Trzy wypadki jednego dnia w Białej Podlaskiej i okolicach. Wśród rannych 17-letni motocyklista
13:50 24-08-2026 | Autor: redakcja
Toyota uderzyła w przydrożne drzewo
Pierwszy wypadek został odnotowany nad ranem w Białej Podlaskiej.
— Do pierwszego zdarzenia doszło około godziny 5.00 rano na ul. Lubelskiej w Białej Podlaskiej. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący Toyotą 19-latek na łuku zjechał z drogi, uderzając w przydrożne drzewo. W wyniku zdarzenia kierowca z obrażeniami ciała trafił do szpitala. Prawdopodobną przyczyną było niedostosowanie prędkości do warunków drogowych — przekazała nadkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla z Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej.
Audi wypadło z drogi na krajowej nr 19
Kolejny wypadek miał miejsce po południu w miejscowości Halasy.
— Po godzinie 13.00 w miejscowości Halasy kierujący Audi 34-latek, podróżując krajową 19-tką, na prostym odcinku drogi zjechał na pobocze i do przydrożnego rowu. W wyniku tego zdarzenia obrażeń ciała doznał jeden z pasażerów — poinformowała rzeczniczka bialskiej policji.

fot. Policja Biała Podlaska
Motocyklista najechał na maszynę rolniczą
Do trzeciego wypadku doszło w Horodyszczu. Poszkodowany został nastoletni kierujący jednośladem.
— Do trzeciego wypadku doszło po godz. 16.00 w miejscowości Horodyszcze. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 17-latek kierujący motocyklem marki Honda najechał na jadący przed nim w tym samym kierunku ciągnik rolniczy z zaczepioną broną talerzową. W wyniku zdarzenia podróżujący motocyklem nastolatek trafił do szpitala z obrażeniami ciała — relacjonowała nadkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla.
Policjanci wyjaśniają dokładny przebieg i okoliczności wszystkich trzech wypadków.
— Wszyscy kierujący uczestniczący w tych wypadkach byli trzeźwi. Potwierdziły to przeprowadzone przez mundurowych badania. Ustalamy wszystkie okoliczności wypadków oraz apelujemy o rozwagę na drodze. Przestrzegajmy przepisów drogowych, nie tylko z uwagi na grożące surowe kary, ale przede wszystkim z szacunku dla życia i zdrowia swojego oraz innych uczestników ruchu — zaapelowała rzeczniczka.

fot. Policja Biała Podlaska
W Parczewie też się na motorach wściekają. Nadmierny hałas i prędkości grubo ponad 100 w zabudowanym. Jeżdżą tak praktycznie codziennie, w weekendy to masakra dla ludzkich uszu.
Ale jakoś nie ma na nich mocnych, jakieś przyzwolenie czy znajomości, nie wiem. Ktoś wie, dlaczego jest przyzwolenie na ten hałas?
Jeżeli chodzi o wypadek motocyklisty to powód jest prosty. Zamiast na drogę gapił się w telefon i miał odpalony instagram.