18/06/2026
690 680 960

Ul. Nowy Świat/al. Smorawińskiego: Dwa potrącenia rowerzystów na przejściach dla pieszych

We wtorek rano na ulicach Lublina doszło do dwóch potrąceń pieszych. Na ul. Nowy Świat i al. Smorawińskiego w zderzeniach z pojazdami osobowymi ucierpiały dwie osoby.

Do obu zdarzeń doszło we wtorek rano. Na al. Smorawińskiego przed godziną 7, na wysokości skrzyżowania z ul. Chodźki doszło do potrącenia rowerzysty, który był na przejściu dla pieszych. Na miejscu interweniowało pogotowie ratunkowe i policja. Poszkodowany trafił do szpitala.

Do drugiego zdarzenia doszło po godzinie 7 na ul. Nowy Świat. Kierujący skodą, jadąc w stronę ul. Kunickiego potrącił mężczyznę prowadzącego rower przez przejście dla pieszych. Mężczyzna już schodził z przejścia. Na miejscu interweniowało pogotowie ratunkowe i policja. Ranny pieszy trafił do szpitala. Na miejscu funkcjonariusze lubelskiej policji ustalają dokładne okoliczności zdarzenia.

W obu przypadkach kierujący byli trzeźwi.

Informację o zdarzeniach otrzymaliśmy od naszych Czytelników – Dziękujemy!



2014-12-23 09:26:22
(fot. lublin112.pl)

21 komentarzy

  1. Ocena: 0

    To już jakaś plaga. Przedświąteczny amok?

  2. jakies jaja przed 7 potracenie jest 10, ta honda na chodzki dalej stoi spokojnie na jezdni . kierowca siedzie w srodku albo spi . dookola dyskoteka ze 3 radiowozy ,droga poblokowana. Papież po cywilu tego roweraka walnal czy co, ze taka delikatna obsluga ????

    • Nie wiesz jaka sytuacja, nie komentuj. Z tego co zrozumiałam, to tylko na Nowym Świcie pieszego z rowerem potrącił kierowca samochodu na przejściu.
      Z tego co widzę, na Chodźki, to był rowerzysta (jadący rowerem przez przejście). A taki nie ma prawa pojawić się na przejściu! Nie przejeżdża się, a przeprowadza rower.
      Sama w tym samym miejscu dzisiaj o mało nie potrąciłam rowerzysty, który jechał przede mną ulicą i ni z tego, ni z owego wjechał na przejście! Nie, nie brońcie go. Pieszy, a rowerzysta, to dwie odrębne kwestie!!!

      • A myślenie nie boli!!!

        • No więc już nie myśl i nic nie mów człowieku skoro cie to boli.. bo nic mądrego nie wymyślisz. Widaż że tępaku nie jeździsz autem i nie wiesz co gadasz bo kierowca wie co znaczy idiota przejeżdżający rowerem przez przejście i jakie zagrożenie sprowadza, zresztą nie bez kozery ustawodawca ustanowił to czynem zabronionym

  3. Jest ciemno, ślisko, pada deszcz a kierowcy nie zwalniają. Ilu jeszcze będzie poturbowanych pieszych na przejściach?
    W większości przypadków są to piesi już schodzący z przejścia dla pieszych i jest to ewidentna wina kierowców.

    • Wina kierowców, fakt. Tylko jakby pieszy przez chwilę pomyślał i spojrzał, to mógłby uniknąć potrącenia. Niektórzy najwyraźniej nie mają ochoty spędzać spokojnych świąt z rodziną.
      Jak kierowcy inny samochód wymusza pierwszeństwo – drugi jak ma możliwość reaguje, hamuje czy omija (w innym wypadku codziennie byłoby tysiące wypadków w samym Lublinie, bo ludzie popełniają błędy). Pieszemu ktoś wymusza pierwszeństwo – pieszy nie zwraca na to uwagi, nie patrzy na jezdnię, bo on ma przez wielu tu podkreślanych „PIERWSZEŃSTWO”. Życzę szczęśliwych świąt trzeźwo myślącym.

      • Przy schodzeniu z przejścia dla pieszych?! Niby pieszy ma uciekać, bo bałwan za kółkiem?? Chcesz żeby babcie czy inwalidzi sprintem pokonywali przejścia?? Przebieganie też jest zabronione.

        • Ja tam wolę uciec przed samochodem, niż leżeć w szpitalu (jak nie w grobie) i przechodzić rehabilitację przez następny rok. Sorry, ale z samochodem nie wygrasz, później będziesz sobie mówił …a to bałwan, ale na złość mu nie zrobisz, bo jemu nic się nie stanie.
          Przebieganie zabronione, ale jak podbiegniesz te pół metra i unikniesz w ten sposób kalectwa, to raczej nikt mandatu nie wystawi.

          Widzisz, nadal jest wrogie nastawienie, babcie …inwalidzi, tak sobie wmawiaj. Przejrzyj w jakim wieku byli ostatni potrąceni na lublin 112, to oni nie zachowują należytej ostrożności i nie chce im się zadbać o swoje zdrowie. Nie widziałem tam by ktoś wspominał o babci czy inwalidzie, inwalidzi są jak widać ostrożniejsi. Sam dbasz? Rozglądasz się? Patrzysz jak nadjeżdża samochód?

        • kolego pieszy ma schodzić z przejścia a nie po nim KROCZYĆ. piesi wskakują na przejście a jak już są w połowie drogi mają wszystko w d..ie czasem wskakują przed samochód i niech się kierowca martwi. poźniej teksty że przecież pieszy już schodził z przejścia

      • Ocena: 0

        ale pierdzielicie głupoty … wszystkie ostatnie wypadki to wina po stronie kierowców – pogorszyły się warunki ale żaden nie zmienił sposobu jazdy tylko siedzi sobie pan i władca wygodnie w ogrzewanym samochodzie … niech się zmoknięty i przemarznięty pieszy martwi, po cholerę z domu wychodził jak deszcz pada…
        Tak właśnie połowa kierujących skomentowała swoje przewinienia – że nie spodziewali się pieszego na przejściu przy takiej pogodzie, a ten pojawił się nie wiadomo skąd i wtargnął mu nagle na maskę nie dając szansy na reakcję…
        niestety przy takiej pogodzie wzmożone potrącenia na przejściach to polski zwyczaj

        • Jestem kierowcą jak i pieszym. Ostatnie warunki na drodze – wieczorem nie pozwalają rozwinąć prędkości ~20 km/h, bo w ogóle nie widać przejść dla pieszych jak i samych pieszych, którzy jak pada deszcz biegają wszędzie gdzie się da – bardzo dużo ludzi spotkałem przebiegających około 10-30 metrów od przejścia, gdzie nikt się takiego pieszego nie spodziewa.
          Oczywiście poza jazdą, chodziłem również po mieście i jednak nikt nie mnie potrącił, bo zawsze uważam zamiast krzyczeć w grobie o swoim pierwszeństwie. Nie wiem kiedy ludzie to zrozumieją… Spokojnych świąt.

          • stary zmien opony skoro 20 km nie mozesz osiągnać swoim gratem bez przeglądu

          • DSA naucz się czytać ze zrozumieniem, dopiero zacznij komentować… Myślenie na prawdę nie boli 😀
            Wox pisał – 20 km/h a nie 20 km/h…
            Poza tym Wox ma rację, ale idiotom nie przetłumaczy 🙂

    • Kierowca wcale nie musi szybko jechać! Piesi też maja rozum, powinni pomyśleć, tym bardziej, że w zderzeniu z samochodem nie mają szans. Jako piesza wiem, że zdrowie jest dla mnie najważniejsze i jestem ostrożna. Jako kierowca również wiem, że tym bardziej w taką pogodę jak ostatnio jest bardzo ograniczona widoczność…
      Mało dzisiaj nie potrąciłam chłopaka. Ciemno, niewiele widać, a kierowca ma tym bardziej utrudnione. Jechałam może 30 km/h, zero hamowania… A pieszy, wszedł jak chciał na jezdnię… Przeważnie ustępuję pieszym, ale gościa w ogóle nie widziałam, ponieważ przejście było w zaciemnionym miejscu, a ten wchodzi sobie ja święta krowa prosto pod koła „bo przecież ma pierwszeństwo”…
      Ludzie, pomyślcie trochę! W taką pogodę kierujący widzi 80% tego co pieszy!!!

  4. Ocena: 0

    Lublin jest tragicznie oświetlony, bo ratusz oszczędza na naszym bezpieczeństwie. Np. przejście dla pieszych koło politechniki na Nadbystrzyckiej czy ,,rewelacyjne” oświetlenie na świeżo wyremontowanej Łęczyńskiej…

  5. Ocena: 0

    Jestem i kierowca i rowerzysta i przyznam się ze nie widziałam nigdy rowerzysty schodzącego z roweru na przejściu dla pieszych, no ale jak ktoś nie ma pojęcia jak to wygląda z perspektywy kierowcy to co tu komentować….. Ja jakbym prowadziła rower i zobaczyła ze jedzie z duża prędkością samochód to rzucalabym rower i uciekała a nie wskakiwala na niego. A kto układa historie co do zdarzenia niech ocenia policja a w dalszej instancji sąd

  6. Ocena: 0

    powiem tak odkąd pieszy ma pierwszeństwo na przejściu a kierowca widząc pieszego przed przejściem powinien się zatrzymać pieszy stał się panem tego świata a tak naprawdę święta krową bo od tego momentu wzrosła liczba potrąceń. i kierowcy muszą się szarpać po sądach z krowami i naprawiać auto z własnej kieszeni to przykre bo mało kto to widzi

Co gdzie kiedy?