Alert RCB w Lublinie. W szkołach przerwano lekcje i zarządzono ewakuacje. Każda placówka działała inaczej
16:49 17-09-2026 | Autor: redakcja
Czwartkowy alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa objął znaczną część województwa lubelskiego. W związku z zagrożeniem z powietrza w Lublinie uruchomione zostały również syreny alarmowe. Informacje o zagrożeniu dotarły do mieszkańców w trakcie dnia, kiedy w szkołach trwały normalne zajęcia.
W wielu placówkach lekcje zostały przerwane. Dyrekcje przystąpiły do realizacji procedur bezpieczeństwa, a uczniowie wraz z nauczycielami zostali skierowani w wyznaczone miejsca.
Jak wynika z informacji przekazanych nam przez Czytelników, w Szkole Podstawowej nr 51 im. Jana Pawła II przy ul. Bursztynowej uczniowie zostali sprowadzeni do szatni znajdującej się na poziomie -1. Tam dzieci i nauczyciele oczekiwali na dalsze informacje. Takie rozwiązanie miało umożliwić przebywanie uczniów w miejscu znajdującym się poniżej poziomu terenu.
Inaczej sytuacja wyglądała w Zespole Szkół Elektronicznych przy ul. Wojciechowskiej. Tam, według przekazanych nam informacji, uczniowie zostali wyprowadzeni z sal lekcyjnych, ale pozostali na korytarzach budynku. Jeszcze inaczej wyglądała sytuacja w Szkole Podstawowej nr 58 przy ul. Berylowej. Według relacji uczniowie mieli tam kontynuować lekcje, jak gdyby nic się nie wydarzyło.
Różnice w sposobie postępowania poszczególnych placówek wzbudziły pytania rodziców. Miejscy urzędnicy wskazują jednak, że za bezpieczeństwo osób przebywających w konkretnej szkole odpowiada dyrektor placówki. To on podejmuje decyzję dotyczącą sposobu postępowania w przypadku wystąpienia zagrożenia. Do jego kompetencji należy również wyznaczenie miejsca, w którym uczniowie i pracownicy szkoły mają się schronić.
Oznacza to, że w przypadku tego samego zagrożenia poszczególne szkoły mogą podejmować różne działania, uwzględniając m.in. konstrukcję budynku, dostępne pomieszczenia oraz obowiązujące w danej placówce procedury.
Do dzisiejszej sytuacji odniósł się również prezydent Lublina Krzysztof Żuk. Podkreślił, że uruchomione procedury były przygotowywane przez miasto wcześniej.
– Dziś doświadczyliśmy alertu dotyczącego zagrożenia z powietrza. System alarmowy zadziałał prawidłowo. Co więcej, ponieważ alert został ogłoszony w środku dnia konieczne było działanie ze strony miejskich instytucji, głównie licznych szkół, gdzie znajdowały się tysiące uczennic, uczniów, nauczycielek i nauczycieli oraz pracowników. Od dłuższego czasu przygotowywane były procedury i plany działania w takiej sytuacji. Gdy dziś zaistniała zadziałały. Bardzo dziękuję za sprawność i odpowiedzialność w działaniu – przekazał prezydent Lublina.
Dzisiejsze zdarzenia pokazały jednak, że w praktyce reakcja szkół na alert może wyglądać bardzo różnie. Dla uczniów i rodziców najważniejsze pozostaje to, aby decyzje podejmowane przez dyrekcje były zgodne z obowiązującymi procedurami i zapewniały bezpieczeństwo osób przebywających w placówkach.
kogoś srogo potuptało, żeby straszyć nalotami i prowadzić ewakuację z powodu lecącego drona. za coś takiego powinna być odpowiedzialność karna. kolejna sprawa – chyba nie po to wydajemy pierdyliardy na obronność żeby w takich sytuacjach siać popłoch, przecież takie cuda można bez problemu zestrzelić. naprawde chore jest to ciągłe straszenie, wysyłanie komunikatów w sytuacjach zupełnie nie spełniających kryteriów zagrożenia
… być może taka próba generalna i przećwiczenie zachowań przyda się być może w przyszłości.
Być może
Co według Żuka zadziałało prawidłowo?
Jakby zaczęły spadać nam na głowy drony to co te twoje marne procedury by zdziałały… nie ma procedur, nie ma schronów, nie wiadomo co robić. Żadna strona internetowa, żadne media nie podały co mamy robić, syreny wyły, sms przyszły… siedź człowieku w domu i czekaj aż ci spadnie coś na łeb. To według żuka znaczy prawidłowo.
Deweloperzy?
A komunikacja zbiorowa działała, jak gdyby nigdy nic
Poniosła kogos fantazja 🤣🤣
Fantazja fantazją ale dzieci to się nieźle wystraszyły szczególnie te z młodszych klas, po wyprowadzeniu z klas na korytarz był strach, płacz i panika, do tego te przerażające syreny. Trauma murowana.
oczekując, że automatycznie teleportują wszystkie autobusy do wielkich lubelskich podziemnych bunkròw gdy tylko zawyją syreny można się rozczarować 😉
Sp 57. Ewakuowali na parking e-leclerca. Tylko najgorsze, ze dzieciom nie pozwolona wziąć ubrań z szatni. Co do prowadziło do tego, ze dzieci wyszły w tym co mieli na sobie podczas lekcji, nie którzy przebywali w koszulkach samych i skarżyli sie na zimno. Ciekawe czy w zimie na mróz też wyprowadzą bez ubrań grubszych na godzinę dzieciaki.
Podziękuj Nowackiej.
Strona internetowa lublin eu i strona zarządzania kryzysowego w lublinie – zero informacji w czasie alarmu
Widocznie wiedzą, że to ściema dla Kiepskich przed telewizorami.
A czy w urzędzie miasta wstrzymano pracę i ewakuowano urzędników?
Jak wlecialo 20 czy ile tam to szumu takiego niebylo a ten spadł na ukrainie!!! nie w Polsce. A obecnej władzy podrzeganie i straszenie wojną jest na rękę .
Teraz Tusk jak Putin w mundurze wojskowym przez rok będzie straszył nas wojną. Liczy, że tylko wtedy naród skupi się wokół władzy i zagłosuje na tych, którzy oddali naszą najlepszą broń Ukrainie. nie mamy prawie nic z tego co zakupił B Błaszczak. Musi czymś przykryć nieudolność i złodziejstwo obecnej władzy. Nie dajmy się zastraszyć. Nigdy Putin nie zaatakuje państwa, gdzie jest chociaż jeden amerykański żołnierz. takie mają przepisy. pamiętacie jak wiosną w górach szukali amerykańskiego pilota? I znaleźli. Tak więc nie bać Tuska.
schrony są i to zdziwiłbyś się jak wypasione ale nie dla Ciebie
Ty Kamil skąd wziąłeś tą głupotę? W rosyjskim prawie nie istnieją żadne przepisy, które zabraniałyby Putinowi atakowania państw, w których stacjonują wojska amerykańskie. Co więcej, Kreml wielokrotnie udowodnił, że nie liczy się z prawem międzynarodowym ani własnymi deklaracjami. Obecność amerykańskich żołnierzy to potężny straszak polityczno-militarny, ale traktowanie tego jako „prawnego zakazu” dla Putina jest niebezpiecznym mitem.
Zamilcz człeniu. Złodziejstwo i rozwalanie WP było za kałczynskiego. Misiewicze, Maciorewicze, Płaszczaki. Sami specjaliści. Ruskie wtyki.
Dobrze ze szpitali nie ewakuowali bo byłem dziś na zabiegu….
Inżynieria społeczna i socjotechnika na pełnej pi**ie, bójta się ludziska, drony, covid. I cyk paliwko po 10 PLN/litr i kolejne miliardy dla banderowskie ukrainy wysłane.