Trzech chłopców zgubiło się w Lasach Janowskich. Myśliwy odnalazł ich dwa kilometry od obozu
08:57 22-07-2026 | Autor: redakcja
Spokojny wieczór w Ośrodku Edukacji Ekologicznej niespodziewanie zmienił się w pełną napięcia akcję poszukiwawczą. Trzech chłopców uczestniczących w obozie oddaliło się od miejsca zakwaterowania i znalazło się około dwóch kilometrów od ośrodka.
Po otrzymaniu informacji o ich zaginięciu pracownicy Nadleśnictwa Janów Lubelski natychmiast rozpoczęli działania.
– Nikt nie przypuszczał, że za chwilę rozpocznie się akcja poszukiwawcza, w której liczyła się każda minuta – przekazało Nadleśnictwo Janów Lubelski.
Do poszukiwań ruszyło około 20 osób
W akcję zaangażowało się około 20 pracowników nadleśnictwa. Służby przygotowywały się również do wykorzystania drona, który miał pomóc w sprawdzeniu rozległego i trudnego terenu leśnego.
– W takich sytuacjach czas ma ogromne znaczenie – podkreślili leśnicy.
Poszukiwania zakończyły się, zanim konieczne okazało się użycie sprzętu. Chłopców zauważył myśliwy należący do Koła Łowieckiego „Zdziłowice”. Mężczyzna natychmiast przekazał informację o ich lokalizacji.
Dzięki jego spostrzegawczości oraz szybkiej reakcji uczestnicy obozu bezpiecznie wrócili do opiekunów. Żaden z chłopców nie odniósł obrażeń.
Jak relacjonuje nadleśnictwo, jeden z odnalezionych chłopców zdążył już nawet przygotować w myślach „plan noclegu w lesie”.
W Lasach Janowskich łatwo stracić orientację
Leśnicy zwracają uwagę, że Lasy Janowskie, mimo swojego piękna, są rozległym kompleksem, w którym osoba nieznająca terenu może szybko stracić orientację. Szczególne zagrożenie pojawia się po oddaleniu od grupy lub oznakowanej trasy.
– Nawet niewielka chwila nieuwagi może sprawić, że droga powrotna okaże się trudniejsza, niż się wydaje – zaznacza Nadleśnictwo Janów Lubelski.
Pracownicy nadleśnictwa przypominają, aby podczas pobytu w lesie nie oddalać się od opiekunów i grupy. Należy również informować innych o planowanej trasie, obserwować charakterystyczne punkty w terenie oraz przestrzegać zasad bezpieczeństwa.
Nadleśnictwo podziękowało wszystkim osobom uczestniczącym w poszukiwaniach. Szczególne słowa uznania skierowano do myśliwego z Koła Łowieckiego „Zdziłowice” za „spostrzegawczość, odpowiedzialną postawę i szybką reakcję”.
– Dzięki wspólnemu działaniu ta historia zakończyła się dokładnie tak, jak wszyscy tego chcieli – szczęśliwym powrotem chłopców do opiekunów – podsumowali leśnicy.
Dobrze, że nie pomylił ich z dzikiem jak to często u myśliwych bywa.
Chłopaki będą wspominać ta przygodę z uśmiechem całe życie teraz 🙂
Będzie temat na wypracowanie szkolne pt. „Opisz przygodę jaka przydarzyła ci się w czasie wakacji”. To był dyżurny temat na pierwszej lekcji j. polskiego we wrześniu powtarzający się co roku przez całą podstawówkę, przynajmniej tak było za komuny.
No to testu z topografii nie zaliczyli.
Myśliwy? Dobrze, ze nie pomylił ich z dzikami.
Z twarzy podobni zupełnie do nikogo…
Zielone ludziki ?
Po cudacznych prawilnych strojach wnoszę że to miastowe cymbały.