Rolnicy z Lubelszczyzny liczą straty po przymrozkach i suszy. Rząd zapowiada pomoc
12:25 21-07-2026 | Autor: redakcja
W posiedzeniu uczestniczyli wojewoda lubelski Krzysztof Komorski, wicewojewoda Andrzej Maj, wiceministrowie rolnictwa Małgorzata Gromadzka i Jacek Czerniak, a także parlamentarzyści z regionu oraz przedstawiciele organizacji i środowisk rolniczych.
Głównym tematem spotkania była sytuacja gospodarstw dotkniętych niekorzystnymi zjawiskami atmosferycznymi. Rolnicy z Lubelszczyzny zmagają się ze skutkami przymrozków, niedoboru opadów oraz utrzymujących się wysokich temperatur. Zjawiska te przełożyły się na straty w uprawach i rosnące obawy o dochody gospodarstw.
Wojewoda: potrzebny jest stały dialog z rolnikami
Wojewoda lubelski Krzysztof Komorski podkreślił, że posiedzenia rady mają nie tylko umożliwiać omawianie narzędzi odszkodowawczych, ale również zapewniać rolnikom przestrzeń do przedstawiania ich postulatów.
– Jesteśmy przedstawicielami rządu dialogu, partycypacji, który jest od tego, by wspierać swoich obywateli i poszczególne grupy zawodowe. Zamysłem posiedzeń tego zespołu od początku było to, by oprócz przewidzianych w sytuacjach kryzysowych narzędzi odszkodowawczych, dawać możliwość przedstawiania swoich postulatów. Po to właśnie dziś tu jesteśmy – podkreślał wojewoda Krzysztof Komorski.
Uczestnicy spotkania dyskutowali o skali szkód, możliwościach ich oszacowania oraz rozwiązaniach, które mogłyby ograniczyć finansowe skutki niekorzystnej pogody dla producentów rolnych.

fot. LUW
Ministerstwo pracuje nad uruchomieniem pomocy
Wiceminister rolnictwa Małgorzata Gromadzka zapewniła, że rolnicy nie zostaną pozostawieni bez wsparcia. Jak zaznaczyła, działania dotyczą zarówno bezpośredniej pomocy związanej ze stratami, jak i utrzymania stałego kontaktu ze środowiskiem rolniczym.
– Przymrozki, susza, ale i wysokie temperatury spowodowały w naszym regionie ogromne straty. Na pogodę nie mamy wpływu, ale nie pozostawiamy rolników samym sobie. Pracujemy nad uruchomieniem pomocy w kwestii tych zjawisk. Równolegle prowadzimy też inne prace i chcemy, by ten dialog z rolnikami, niepokojącymi się o swój dochód, był stały – mówiła wiceminister rolnictwa Małgorzata Gromadzka.
Szczegóły dotyczące planowanych mechanizmów wsparcia nie zostały przedstawione. Deklaracje resortu wskazują jednak, że rozwiązania mają uwzględniać skutki różnych zjawisk pogodowych, które dotknęły gospodarstwa w regionie.
629 mln zł na ubezpieczenia upraw i zwierząt
Wiceminister rolnictwa Jacek Czerniak zwrócił uwagę, że sytuacja gospodarstw poszkodowanych przez pogodę jest również elementem szerszej debaty dotyczącej przyszłości wspólnej polityki rolnej.
– Jesteśmy w bardzo ważnym momencie dla Polski i Europy, bo prowadzimy dyskusje nad wspólną polityką rolną. To wpisuje się w sytuację związaną, m.in. z klęskami atmosferycznymi. Jako ministerstwo reagujemy w każdej sytuacji. Zmieniliśmy ustawę o ubezpieczeniach upraw i zwierząt gospodarskich, zabezpieczyliśmy też 629 mln złotych w budżecie państwa na jej realizację. Z tych ubezpieczeń rolnicy mogą korzystać – dodawał wiceminister Jacek Czerniak.
Ubezpieczenia mają być jednym z narzędzi ograniczających ryzyko związane z występowaniem gwałtownych i niekorzystnych zjawisk atmosferycznych. Przedstawiciele rolników oczekują jednak również konkretnych informacji dotyczących dodatkowej pomocy dla gospodarstw, które już poniosły straty.
Wojewódzka Rada Dialogu Rolniczego jest organem doradczym wojewody lubelskiego. W jej skład wchodzą przedstawiciele rolniczych związków zawodowych, branżowych związków i stowarzyszeń, a także rolnicy niezrzeszeni reprezentujący środowisko producentów rolnych.
Tak jak myślałem. W tym roku też się nie opłaca.
30 lat temu pszenica była po 60zł za 100 kg. Chciałbym żeby Ci wszyscy „znawcy” dziś zarabiali tyle samo,co 30 lat temu. 🙂
Przecież chleb dla niektórych bierze się z półki w sklepie.
Co ma do tego pszenica i jej cena?
A ciągniki jeżdżą na owies. Te miastowe bez was by zginęli… jak wy bez prądu czy paliwa.
Za to za rok rząd pochyli się nad rolnikami, bo bo będzie klęska urodzaju i ceny w skupach niskie.
Rząd nie robi zakupów więc nie widzi, że rolnicy sobie doskonale rekompensują te straty związane z mrozem i suszą. Owoce na rynku wycenione jak za wołowinkę.
A może to stado pośredników i dyktat stonek sridlow innych daje końcową cenę.
100 procent rolników głosuje na PIS, obie konfy i twierdzi, że nie ma zmian klimatu A drzewa trzeba wycinać. Nie żal mi ich… Równie roszczeniowi co górnicy. I nie gadajcie, że nas żywią. Tak było tuż po wojnie. Teraz mamy globalizację.
Wypraszam sobie. Tak, jestem rolnikiem, wraz z żoną prowadzę ok 70 gospodarstwo. Teraz rolnik jest osobą wykształconą. W naszym otoczeniu nie ma osób glosujących na pis, na prawicę głosują głównie emeryci albo rodziny wielodzietne, a co do odszkodowań to trzeba uprawy ubezpieczać. Ubezpieczasz dom, samochód, ubezpieczasz uprawy, logiczne. Rolników myślących wkurza, że nie wszyscy tak robią a potem płacz i lament jak się nóżka powinie. Odszkodowania powinny być tylko tym co się wcześniej ubezpieczyli.
Mieć rolnika w rodzinie to wstyd i hańba na pokolenia. Darmozjady i kombinatorzy czekający na kasę z UE lub nieuzasadnione dopłaty z naszych podatków. Wpychajacy się do lekarza bo zapłacili grosze na KRUS.
Właśnie, żaden rząd nie nie ma odwagi podjąć dyskusji na temat KRUS, a to gotowe pieniądze dla NFZ.
.
Ale większy wstyd niż związkowiec na kopalni?
a ja jestem rolnikiem i mam gdzies tą pomoc, moje gospodarstwo jest tak zdywersyfikowane że zawsze na czymś zarobię i nie płacze że nie mam nic. Rolnik musi liczyć sobie średnią z 5 lat i mieć w zanadrzu środki gdyby przyszło 2-3 lata ciągłego nieurodzaju, dlatego ja wychodzę zawsze na plus mimo przymrozków czy upałów w tym roku.
jakbyś mógł wskazać rolniku która firma ubezpiecza od suszy albo mrozu…..
„Ubezpieczenie od suszy 2026 — dopłaty, zakres ochrony i co tracisz bez polisy
Susza to jedno z najpoważniejszych ryzyk dla polskiego rolnictwa. W 2025 roku wypłacono blisko 580 milionów złotych odszkodowań z polis rolniczych — większość z nich dotyczyła właśnie suszy i przymrozków. Tymczasem większość rolników nadal nie ma polisy, a ci którzy jej nie mają, tracą realnie połowę pomocy finansowej z ARiMR.
W tym artykule wyjaśniamy jak działa ubezpieczenie od suszy, ile kosztuje, kto dostaje dopłatę i co się dzieje gdy polisy nie masz.”
Wystarczy ci wełniana istoto, czy też rdzeniu kapusty?