11/08/2026
690 680 960

Ciągnikiem zaorał nowy asfalt w Gliwicach. Straty oszacowano na 300 tys. zł, 60-latek trafił do aresztu

60-letni mężczyzna opuścił pług podczas jazdy ciągnikiem i zniszczył fragment nowej nawierzchni ulicy Rybackiej w Gliwicach. Podejrzany przyznał się do zarzucanego czynu, twierdząc jednak, że droga powstała na należącym do niego gruncie. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.

Prokuratura Rejonowa Gliwice-Zachód nadzoruje postępowanie karne dotyczące zniszczenia nawierzchni ulicy Rybackiej. Do zdarzenia doszło 7 sierpnia 2026 roku. Według dotychczasowych ustaleń 60-letni mężczyzna, poruszając się ciągnikiem rolniczym marki Ursus, opuścił zamontowany pług, a następnie zaorał odcinek nowo wykonywanej drogi asfaltowej.

Wartość powstałych strat oszacowano na około 300 tys. zł.

Podejrzany twierdzi, że grunt należy do niego

Mężczyzna został przesłuchany w charakterze podejrzanego. Przyznał się do zniszczenia nawierzchni, ale przedstawił własne wyjaśnienie swojego zachowania. Jak przekazała prokuratura, 60-latek wskazywał, że „nieruchomość gruntowa, na której była wykonywana droga, stanowi jego własność”.

Jak przekazuje Prokuratura Okręgowa w Gliwicach, z dokumentacji znajdującej się w posiadaniu śledczych ma jednak wynikać, że grunt, na którym znajduje się ulica Rybacka, stanowi wyłączną własność miasta Gliwice.

Grozi mu do 10 lat więzienia

Prokurator skierował do sądu wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania. Jako podstawę wskazano obawę wymierzenia mężczyźnie surowej kary. Zarzucany mu czyn jest zagrożony karą od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

W ocenie prokuratury zachowanie podejrzanego cechowały wysoki stopień winy oraz wysoka społeczna szkodliwość. Śledczy uznali, że mężczyzna działał w sposób zaplanowany i przemyślany, wykorzystując sprzęt rolniczy pozwalający skutecznie zniszczyć nawierzchnię.

Prokuratura zwróciła również uwagę na konsekwencje dla lokalnej społeczności. Mieszkańcy okolicznych domów mieli od wielu lat oczekiwać na remont i budowę drogi. Koszty jej ponownego wykonania obciążą miejskie finanse.

Sąd uwzględnił wniosek prokuratora i zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 60-latka na trzy miesiące. Ciągnik rolniczy marki URSUS, którym posługiwał się mężczyzna, został odholowany na policyjny parking. Pojazd nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia OC.

fot. Policja Gliwice

Źródło: Prokuratura Okręgowa w Gliwicach

15 komentarzy

  1. Prawie same Pawlaki i Kargule w tych komentarzach…
    Chłop sam wnioskował o wydzielenie działek, działka pod drogę przeszła na rzecz gminy. Gmina ułożyła na drodze asfalt… Chłop zniszczył pługiem drogę gminną opłaconą z podatków ludzi tam mieszkających.
    Czego nie rozumiecie?

  2. Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach informuje:

    „Gmina Gliwice od 25 lat jest właścicielem tych działek.

    Stan ten jednoznacznie potwierdzają wpisy w księdze wieczystej. Nieruchomość w 2001 roku przeszła z mocy prawa na własność gminy w następstwie podziału dokonanego NA WNIOSEK jej właściciela (na podstawie art. 98 ustawy o gospodarce nieruchomościami).

    NALEŻY PODKREŚLIĆ, ŻE WNIOSKUJĄCYM O PODZIAŁ DWÓCH DZIAŁEK I WYDZIELENIE GRUNTÓW PRZEZNACZONYCH POD DROGĘ BYŁ TEN SAM ROLNIK, KTÓRY KILKA DNI TEMU ZAKWESTIONOWAŁ PRAWO GMINY DO TEGO TERENU I ZAORAŁ FRAGMENT ŚWIEŻO WYKONANEJ NAWIERZCHNI.

    W związku z powyższym twierdzenia, że teren, na którym wykonano drogę, nadal stanowi własność tej osoby, są nieprawdziwe i nieuprawnione.

    Ortofotomapy pokazują jedynie faktyczny sposób użytkowania terenu w dniu wykonania zdjęć. W przypadku działek nr 803 i 804 w Ostropie nie odzwierciedlają więc stanu prawnego gruntu.

    Pas gruntu należący do gminy jest szerszy niż teren faktycznie zajęty pod drogę.

    Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach przystąpi do usunięcia powstałych uszkodzeń jeszcze w tym tygodniu.”

  3. I jak szybko sądy działają. Ale jak trzeba postawić zarzuty jednostkom wyłudzajacym publiczne pieniądze to już jest problem

    • Generalnie nawet jak to jego teren to za szkody w mieniu będzie musiał ponieść karę. Takie jest prawo.
      Poza tym gmina pokazuje papiery że to ich teren a gościu chlapie jęzorem że papierów nie ma tylko mu się wydaje że to jego bo od dawna to orał.
      Jak ktoś chce działkę rolną w tamtej okolicy to można oglądać bo pewnie za jakiś czas zlicytują gościa.

  4. A w jaki sposób miasto stało się właścicielem tego gruntu? Często grunt jest przejmowany pod drogę, aloe odszkodowanie nie jest wypłacane.

  5. Ocena: 2

    Ciągnikiem zaorał nowy asfalt w Gliwicach. Nawet już straty oszacowano na 300 tys. zł, a 60-latek trafił do aresztu, bez dopuszczenia go do przedstawienia publicznie swoich racji.
    Bo w Polsce tylko urząd ma rację ???

    • Ocena: 5

      Jakich racji?

    • Ocena: 1

      Zamordyzm. Polska jest w czołówce światowej jeśli chodzi o niezasadne stosowanie tymczasowego aresztowania. Tu jest przyklad tego. Masakra

    • Jerzy co w DPSie leży
      Ocena: 0

      Jakiego publicznego przedstawienia swojej wizji sprawy w momencie dokonania uszkodzenia mienia publicznego? Zaraz będziecie tu pisać że szkoda że trynkiewicz nie mógł przedstawiać swoich racji…

  6. Chłop (ale w gumofilcach z ostrogami)
    Ocena: -1

    Jeśli ciągnikiem zaorał nowy asfalt w Gliwicach to widocznie miał powody o których się głośno nie mówi.
    Bo przecież to prosty chłop, zamknie sie go do ciupy i nie będzie mógł o tym głośno gadać.
    takie jest polskie prawo.

  7. Ocena: -1

    Nikt nie wstaje rano i dla własnego widzimisię, nie bierze traktora z pługiem i nie orze asfaltu.
    Jakieś swoje uzasadnienie swego czynu pewnie ma, ale kto przyzna rację chłopu.
    Najlepiej go aresztować, żeby nawet księdzu na „swiętej” spowiedzi przypadkiem nie powiedział,

  8. pozbierać i przetopić na łatę przecież słynie zdm z tego xD

Dodaj komentarz