Sąd skazał wójta Gminy Niedźwiada za jazdę po alkoholu. Wyrok oznacza utratę stanowiska
18:34 01-07-2026 | Autor: redakcja
W środę, 1 lipca, przed Sądem Okręgowym w Lublinie odbył się kolejny proces wójta gminy Niedźwiada Marka K., oskarżonego o prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości. W dniu 20 grudnia ub.r. wsiadł on za kierownicę i ruszył w drogę. Wpadł w miejscowości Tyśmienica w powiecie parczewskim, gdzie został zatrzymany przez policjantów.
Co ważne, nie mówimy tu o sytuacji, kiedy wypił piwo lub też był na tzw. kacu, lecz dobrze się czuł. Tutaj doszło do świadomego popełnienia przestępstwa, gdyż z akt śledztwa wyraźnie wynika, iż wraz z kolejnymi badaniami stężenie alkoholu w organizmie mężczyzny wciąż rosło – z 1,11 do 1,18 promila. Tym samym pił alkohol przed tym, jak ruszył w drogę.
Prokuratura Rejonowa w Parczewie sporządziła akt oskarżenia, wskazując, iż za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Sprawą zajął się Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim. W połowie marca sędzia ogłosiła decyzję o warunkowym umorzeniu postępowania na okres próby wynoszący dwa lata.
Zgodnie ze złożonym wcześniej przez wójta wnioskiem otrzymał on zakaz prowadzenia pojazdów na okres jednego roku. Został też zobowiązany do zapłaty 20 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Powodem takiej decyzji sądu miała być skrucha oskarżonego, jego przyznanie się do winy, a także zaufanie społeczne, którym cieszy się, piastując stanowisko wójta. Wstawili się za nim przedstawiciele Kół Gospodyń Wiejskich, jednostek OSP, a nawet miejscowi księża.
Prokuratura nie zgodziła się z decyzją sędziego. Śledczy zakwestionowali rozstrzygnięcie w całości, domagając się jego zmiany i uznania oskarżonego za winnego zarzucanego mu czynu. W ocenie prokuratury sąd pierwszej instancji niesłusznie zdecydował się na warunkowe umorzenie postępowania, mimo że okoliczności sprawy miały przemawiać za surowszą reakcją karną.
Dziś Sąd Okręgowy przychylił się do wniosku prokuratury. Mało tego, sędzia zwrócił uwagę, że zapewnienia oskarżonego dotyczące jego działania są sprzeczne z zeznaniami policjantów przeprowadzających wobec niego interwencję. Marek K. tłumaczył, iż jechał po tlen dla ryb, aby te się nie udusiły. Dodatkowo miał czuć się dobrze i nie mieć świadomości, że jest pijany. Tymczasem funkcjonariusze wskazali, że wyjeżdżał sprzed sklepu, a woń alkoholu była od niego wyraźnie wyczuwalna. Co więcej, mógł też poprosić o pomoc znajomego, sąsiada czy nawet zadzwonić do korporacji świadczącej usługi przewozowe, aby ktoś go zawiózł.
Na nic zdały się też starania obrońcy. Przekonywał on sąd, że droga, jaką pokonał jego klient, jest niemal nieuczęszczana. Sam nawet nią przejechał i całość nagrał, prezentując nagranie jako dowód. Sędzia po jego obejrzeniu zauważył jednak, iż Marek K. przejeżdżał przez trzy miejscowości, w których nie ma chodników, oraz dwa niestrzeżone przejazdy kolejowe. Tym samym, kierując pod wpływem alkoholu, mógł narazić innych uczestników ruchu na niebezpieczeństwo.
Ostatecznie wójt został uznany za winnego i skazany na karę grzywny w wysokości 12 tys. zł. Zobowiązano go również do zapłaty 8 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Sędzia przyznał, że wziął pod uwagę także okoliczności łagodzące, w tym fakt dotychczasowej niekaralności, dlatego nie wymierzył mu kary pozbawienia wolności. Wyrok jest prawomocny. Oznacza to, że Marek K. stracił właśnie stanowisko wójta. Jak nam przekazano, obecnie przebywa on na zwolnieniu lekarskim.
Zwróćcie uwagę, kto wstawił się za wójtem: Koło Gospodyń Wiejskich, OSP i miejscowi księża. Pełna społeczna akceptacja.
plus starosta z PiS, radny wojewódzki z PiS, poseł z PiS itp. itd.
miejscowy układ prawacko – kościelny wstawił się za pijakiem, potencjalnym zabójcą. Ten wójt, dla przykładu, powinien zostać skazany na bezwzględne więzienie, tak na 12 m-cy. Takie pobłażanie powoduje, że na naszych drogach jest tak niebezpiecznie
Wójta za pierdołe karza a złodziej milionów bawi się w USA i śmieje, zbysiu miękka faja
Nie on jeden…
Ponoć wójt startował że swojego ugrupowania. Gdyby był z KO, to może nikt by się o tym wybryku dotąd nie dowiedział. Odrażającą aferę klodzką odkryły przecież tajne służby szwedzkie, a nie polskie. Przy niej przewinienie wójta to jak puszczenie bąka w towarzystwie, ale akurat jego sprawę długo wałkują.
To jest właśnie prawo dla równych i rowniejszych.Zwykly Kowalski z tyloma promilami to od razu by szedł do paki na 3 lata,ale co wolno wojewodzie(wójtowi)to nie Tobie smrodzie.
Wyrok oznacza utratę stanowiska i „cha” mu w „de” na trzy i pół cala (co najmniej).
Pilnujcie następcy bo też alkohol może mu zaszkodzić.
Jak to jest że jak d… się pali, to raptem wszyscy ci robią się nagle chorzy, no ciekawe ciekawe…xD