Zabrał mu kluczyki i zadzwonił pod 112. Kierowca Volvo miał prawie 3 promile
14:22 02-09-2026 | Autor: redakcja
Zgłaszający zabrał kierowcy kluczyki
Do zdarzenia doszło we wtorek, 1 września, wieczorem na parkingu przed jednym ze sklepów. Świadek zauważył mężczyznę, który po wyjściu z placówki wsiadł do Volvo i próbował odjechać. Zareagował, odbierając mu kluczyki, a następnie zadzwonił pod numer alarmowy 112.
— Wczoraj wieczorem oficer dyżurny zamojskiej komendy otrzymał informację, że w jednej z miejscowości gminy Szczebrzeszyn nietrzeźwy mężczyzna chce odjechać autem spod sklepu. Zgłaszający zabrał mu kluczyki i powiadomił służby — przekazała podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło z Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.
Po utracie kluczyków kierowca wysiadł z samochodu i pieszo oddalił się z parkingu.
— Interweniujący w tej sprawie policjanci ze Szczebrzeszyna na sklepowym parkingu zauważyli zaparkowane Volvo. Obok auta stał młody mężczyzna. Jak się okazało, był to zgłaszający, który w rozmowie z policjantami wyjaśnił, że zauważył, jak pijany mężczyzna wyszedł ze sklepu, wsiadł do Volvo i próbował odjechać z parkingu. Wtedy zgłaszający zabrał mu kluczyki do auta. Kierujący Volvo po tym wysiadł z pojazdu i pieszo oddalił się z parkingu — relacjonuje policjantka.
Chciał pojechać po papierosy
Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania mężczyzny. Odnaleźli go na chodniku w niewielkiej odległości od sklepu.
— Policjanci po uzyskaniu tych informacji rozpoczęli poszukiwania kierowcy Volvo. Odnaleźli go idącego chodnikiem w niedalekiej odległości od sklepu — informuje podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło.
Kierującym okazał się 54-letni mieszkaniec gminy Szczebrzeszyn. Mężczyzna wyjaśnił policjantom, że wcześniej spożywał alkohol, a samochodem przyjechał do sklepu po papierosy.
— Kierującym był 54-letni mieszkaniec gminy Szczebrzeszyn. Policjantom wyjaśnił, że spożywał alkohol i zabrakło mu papierosów. Postanowił więc przyjechać samochodem do sklepu celem ich zakupu — dodaje rzeczniczka zamojskiej komendy.
Badanie stanu trzeźwości wykazało, że 54-latek miał w organizmie prawie 3 promile alkoholu. Policjanci przeprowadzili również badanie retrospektywne.
— Mężczyzna został poddany badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Wynik wskazał w jego organizmie prawie 3 promile. Z udziałem 54-latka policjanci wykonali również badanie retrospektywne — przekazała policjantka.
Miał cofnięte uprawnienia
Podczas sprawdzania danych mężczyzny w policyjnych systemach wyszło na jaw, że nie posiada on uprawnień do prowadzenia pojazdów.
— Dodatkowo, po sprawdzeniu w policyjnych systemach informatycznych, okazało się, że 54-latek nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. Uprawniony organ cofnął je kilka lat temu — wyjaśnia podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło.
Jak informuje policja, 54-latek odpowie za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości oraz prowadzenie samochodu po cofnięciu uprawnień.
— Kierujący Volvo wkrótce poniesie konsekwencje prawne popełnionych przestępstw. Odpowie za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości oraz prowadzenie pojazdu po cofnięciu uprawnień — przekazała rzeczniczka.
Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
— Przypominamy, że za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości kodeks karny przewiduje karę do 3 lat więzienia, natomiast za niestosowanie się decyzji właściwego organu o cofnięciu uprawnień grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności — zaznacza policjantka.
Reakcja świadka mogła zapobiec tragedii
Policja podkreśla, że zdecydowana reakcja zgłaszającego realnie wpłynęła na bezpieczeństwo innych uczestników ruchu.
— Postawa, jaką zaprezentował zgłaszający, zasługuje na uznanie. Wskazuje na wysoki poziom poczucia współodpowiedzialności za zachowania innych uczestników ruchu drogowego i realnie wpływa na wzrost bezpieczeństwa na drogach. Jazda pod wpływem alkoholu, poza konsekwencjami karnymi, wiąże się bowiem z zagrożeniem — nie tylko dla samego kierującego, ale również dla innych osób znajdujących się w tym czasie na drodze. Spożyty alkohol znacznie ogranicza koncentrację i negatywnie wpływa na sposób postrzegania rzeczywistości oraz wykonywane przez nietrzeźwego kierowcę manewry — podsumowuje podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło.
Służby apelują, aby osoby widzące niebezpieczną sytuację na drodze nie pozostawały obojętne. Zgłoszenie pod numer alarmowy 112 może powstrzymać nietrzeźwego kierowcę i zapobiec poważnym konsekwencjom.

fot. Policja Zamość
Podejrzana sprawa. Przecież w Zamościu dotąd zatrzymywali tylko pijanych hulajnogistów. Analogicznie jak we Włodawie, w której łapano tylko pijanych rowerzystów. Co się takiego stało, że samochodzistów też dmuchają?
Podany na tacy to skorzystali .
Niech policja weźmie przykład ze Straży Miejskiej w Lublinie. Wpierw 15 minut tekstów o RODO, potem 15 minut oczekiwania by patrol przyjechał po 4 godzinach i stwierdził, że „nie stwierdzono wykroczenia”.
Brawo dla świadka za postawę! Mógł pustak kogoś zabić… To ten wierny, prawicowy elektorat, starego zgorzkniałego, tęczowego prezesa z Żoliborza… Ten lepszy sort… Kosznarne życie dla bliskich takiego alkoholika. Mąż, ojciec, dziadek, dramat ! Zapewne uważa, że nie na problemu z alkoholem, jak pozostałe ponad 3 mln rodaków….