Seniorzy w Świdniku stracili 23 tysiące złotych. Podejrzany o oszustwa „na prokuratora” w areszcie
11:44 05-10-2026 | Autor: redakcja
Przekonywali seniorów, że ich oszczędności są zagrożone
Według ustaleń policji 33-letni mężczyzna miał działać wspólnie z innymi osobami. Sprawcy wykorzystywali schemat oszustwa „na prokuratora”, aby nakłonić pokrzywdzonych do przekazania pieniędzy.
— Pokrzywdzeni byli wprowadzani w błąd co do tożsamości rozmówcy oraz przekonywani, że ich oszczędności są zagrożone — wyjaśnia aspirant sztabowy Elwira Domaradzka z Komendy Powiatowej Policji w Świdniku.
W pierwszym przypadku senior przekazał oszustom 3 tysiące złotych. W drugim pokrzywdzona kobieta straciła 20 tysięcy złotych.
Kolejna próba dotyczyła znacznie wyższej kwoty — 100 tysięcy złotych. Nie doszło jednak do przekazania pieniędzy, ponieważ wypłaty z rachunku bankowego pokrzywdzonego mężczyzny zostały zablokowane.
Trzy zarzuty i tymczasowy areszt
33-latka zatrzymali na terenie Warszawy stołeczni policjanci. Dalsze czynności procesowe przeprowadzili z nim funkcjonariusze ze Świdnika.
— Mężczyzna usłyszał trzy zarzuty oszustwa, w tym jeden dotyczący usiłowania — informuje aspirant sztabowy Elwira Domaradzka.
Jak wynika z ustaleń policji, podejrzany miał dopuścić się przestępstw w warunkach recydywy. Wcześniej odbywał karę pozbawienia wolności za przestępstwo przeciwko mieniu.
Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Świdniku sąd zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Śledczy nadal ustalają, kto jeszcze mógł uczestniczyć w oszustwach.
— Sprawa ma charakter rozwojowy. Policjanci ustalają rolę kolejnych osób mogących mieć związek z tym procederem — przekazuje przedstawicielka świdnickiej komendy.
Telefon o zagrożonych oszczędnościach powinien wzbudzić czujność
Policja przypomina, aby nie podejmować pochopnych decyzji pod wpływem telefonicznych informacji o zagrożeniu pieniędzy, wypadku bliskiej osoby czy rzekomej akcji policyjnej.
— Pamiętajmy – policjant, prokurator czy inny funkcjonariusz nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy, kosztowności ani danych do konta bankowego — podkreśla Elwira Domaradzka.
W takiej sytuacji należy zakończyć rozmowę i samodzielnie skontaktować się z bliską osobą lub zadzwonić pod numer 112. Warto też rozmawiać o metodach oszustów z rodzicami, dziadkami i starszymi sąsiadami. Taka rozmowa może pomóc uchronić ich przed utratą oszczędności.
Najlepsza metoda to „na ZUS”. Wpłacasz kilka klocków miesięcznie w nadziei, że za kilkadziesiąt lat otrzymasz emeryturę. Tylko nie wiadomo w jakiej wysokości.