W środę dzielnicowy z Posterunku Policji w Trzeszczanach przyjął nietypowe zgłoszenie z którego wynikało, że ulicą idzie mężczyzna i niesie na plecach padłą sarnę. Jak się okazało, 60-latek z gminy Uchanie, zobaczył martwą po kolizji sarnę, wziął ją na plecy i poszedł. Wkrótce za swoje zachowanie odpowie przed sądem.
za życia sarna jest bezpańska ( nikt nie odpowiada za szkody przez nią wyrządzone) ,po śmierci truchło staje się własnością państwa , logiczne
Aneta
Ocena: 3
Mam pytanie gdzie można zgłaszać zabite zwierzę,jeżdżę serwisowka tam często leżą zwierzęta nikt tego nie zgłasza ,nie zabiera są rozjeżdżane przez innych uczestników. Nawet jak trawy były noszone to truchło takiego kozlaczka zostało obkoszone w koło a on tam leżał przez parę dni. Innym razem był lis martwy na przeciwko okien domu i nikomu nie przeszkadzał nawet jak jechali z głównej dyrekcji dróg na sprawdzenie jak idą prace przy kładzeniu asfaltu był ominięty i nie zgłoszony. Pytam na poważnie gdzie to się zgłasza bo nie sposób patrzeć na martwe zwierzę.
hmm
Ocena: 3
Chore prawo, wolą zniszczyć niż nakarmić głodnego. Zwykłe marnotrawstwo, jak widzę zabite łosie, sarny ile to mięsa wolą zniszczyć. Jadłam kiedyś łosia, pyszny w smaku.
masaż masarzysty
Ocena: 2
Nie potrafił wyjaśnić motywu swojego działania …po prostu poczuł szponder.
CZYTELNIK
Ocena: 1
CHŁOP CHCIAŁ JEJ PRZECIEŻ PIERWSZEJ POMOCY UDZIELIĆ A ŻE W DOMU DO I CIEPLEJ, WIĘC POMYŚLAŁ ŻE WEŹMIE SARENKĘ DO CHAŁUPY.
witold janusz
Ocena: -1
Tak było, tak było!
Cypisek
Ocena: 1
beka
Demon
Ocena: 1
Zabrał ją by zakopać w ogrodzie bo na miejscu nie miał szpadla
Zwi
Ocena: 1
czego ujadacie , kłusowanie to tradycja II RP
Ferdek Kiepski, bo kiepski
Ocena: 1
Ciekawa rzecz… tu na fotce wycieniowano trupa sarny (bo to drastyczny widok), ale przygwożdżonego do kościelnego logo żydowskiego trupa można spotkać na każdym kroku.
I to już nie jest drastyczny widok.
Gdyby niósł łosia – to by dopiero była wiadomość😁
za życia sarna jest bezpańska ( nikt nie odpowiada za szkody przez nią wyrządzone) ,po śmierci truchło staje się własnością państwa , logiczne
Mam pytanie gdzie można zgłaszać zabite zwierzę,jeżdżę serwisowka tam często leżą zwierzęta nikt tego nie zgłasza ,nie zabiera są rozjeżdżane przez innych uczestników. Nawet jak trawy były noszone to truchło takiego kozlaczka zostało obkoszone w koło a on tam leżał przez parę dni. Innym razem był lis martwy na przeciwko okien domu i nikomu nie przeszkadzał nawet jak jechali z głównej dyrekcji dróg na sprawdzenie jak idą prace przy kładzeniu asfaltu był ominięty i nie zgłoszony. Pytam na poważnie gdzie to się zgłasza bo nie sposób patrzeć na martwe zwierzę.
Chore prawo, wolą zniszczyć niż nakarmić głodnego. Zwykłe marnotrawstwo, jak widzę zabite łosie, sarny ile to mięsa wolą zniszczyć. Jadłam kiedyś łosia, pyszny w smaku.
Nie potrafił wyjaśnić motywu swojego działania …po prostu poczuł szponder.
CHŁOP CHCIAŁ JEJ PRZECIEŻ PIERWSZEJ POMOCY UDZIELIĆ A ŻE W DOMU DO I CIEPLEJ, WIĘC POMYŚLAŁ ŻE WEŹMIE SARENKĘ DO CHAŁUPY.
Tak było, tak było!
beka
Zabrał ją by zakopać w ogrodzie bo na miejscu nie miał szpadla
czego ujadacie , kłusowanie to tradycja II RP
Ciekawa rzecz… tu na fotce wycieniowano trupa sarny (bo to drastyczny widok), ale przygwożdżonego do kościelnego logo żydowskiego trupa można spotkać na każdym kroku.
I to już nie jest drastyczny widok.