Motocyklista ranny w lesie. Rozładowany telefon utrudnił nocne poszukiwania
11:10 05-10-2026 | Autor: redakcja
W niedzielę, 4 października, przed godziną 23.00 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Łukowie odebrał telefon od mężczyzny potrzebującego pilnej pomocy. Zgłaszający przekazał, że jechał motocyklem z Łukowa do Krzywdy, na zakręcie zjechał z drogi i uderzył w drzewo. Informował, że leży w lesie i jest poważnie ranny.
— Mężczyzna nie potrafił podać miejsca wypadku w którym uczestniczył, opisywał jedynie rosnące w pobliżu leśne drzewa — relacjonuje asp. szt. Marcin Józwik z KPP w Łukowie.
Zanim udało się uzyskać dokładniejsze informacje, telefon motocyklisty się rozładował. Do poszukiwań skierowano wszystkich policjantów pełniących wówczas służbę. Na pomoc wezwano również strażaków.
Analiza przekazanych przez rannego informacji oraz znajomość terenu pozwoliły odnaleźć 37-latka w lesie, przy drodze pomiędzy Krzywdą a Adamowem. Na miejscu ustalono, że motocyklista uderzył w znak drogowy i drzewo. Z poważnymi obrażeniami został przewieziony karetką do szpitala.
Podczas czynności na miejscu wypadku policjanci ustalili także, że mężczyzna kierował motocyklem KTM bez prawa jazdy i był pod wpływem alkoholu. Pobrano od niego krew do badań. Motocykl nie miał aktualnych badań technicznych.
Bezpośrednia przyczyna wypadku będzie ustalana w toku dochodzenia. Policjanci przesłuchają 37-latka, gdy pozwoli na to jego stan zdrowia.
Czyli glupi podwójnie. 😄
Mądrzy takich motorów nie kupują.
Dobrze ob_rał zbroję skoro z takim dorobkiem zadzwonił na policję.
Rachunek dla rodziców za hospitalizację to powinno pomóc. Polak jak zobaczy ile ma kasy zapłacić to pamięta później bardzo długo i o to chodzi.
Myślisz że rodziców 37 latka to obchodzi ?
Audio…coś tam, czytanie ze zrozumieniem się kłania.
Jak przeklejasz posty, to patrz skąd. To nie jest artykuł o 12-latku na hulajnodze elektrycznej.
Mandat za wjazd i obciążyć kosztami akcji
I teraz Polacy bedą płacic za leczenie tego bezmózgiego gówna.
W takich sytuacjach rodzice powinni partycypować jednak w kosztach leczenia..Polaka nic tak nie dyscyplinuje jak uderzenie po kieszeni.Żadna tam profilaktyka ,zasady,tłumaczenia czy zakazy,tylko piniądz.
Tyle trąbią o akcjach straży leśnej i policji, zero tolerancji dla niszczących lasy, a wydaje mi się że najprościej grzybiarzy łapać za złe parkowanie.
Szkoda, że go znaleźli, ochlajmordę.