19/06/2026
690 680 960

Trzy osoby nie żyją, dwie walczą o życie. Kierowca wyprzedzał na łuku jezdni

Wieczorem w Parchatce pod Puławami miał miejsce jeden z najtragiczniejszych wypadków w ostatnich latach w powiecie. Nie żyją trzy osoby, wszyscy to młodzi mężczyźni.

Do wypadku doszło we wtorek około godz. 20:30 w miejscowości Parchatka w gminie Kazimierz Dolny. Zderzyły się tam dwa pojazdy: osobowe audi oraz bus pasażerski. Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze puławskiej drogówki, kierujący audi mężczyzna jechał od strony Puław. Na łuku drogi, gdzie obowiązuje zakaz wyprzedzania oraz linia ciągła, podjął manewr wyprzedzania jadących przed nim kilku pojazdów. Wtedy zderzył się z jadącym z naprzeciwka volkswagenem. W busie znajdował się tylko kierowca, w audi zaś pięć osób.

Ogromna siła zderzenia

Siłą zderzenia była tak wielka, że osobowe auto odbiło się, zjechało ze skarpy i zatrzymało na pobliskim polu. Bus z kolei uderzył w barierę energochłonną, co zapobiegło wywróceniu się pojazdu. Świadkowie wypadku natychmiast rzucili się do pomocy poszkodowanym, jednocześnie powiadamiając służby ratunkowe. Na miejsce przyjechała straż pożarna, karetki pogotowia ratunkowego oraz policja. Niestety dwie osoby zginęły na miejscu. Jeden z mężczyzn miał 20, drugi 26 lat.


Dwóch walczy o życie

Trzech pozostałych mężczyzn podróżujących audi zostało przetransportowanych do szpitali w Puławach oraz Lublinie. Jeden z nich zmarł w drodze do szpitala. Kolejni dwaj są w stanie krytycznym lekarze cały czas walczą o ich życie. Jak ustaliliśmy, mają tak poważne obrażenia, że tego czy przeżyją nie potrafi nikt obecnie określić. Kierujący busem mężczyzna w momencie wypadku stracił przytomność, jednak po badaniach okazało się, że oprócz ogólnych potłuczeń ciała nie doznał poważniejszych obrażeń. Po opatrzeniu został zwolniony do domu.

Kierowca już wcześniej jechał agresywnie

Policja przesłuchała już świadków zdarzenia i jak się okazało, kierowca audi jadąc od Puław co chwila łamał przepisy. – Jechał z nadmierną prędkością i brawurowo wyprzedzał inne pojazdy. Tymczasem warunki na drodze były ciężkie, padał deszcz, jezdnia była mokra oraz wiał silny wiatr– tłumaczył nam podkomisarz Marcin Koper z policji w Puławach. – Jechał jak wariat, nie zwracał uwagi na to, że przed nim poruszają się inne samochody, wyprzedzał na trzeciego i to wszystko z ogromną prędkością. Nic dziwnego, że tak się to wszystko skończyło. Szkoda tylko ludzi, gdyż mieli całe życie przed sobą – wyjaśniał nam jeden z kierowców, który jechał w tym czasie gdy doszło do tragedii.

Wszyscy pochodzili z powiatu opolskiego

Kierowca oraz pasażerowie audi byli mieszkańcami powiatu opolskiego. Do Puław przyjechali tylko na chwilę i wyruszyli w drogę powrotną. Niestety do celu nie dojechali. Na miejscu zdarzenia zastaliśmy wielu znajomych ofiar, którzy nie mogli uwierzyć w to co się stało. – Z jednym chodziłem do klasy, tylko tyle wiemy. Nawet do końca jeszcze nie jest pewne kto jechał oraz kto zginął – tłumaczyli naszemu reporterowi. – Miałem jechać razem z nimi, jednak okazało się, że nie było już miejsca w samochodzie – dodał kolejny. Wszyscy są wstrząśnięci wypadkiem.

Droga była całkowicie zablokowana

Przez wiele godzin droga wojewódzka nr 824 Puławy – Kazimierz Dolny była w miejscu wypadku całkowicie zablokowana. Policjanci kierowali ruch na objazdy przez Celejów i Końskowolę.

[map lat="51.37349493730543" lng="21.997032165527344"]
Większy widok mapy

(fot. lublin112)
2014-12-24 00:41:44

43 komentarze

  1. Droga redakcjo

    Bus który brał udział w zdarzeniu to nie Mercedes Sprinter jak jest napisane w artykule tylko Volkswagen Crafter

    Pozdrawiam.

  2. Ocena: 0

    jak on się zderzył z tym busem, skoro przód ma nierozwalony? bokiem/tyłem? obróciło go?

    • Widocznie w momencie „kontaktu” przodem busa jechał „bardziej bokiem” (drifter?). Busa zatrzymała bariera, ale rozbił się o dużo wyższą przeszkodę.

  3. Ocena: 0

    Ale trzeba mieć najebane we łbie zeby na luku wyprzedzać. Samobójca pojebany…..

  4. Masakra. Co za idiota z tego kierowcy… Mistrz myslal, ze jest panem szos. Tragedia dla rodzin na te swieta. Zamiast wspolnych rodzinnych swiat to maja pogrzeby 🙁

  5. większy realista od realisty
    Ocena: 0

    Nabrał kolesi do fury i popisywał się swoim „miszczostwem”, wytłumaczy się chyba samemu Lucyferowi, bo Św. Piotr chyba nie zechce pośredniczyć w tej sprawie ze Stwórcą

  6. Ocena: 0

    Takie info do porannej kawy to rozumiem ! Bandyci na drogach tak powinni kończyć.

  7. Ocena: 0

    wiecie co? jeszcze chwila i nie bedzie problemu bo debile sami sie wybiją

  8. poprostu stare busy są jak czołgi 🙂

  9. Ocena: 0

    Wszyscy są wstrząśnięci, a nie zmieszani? Tak powinno być, banda jurnych matołów w stylu „jedziesz malinaaa” i dzwon. Szkoda mi tylko facia od busa bo zabrali mu narzędzie do zarabiania na chleb.

    • Istnieje chyba cos takiego jak OC nie?

      • Miałeś kiedyś wypłatę z OC? To lepiej nie komentuj bo widać że nie masz o tym pojęcia, po pierwsze czeka się na wypłatę bardzo długo przeważnie miesiąc, a po drugie płacą grosze, wycenili mi pojazd za który dałem 11000zł w perfekcyjnym stanie na 6000zł i szkodę całkowitą a miałem tylko przód auta uszkodzony i co można sobie za to kupić? złoma który się rozleci podczas kolizji? Więc nie pisz że istnieje coś takiego jak OC bo stratny i tak kierowca będzie przez takiego d••••a.

        • Bo z ubezpieczalniami trzeba sie bić o swoje, a nie brac co ci dają. Pierwszą rzeczą jaką trzeba zrobić to wycena rzeczoznawcy z PZMOTu. Jeżeli ubezpieczalnia daje Ci mniej, to bierzesz prawnika i idziesz do sadu. Opinia rzeczoznawcy PZMOT jest nie do podwarzenia. Sam miałem kiedyś taką akcję. Rzeczoznawca wycenił mi szkodę na 12tys, a ubezpieczalnia dawała 3tys. Fakt że sprawa w sądzie trwała prawie rok, ale dostalem 15tys (12tys za szkodę + 3tys odsetek). Nawet jezeli 10% musialem odpalic prawnikowi to i tak dostałem więcej niż gdybym machnął ręką i wziął to co dają.

          • Ocena: 0

            Kiedyś, od klechy z jakiegoś zadupia z pod Białegostoku, za 3 tys. kupiłem forda KA (nawet dobrze toto chodziło), trzeba trafu, że w kilka dni potem na ul. Nałęczowskiej z pod przychodni wyjeżdżała baba (ok. 70 wiosen) i jebnęła w moje lewe drzwi z przemieszczeniem na tylne koło i pośrednio na wahacz. Ekspert ubezpieczyciela owej kobitki wycenił szkodę całkowitą na 2.6 PLNów, za silnik wziąłem 1 tysiaka, a za całą resztę 520 zetów. Czyli ogólnie byłem dobrze do przodu.

  10. O, a obuwie rolnika nawet policja ma na wyposażeniu.

    • Ocena: 0

      olek – i ty byś chętnie takie obuwie założył, gdybyś musiał dreptać pomiędzy flakami rozpapranych po okolicy „drogich” zmarłych.

Co gdzie kiedy?