04/06/2026
690 680 960

2 Lubelska Brygada Obrony Terytorialnej szkoli rezerwę pasywną (zdjęcia)

W 2 Lubelskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej trwa szkolenie dla żołnierzy rezerwy pasywnej. To głównie osoby, które w przeszłości złożyły przysięgę wojskową i pełniły służbę, ale od lat nie są związane z wojskiem. Teraz – na mocy ustawy – zostały powołane, aby odświeżyć swoje umiejętności. To pierwsze tego typu szkolenie w lubelskiej brygadzie.

Zgodnie z planami MON w 2025 roku na ćwiczenia zostanie powołanych w sumie do 200 tysięcy rezerwistów w całym kraju. Dotyczy to osób, którym zostały nadane przydziały mobilizacyjne – głównie osoby, które miały już wcześniejsze przeszkolenie wojskowe i złożyły przysięgę wojskową.

W bieżącym roku w 2 Lubelskiej Brygadzie OT przewidziano przeszkolenie w dwóch turach blisko 200 rezerwistów. To dla wielu z nich pierwsza od lat okazja, aby ponownie stanąć w szyku i odświeżyć swoje wojskowe umiejętności. Ośmiodniowe szkolenie obejmuje m.in. zapoznanie z etatowym uzbrojeniem i wyposażeniem, zajęcia taktyczne, strzeleckie oraz szkolenie z medycyny pola walki. Zwieńczeniem ćwiczeń będzie sprawdzian w formie pętli taktycznej.

– Rezerwiści to ludzie, którzy już raz odpowiedzieli na wezwanie Ojczyzny. Teraz wracają, aby przypomnieć sobie to, czego się kiedyś nauczyli i poznać to, co w armii się zmieniło. Ich obecność na szkoleniu pokazuje, że wciąż czują się odpowiedzialni za bezpieczeństwo kraju – podkreśla dowódca kompanii szkolnej 2 LBOT, prowadzącej szkolenie. – Takie ćwiczenia to nie tylko wypełnienie ustawowego obowiązku, to również szansa na pokazanie, jak dziś wygląda szkolenie wojskowe. Dla wielu z powołanych może to być także pierwszy krok do ponownego związania się z armią i zasilenia naszych szeregów.

Przypomnijmy, pasywną rezerwę tworzą osoby, które mają uregulowany stosunek do służby wojskowej i nie pełnią innego rodzaju służby wojskowej i nie podlegają militaryzacji oraz nie ukończyły 60 roku życia, a w przypadku osób posiadających stopień podoficerski lub oficerski – 63 roku życia.

Na ćwiczenia żołnierze pasywnej rezerwy powoływani są decyzją administracyjną wydaną przez szefa Wojskowego Centrum Rekrutacji, w której wskazany jest termin i miejsce stawiennictwa. Decyzję doręcza się nie później niż na 14 dni przed dniem rozpoczęcia szkolenia. Uczestnictwo na takich ćwiczeniach jest obowiązkowe, a powołani za każdy dzień szkolenia otrzymują wynagrodzenie w zależności od stopnia wojskowego. Uposażenie to zwolnione jest z opodatkowania, a jego dokładne stawki są regulowane przez rozporządzenia Ministra Obrony Narodowej.

(Źródło: 2LBOT)

11 komentarzy

  1. Ocena: 15

    miliardowe koszty zielonego ładu,
    -nowe podatki od bezemisyjności od domu/samochodu,
    -umowa z Mercosur niszcząca rolnictwo,
    -nadchodzące wdrożenie paktu migracyjnego,
    -droga energia, zatrzymane inwestycje, deficyt budżetowy, zadłużenie.
    Jak oni chcą bronić Polskę przed dronami?

    • 96 Apaczów zakupiliśmy za 10 mld dolarów ( na czysto)
      nie ma śmigłowców czy samolotów niezestrzeliwalnych , pomimo, ze są made in USA.
      one są zestrzeliwane przez drony kosztujące paręnaście tysięcy dolarów.
      takich dronów można setki puszczać albo i więcej

    • też uważam , że jak decyzjepolityczno -gospodarcze podejmowano w Moskwie , mieliśmy więcej wolności.
      a jakie granice były bezpieczne ?!!

  2. Ocena: 7

    Kolejni – obywatele myślą, że po 16 dniowym szkoleniu są – WOJSKIEM ? NIE są mięsem !!!

    • Nie przeczytałeś, czy nie zrozumiałeś treści?

    • jak Świat Światem tak jest ,
      osobniki mające kapitał używają plebsu do zabezpiecznenia swoich
      interesóœ majątkowych i kapitałowych.
      giną miliony ,
      ich kapitał i majątki nie giną .
      żaden bogaty po kolejnej pożodze wojennej
      nie budzi się biednym …

    • Seba_Konfederacja
      Ocena: -4

      Dokładnie tak, przykre.

  3. Ocena: -3

    a ten pan pròbuje łyżkę od granatu z powrotem założyć czy co xD

  4. Ocena: -4

    Przecież to widać, że szykują się do przeprowadzenia ataku a nie do obrony. Pomyślcie logicznie. Czego mielibyśmy bronić w tym kartonowym kraju?? Interesów polityków i ich rodzin, przemysłu, którego nie ma, handlu, który jest w obcych rękach czy też mcdonaldów, które są niemal w każdym mieście i miasteczku. Żenada.

Dodaj komentarz