29/06/2026
690 680 960

BMW zapaliło się na S17. Świadkowie ruszyli na pomoc, kierowca z pasażerką uciekli pieszo

Na drodze ekspresowej S17 na wysokości Pilawy BMW stanęło w płomieniach. Podróżujące autem osoby oddaliły się pieszo. Okazało się, że 26‑letni obywatel Ukrainy był pijany.

Noc z piątku na sobotę. Tuż przed północą kierowcy poruszający się drogą ekspresową S17 z Warszawy do Lublina zwrócili uwagę na auto, które nie trzymało się swojego pasa ruchu. W pewnym momencie pojazd zatrzymał się i stanął w płomieniach.

Świadkowie od razu ruszyli na pomoc. Zaalarmowali służby ratunkowe, a jednocześnie podbiegli do płonącego auta, starając się ugasić ogień. W tym czasie kierowca i pasażerka oddalili się pieszo.

Przybyli na miejsce strażacy rozpoczęli akcję gaśniczą, z kolei policjanci ruszyli na poszukiwania uciekinierów. Niebawem dostrzegli dwoje pieszych idących jezdnią w kierunku Warszawy.

Okazali się nimi obywatele Ukrainy. Jak ustalono, 26-latek, który kierował BMW, miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze zatrzymali jego prawo jazdy, a on sam trafił do policyjnej celi. Teraz grozi mu do 3 lat więzienia. 20-letnia pasażerka została zwolniona.

6 komentarzy

  1. Ocena: 34

    Takich Ukraina potrzebuje na froncie. Młody jurny w sile wieku.

  2. Ocena: 4

    Tak Zełeński okazuje wdzięczność Polakom za pomoc. Zamiast na wojnę młodych chłopów to wysyła do Polski żeby rozrabiali.

  3. Niezła osoba sobacza
    Ocena: 1

    I tak sprytnie pozbyła się Frajera i dowodów.
    Może sobie dalej ćwierkać na u Lachów

  4. Ocena: 1

    nic nowego pijany uker!

  5. to ludzie chonoró

  6. Ocena: -5

    Ja jechaju mojym BMW jy sje zajeło mi. Ja dzakuju Polaka za pomoć ja lubliu Polaka.

Dodaj komentarz