Tragedia w Olszewnicy. 14-latek zginął podczas jazdy quadem
10:35 01-07-2026 | Autor: redakcja
Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło we wtorek wieczorem, 30 czerwca, w miejscowości Olszewnica na terenie gminy Kąkolewnica w powiecie radzyńskim. Dyżurny radzyńskiej komendy otrzymał zgłoszenie o wypadku z udziałem czterokołowca, którym kierował 14-latek.
Po przybyciu na miejsce policjanci zastali kobietę i mężczyznę, którzy udzielali pierwszej pomocy nieprzytomnemu nastolatkowi leżącemu na jezdni. Funkcjonariusze natychmiast kontynuowali resuscytację krążeniowo-oddechową do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego.
Niestety, mimo podjętych działań ratunkowych, życia chłopca nie udało się uratować.
Quad znajdował się kilkanaście metrów od miejsca wypadku
Pojazd, którym poruszał się 14-latek, został odnaleziony na polu, kilkanaście metrów od miejsca zdarzenia. Ze wstępnych ustaleń wynika, że nastolatek w nieustalonych dotąd okolicznościach stracił panowanie nad quadem, a następnie upadł na jezdnię.
Policjanci ustalili również, że quad nie był zarejestrowany. Chłopiec nie posiadał uprawnień do kierowania takim pojazdem, a w czasie jazdy nie korzystał z kasku ochronnego.
Sprawę wyjaśni postępowanie
Na miejscu przez kilka godzin pracowali policjanci, którzy wykonywali czynności procesowe pod nadzorem prokuratora. Decyzją prokuratury ciało nastolatka zostało zabezpieczone do badań sekcyjnych.
Dokładne przyczyny oraz okoliczności tego tragicznego wypadku będą wyjaśniane w toku prowadzonego postępowania.
Policja apeluje do rodziców i opiekunów
Po tragicznym zdarzeniu służby przypominają o konieczności zachowania szczególnej ostrożności oraz odpowiedzialnego nadzoru nad dziećmi korzystającymi z pojazdów mechanicznych.
Policja apeluje do rodziców i opiekunów, aby zwracali szczególną uwagę na to, czy dzieci poruszają się pojazdami zgodnie z obowiązującymi przepisami ruchu drogowego, posiadają wymagane uprawnienia oraz korzystają z elementów ochronnych, w tym kasków.
Smutna wiadomość, tragedia dla rodziców, no ale sam 14 latek quada sobie nie kupił.
nie jest winny kład i jazda na nim – lecz nieodpowiedzialność rodziców…
mój 5 letni syn też ma quada (vmax – 30 km/h) dodatkowo obwiązkowo jeździ zawsze w szczękowym kasku ochronnym i ochronnej skoróbce – owszem jak niefortunnie się przewróci może też się połamać lub zginąć – ale wolę to niż żywy trup w domu przed telefonem czy komputerem.
Wszystko jest dla ludzi tylko z rozsądkiem
Po co dziecku 5 letniemu Quad w takim wieku masakra.
Niech sąsiedzi widzą i zazdroszczą, że 5 latek jeździ na Quadzie, ale w razie tragedii to jest płacz i zgrzyt zębów.
Na YT widziałem jak amerykański tatuś pozwala strzelać 8-letniej córeczce z karabinka szturmowego. Trochę nią trzęsło, ale cały czas przy niej był. Co innego „masz, przejedź się kawałek, ale powoli”, a co innego, gdy małolat weźmie pojazd samopas, bez zgody, a nawet wiedzy rodziców.
dobrze że ma ochronną „skoróbkę”, jeszcze zainwestuj w słownik ortograficzny, dla was obu
Tak, na Vinted wystawiam za symboliczną złotówkę. Kieszonkowy.
Telefon i komputer też jest dla ludzi🖖
5latek byłby zdrowszy jeżdżąc rowerkiem. Polecam
to ciebie nie dotyczy
Winny ten kto pozwolił mu tym jezdzic
Wcale mnie to nie dziwi. W tym roku dostali chyba małe motory i quady na komunię zamiast hulajnóg
W ciągu ostatnich 2 dni 3 trupy w województwie.
Wszystkie z winy i w związku z kierowaniem pojazdami silnikowymi (samochody, czterokołowiec). To oczywiście przypadek. Bo wiadomo, że największe zagrożenie to rowerzyści stwarzają.
i piesi
na pewno za wolno jechał i nie skręcał będąc rozpędzonym…
Na usta sunie się tylko ja pi******.
Niech zgadne jak byl ubranym brak buzzera, brak kasku. Koszuleczka i adidasy? Brak dystansów na tym wąskim chińczyku tylko wspomaga wywrotkę. Im dłużej ludzie bedą traktować hulajnogi elektryczne i pojazdy mechaniczne jak zabawki to dzieciaki będą ginąć.
Chrześniak miał bierzmowanie w tym roku i mu kupiłem CBR 1000.
daj mu daj mu łogiń kurba
Rodzice będą stać nad grobem tak samo dumni jak przy zakupie quada. Albo inaczej A co niech sąsiedzi widzą. No to zobaczyli
W latach 90 szalało się na wskach, bez uprawnień, bez kasku. Nic się nie zmieniło oprócz pojazdów, teraz to kłady i krosy.
tylko że wtedy to co miałeś? komarka, motorynke które miały mniejsze przyspieszenie niż dziś pierwsza lepsza hulajnoga za 1500zł. Wtedy niewielu miało takie sprzęty a teraz byle kto może sobie pozwolić i są tego skutki
Wsk-e 125 za 50-100pln, komarkiem to jeździli ośmiolatkowie. Miałes 12-13 lat to tylko wsk-a.