Ominął zapory i wjechał na remontowany odcinek ekspresówki. 88-latek zakończył jazdę na pryzmie żwiru
22:42 14-09-2026 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 14 września, na drodze ekspresowej S12/17 między Lublinem a Piaskami. Trasa ta jest obecnie remontowana, a dokładnie wymieniana jest tam nawierzchnia. Chodzi o warstwę ścieralną, dzięki czemu poprawiona zostanie przyczepność, zmniejszając ryzyko poślizgu, zwiększy się komfort jazdy, lecz przede wszystkim wydłuży żywotność drogi.
W związku z pracami jedna jezdnia jest wyłączona z ruchu. Nie przeszkodziło to jednak kierowcy Fiata kontynuować jazdy. Późnym wieczorem zlekceważył oznakowanie, ominął stojące w poprzek drogi bariery, po czym wjechał na zamknięty odcinek. Po kilkuset metrach na środku drogi pojawiła się pryzma żwiru. Na nią również nie zwrócił uwagi. Skutecznie jednak zatrzymała ona auto.
Na miejscu interweniowała policja. Funkcjonariusze patrząc na wyczyny kierowcy Fiata nabrali podejrzeń co do jego stanu trzeźwości. Badanie alkomatem nie wykazało jednak alkoholu w jego organizmie.
Obecnie policjanci prowadzą dalsze czynności wyjaśniające. Rozważone zostanie zatrzymanie mężczyźnie uprawnień do kierowania.


Co ten człowiek sobie myśli? Co myślą jego bliscy? On ma 88 lat. Nie 18 czy 38. Już dawno nie powinien wsiadać za kierownicę. Całe szczęście, że na jego drodze stanęła pryzma żwiru a nie matka z dzieckiem w wózku. Oby więcej nie wsiadł za kółko.
Większość na tym forum by napisała, że matka mogła iść innym chodnikiem. A poza tym nie miała kamizelki, tablicy, tachografu ani OC.
Obserwuję z przerażeniem, że z roku na rok wzrasta u policjantów i organów wymiaru sprawiedliwości ciche przyzwolenie na takie wyczyny starszych ludzi. Tak, ja wiem, każdy, ja też będę stary, ale to nie powód, aby sędziwy wiek stanowił imunitet na takie wyczyny. Nóż w kieszeni otwiera się, kiedy przypomnimy sobie sprawę sprzed paru lat, kiedy to starszy człowiek wymusił pierwszeństwo, w wyniku czego dwie pasażerki jego samochodu poniosły śmierć, a wyrok bezwzględnego więzienia dostał nie sprawca, tylko poszkodowany, bo poszkodowany miał dwadzieścia parę lat, a sprawca za pewne mógłby być dziadkiem sędzi, no i nie wypadało… Ja rozumiem, starszy człowiek, swoje przeżył, ale czy to będzie go kiedys tłumaczyło, kiedy w wyniku takich popisów straci życie grupa przypadkowych ludzi na przystanku? Gdzie jest równość obywateli wobec prawa?
Toż to prawdziwy kaskader.
Mało brakowało a dziadyga by i po żwirku przejechał, już ponad połowę skarpy przeskoczył.
Może kiedyś był operatorem ładowarki i powróciły wspomnienia?
I to się nazywa pułapka żwirowa
Tu nie ma co rozważać, tu trzeba zatrzymywać uprawnienia. Ewentualnie skierować na egzamin sprawdzający.
Sam mało tam nie wjechałem, tragiczne oznakowanie
prawko z głowy , teraz pks juz został
Za brak pasów też dostał?
Przejeżdżałem koło niego. Może myślał, że jedzie quadem, albo jakimś pojazdem gąsienicowym, bo pryzma była niezła.