69-latka z gminy Trawniki straciła ponad 66 tys. zł. Uwierzyła fałszywej córce i „policjantowi”
14:47 02-09-2026 | Autor: redakcja
Telefon od rzekomej córki
Oszustwo rozpoczęło się od telefonu na numer stacjonarny 69-latki. Dzwoniąca kobieta podała się za jej córkę i przekazała, że wspólnie z mężem spowodowała wypadek drogowy. Według przedstawionej historii poszkodowana została inna kobieta.
Rzekoma córka twierdziła, że uniknięcie konsekwencji będzie możliwe po przekazaniu 100 tys. zł. Po chwili rozmowę przejął mężczyzna podający się za policjanta. Polecił seniorce podać numer telefonu komórkowego, na który następnie miał się z nią skontaktować.
Pieniądze i złoto trafiły do oszusta
Fałszywy funkcjonariusz wywierał na kobiecie presję. Nakłonił ją do przeliczenia pieniędzy przechowywanych w domu i stanowczo zabronił przerywania połączenia.
Przekonana, że pomaga córce, 69-latka przygotowała ponad 35 tys. zł oraz trzy sztabki złota warte łącznie ponad 30 tys. zł. Pieniądze i kosztowności przekazała nieznanemu mężczyźnie, który przyjechał pod jej dom. Łączna wartość strat przekroczyła 66 tys. zł.
Policja nigdy nie żąda pieniędzy
Funkcjonariusze przypominają, że policjant nigdy nie prosi o przekazanie gotówki, złota ani innych kosztowności w związku z prowadzoną sprawą. Nie informuje również telefonicznie o rzekomych działaniach operacyjnych, które wymagają zachowania tajemnicy lub pozostawania na linii.
Po otrzymaniu informacji o wypadku bliskiej osoby należy przerwać rozmowę i samodzielnie skontaktować się z członkiem rodziny. Nie wolno działać pod wpływem emocji i presji czasu ani przekazywać pieniędzy osobom nieznajomym. W przypadku podejrzenia oszustwa należy natychmiast zadzwonić pod numer alarmowy 112.
Kolejna dobra staruszka wsparła potrzebujących🤣🤣🤣🤣🤣