Chodniki i drogi rowerowe zarastają w Lublinie. „W niektórych miejscach zniknęło po pół chodnika”
08:31 31-08-2026 | Autor: redakcja
fot. nadesłane Sebastian
08:31 31-08-2026 | Autor: redakcja
Spółdzielczości, od granicy miasta
To miasto jak i caly region to dno. Ceny zachodnie, zarobki bardzo wschodnie. Rosnące bezrobocie. Fabryka studentów. Ukłony dla deweloperki, a reszta „starego” miasta zostawiona na pastwe losu.
jak widać uczęszczane, niezbędne
Niedługo przyjdzie zima, spadnie śnieg, wszystko zakryje.
Miasto nie będzie miało problemów
Pozdrawiam rowerzystów
tu kosimy rzadziej,gdzie po tam dno. Uśmiechać się brygada,hej
Tych z kryminału brać do takich prac porządkowych i na tyton i kawę zarobią.
Chodnik przy Glebokiej do połowy zarosniety ,miasto inspiracji stolyca braku kultury
Jeszcze za mało betonozy.
Zarośnięte chodniki, drogi dla rowerów oraz chwasty wrastające w kostkę to efekt zamierzony…
Bo gdzie jak nie w krzakach najłatwiej się zatrzymać jednoosobową hulajnogą z pasażeką w miniówie, czy niepotrzebnym już wypożyczonym rowerem (swojego i ja bym w krzakach nie zostawił).
lublin miasto dziczy i jeden wielki ugór! + nie koszone trawniki! Tak to wygląda pod nie’rządmi łysego ! za to na parady tęczowych i dni upadliny jest kasa! :/ chore !