To, co miało trafić na śmietnik, znajdzie swoje drugie życie. W Świdniku ruszyła DZIELNIA
15:56 07-09-2026 | Autor: redakcja
Jedziemy do sklepu. Kupujemy nowy odkurzacz, telewizor, meble, kolejne zabawki. Dziecko wyrosło z roweru? Potrzebny jest większy. Kanapa przestała pasować do wystroju? Czas na nową. Telefon ma już kilka lat? Przecież technologia poszła do przodu. Powodów, by wymieniać rzeczy na nowe, znajdziemy bez trudu. Współczesny rynek zresztą skutecznie nam w tym pomaga – nowe modele pojawiają się szybciej, niż zdążymy przyzwyczaić się do tych, które już mamy.
Tyle że za każdym takim zakupem pojawia się pytanie: co zrobić ze starą rzeczą? Część osób próbuje znaleźć na nie drugie życie. Sprawny sprzęt wystawiają na sprzedaż, meble oddają potrzebującym, ubrania przekazują organizacjom, a zabawki trafiają do młodszych dzieci w rodzinie lub sąsiadów.
Ale równie często wygrywa wygoda. Stare rzeczy lądują w śmietniku, bo tak jest najszybciej. Szczególnie w miastach, gdzie tempo życia jest duże, a przestrzeń w mieszkaniach ograniczona, niepotrzebny przedmiot bywa traktowany jak problem, którego trzeba się po prostu pozbyć. Nie zastanawiamy się, czy ktoś mógłby go jeszcze wykorzystać. Ważne, żeby zniknął z naszego mieszkania.
W Świdniku postanowili stworzyć rozwiązanie tego problemu. W sobotę, 5 września, na terenie Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych przy ul. Przemysłowej 1 uruchomiona została DZIELNIA – miejsce, w którym przedmioty, które dla jednego mieszkańca są już niepotrzebne, mogą znaleźć nowego właściciela.
Pomysł jest prosty. I właśnie w tej prostocie tkwi jego siła. Sprawny przedmiot zamiast wyrzucać do kontenera na odpady można zostawić w DZIELNI. Ktoś inny może go zobaczyć, uznać, że właśnie tego potrzebuje, i zabrać ze sobą. Nie chodzi więc wyłącznie o pozbywanie się rzeczy. Chodzi o dzielenie się nimi.
– Zauważyliśmy, że bardzo dużo fajnych rzeczy ludzie przywożą na PSZOK i nie wiedzą, co z tym zrobić. Ten namiot to DZIELNIA. Dzielimy się tym, co mamy niepotrzebne, ale zabieramy też to, co może się nam przydać – tłumaczą miejscy urzędnicy.
Na mieszkańców czeka specjalnie przygotowany namiot. Trafiają do niego rzeczy, które wciąż mogą być wykorzystane: książki, zabawki, rowery, meble, naczynia kuchenne i wiele innych przedmiotów. Lista nie jest zamknięta, bo o tym, co znajdzie się w DZIELNI, decydują w dużej mierze sami mieszkańcy.
Zasada jest jednak jedna i dość ważna: przynosimy rzeczy czyste, sprawne i bezpieczne. Nie jest to więc miejsce na pozbywanie się wszystkiego, czego nie chcemy mieć w domu. DZIELNIA ma sens tylko wtedy, gdy trafiają do niej przedmioty, które rzeczywiście mogą jeszcze komuś posłużyć.
Jest też druga zasada, która odróżnia to miejsce od zwykłego punktu, w którym można zabrać pozostawione rzeczy. Jeśli chcemy coś wziąć, powinniśmy w zamian zostawić inną rzecz.
– Znakomity pomysł. Wszyscy wiemy, jak jest dzisiaj. Cały czas kupujemy nowe, a wyrzucamy stare. Tymczasem warto dać przedmiotom drugie życie – mówi burmistrz Świdnika Marcin Dmowski.
Korzystanie z DZIELNI jest całkowicie bezpłatne. Miejsce działa na terenie PSZOK-u przy ul. Przemysłowej 1, od poniedziałku do soboty w godzinach 8:00–16:00.
Idea jest więc bardzo prosta: to, co dla jednej osoby jest zbędne, dla innej może okazać się dokładnie tym, czego szukała. Ktoś przywozi książki, których już nie czyta, a wychodzi z zabawką dla dziecka. Ktoś pozbywa się niepotrzebnego roweru, a inny mieszkaniec może znaleźć tam większy model dla swojego dziecka. Stary komplet naczyń, mebel czy przedmiot wyposażenia domu zamiast trafić do kontenera może rozpocząć kolejne życie w innym mieszkaniu.
Uruchomienie DZIELNI było możliwe również dzięki zmianom na terenie samego PSZOK-u. Obiekt został powiększony, powstała brama wjazdowa i wyjazdowa, a większa przestrzeń pozwoliła nie tylko usprawnić przyjmowanie odpadów, ale również wydzielić miejsce przeznaczone właśnie na DZIELNIĘ. Za przygotowanie rozwiązania odpowiadały firmy Remondis oraz P.K. Pegimek.

fot. Miasto Świdnik

fot. Miasto Świdnik

fot. Miasto Świdnik

fot. Miasto Świdnik
Przy każdym śmietniku na osiedlu wyznaczyć miejsce i dzień, gdzie można wynieść sprawny niepotrzebny sprzęt, ubrania lub inne przedmioty codziennego użytku, a rzeczy w trymiga rozejdą się jak ciepłe bułeczki, bez ceregieli, utrudnień i narzucania wymogów.
Super pomysł. Ja kiedyś na swoim pszok-u chciałem wziąć z kontenera kabel od odkurzacza. Zrobiłbym z niego przedłużacz elektryczny jednak pracownik się nie zgodził aby coś zabierać