla wojsk dronowych, Sobieszyn dla akademii

Kolejne plany dotyczą Łukowa. Kosiniak-Kamysz wskazał miasto jako lokalizację części wojsk dronowych. Przedstawiony kierunek rozwoju zakłada docelowo możliwość sformowania nawet brygady zajmującej się systemami bezzałogowymi.

Minister podkreślał, że rozwój tych zdolności jest jednym z jego priorytetów. Wymienił systemy latające, naziemne, nawodne i podwodne, zaznaczając, że prace nad ich wykorzystaniem w wojsku już trwają.

Odnosząc się do Sobieszyna, poinformował o udostępnieniu kolejnej przestrzeni Lotniczej Akademii Wojskowej z Dęblina. Według szefa MON w dyspozycji uczelni znajduje się już kilkadziesiąt hektarów, które mają odpowiadać na jej potrzeby rozwojowe.

Świdnik: przygotowania do bazy śmigłowców

Wicepremier odniósł się również do planowanej bazy śmigłowców Wojsk Lądowych w Świdniku. Wyraził nadzieję, że uzgodnienia dotyczące transakcji między portem lotniczym a Wojskiem Polskim zostaną zakończone do końca roku. Powołał się przy tym na zapewnienia portu lotniczego.

Przygotowanie infrastruktury powiązał z harmonogramem dostaw zamówionych śmigłowców Apache. Zgodnie z przedstawioną przez niego informacją maszyny mają trafiać do Polski od 2028 do 2032 roku. Obecnie do szkolenia wykorzystywanych jest osiem leasingowanych śmigłowców.

Kosiniak-Kamysz ocenił, że przygotowania mieszczą się w harmonogramie, choć decyzje dotyczące bazy były potrzebne po latach dyskusji. Wskazał również na inwestycje w okolicach Kraśnika, związane z miejscem bazowania czołgów Abrams.

Kraśnik i Dęblin: rozwój przemysłu zbrojeniowego

Obok infrastruktury wojskowej minister omówił rozwój zakładów zbrojeniowych. W Kraśniku wskazał na produkcję na potrzeby amunicji kalibru 155 mm oraz działalność w strukturach MESKO i Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Poinformował też o pozyskiwaniu kolejnych terenów, które mają umożliwiać dalszy rozwój.

Drugim ważnym ośrodkiem jest Dęblin. Jak przekazał wicepremier, w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 1 rozwija się centrum serwisowe silników czołgów Abrams i śmigłowców Apache.

Szef MON zwrócił także uwagę na udział prywatnych przedsiębiorstw współpracujących z przemysłem zbrojeniowym i wykonujących zadania jako podwykonawcy Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

— Więc wojsko, przemysł zbrojeniowy i bezpieczeństwo Lubelszczyzny są dla nas absolutnym priorytetem. Nie są to obietnice, ale to są już konkretne decyzje — podkreślił.

Lubelszczyzna i Podkarpacie z priorytetem w budżecie?

Kosiniak-Kamysz zadeklarował, że będzie zabiegał o nadanie inwestycjom wojskowym w województwach lubelskim i podkarpackim najwyższego priorytetu w przyszłorocznym budżecie. Zapowiedział rozmowy z szefem Sztabu Generalnego oraz poszukiwanie zmian pozwalających przyspieszyć realizację przedsięwzięć w obu regionach.

Uzasadniał to bezpośrednim wpływem sytuacji bezpieczeństwa na codzienne życie mieszkańców. Zadeklarował dalszy rozwój jednostek wojskowych i przemysłu zbrojeniowego w najbliższych miesiącach.

Na zakończenie podziękował mieszkańcom Lubelszczyzny wstępującym do Wojska Polskiego. Podkreślił duże zainteresowanie służbą w regionie, a jednocześnie wskazał potrzebę pozyskiwania kolejnych ochotników. Przypomniał o dobrowolnej służbie wojskowej oraz ćwiczeniach „W Gotowości”.

fot. MON

Źródło: MON

Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

7 komentarzy

  1. Ocena: 2

    Brawo Panie wicepremierze, trzeba działać żeby nie roznosił się tutaj smród onuc spod kremla.
    Działać trzeba w tym kierunku, brawo! Zaraz będą ujadać jakieś ruskie trolle ehehehe

  2. Dobra robota, bandycką kacapię trzeba odstraszać i podnosić koszt ewentualnego naruszenia polskich granic. Pytanie tylko kiedy te patrioty tam fizycznie staną.

  3. Ocena: -1

    Przy okazji wystawił pewnie kilka recept na czopki.

  4. Nic wam to nie da. Jedynie 1600+ na każde auto da szanse na wygraną w kolejnych wyborach.

  5. Kociniak dobrze ze zapuściłes brodę bo wygladales jak zużyty papier toaletowy,teraz jesteś dowódca pełna gębą 🤣🤣

Dodaj komentarz