Sygnał od Czytelnika. Co dzieje się z sygnalizacją świetlną na niektórych skrzyżowaniach?
08:33 23-05-2019 | Autor: redakcja
W ostatnim czasie nie ma dnia, żeby Czytelnicy nie pytali nas o sygnalizacje świetlne w Lublinie, a konkretnie o to, dlaczego niektóre z nich notorycznie nie działają. Jesteśmy zalewani informacjami o niedziałających światłach m.in. na rondzie przy Zamku lub na skrzyżowaniu al. Racławickich z ul. Sowińskiego.
Z sygnalizacją świetlną pod Zamkiem jest problem od piątku (17 maja) i jak informuje miasto byłby usunięty, gdyby nie deszcze. We wtorek chwilowo nie działała sygnalizacja na skrzyżowaniu ul. Jana Pawła II z ul. Roztocze i ul. Jantarową. Wczoraj serwis musiał być wysłany na skrzyżowanie ul. Krakowskie Przedmieście z ul. Lipową oraz Al. Racławickich z ul. Sowińskiego i ul. Poniatowskiego. Tam także były problemy ze światłami.
Zapytaliśmy miasto, co się dzieje z tymi urządzeniami? Czy są one zalewane przez wodę w czasie deszczu? Są wadliwe, czy może są niskiej jakości?
– Są to urządzenia stojące na świeżym powietrzu, na otwartym terenie, od kilku dni regularnie zalewane. To, że w takich sytuacjach pojawia się zwarcie nie jest niczym nadzwyczajnym. Poza skrzyżowaniem Al. Racławickich z ul. Sowińskiego i ul. Poniatowskiego serwis pracuje jeszcze na skrzyżowaniu ul. Krakowskie Przedmieście z ul. Lipową. Jeśli chodzi o sygnalizacje na rondzie pod Zamkiem, to tu sprawa jest nieco bardziej złożona i prawdopodobnie zakres serwisu będzie nieco większy. Wykonać go jednak będzie można, gdy będziemy mieli okres kilku dni bez opadów deszczu – informuje Karol Kieliszek z UM Lublin.
(fot. lublin112.pl)
Przynajmniej nie ma korków jak światła nie działają. Nie przeszkadza słynna zielona fala… a kto marudzi i nie umie jeździć według znaków tylko koniecznie musi mieć światła niech lepiej MPK jeździ.
o toto… i najważniejsze że trójnóg z giga flagą stoi…
Fakt… korek prawie od Sikorskiego to nie korek a zaczynający się od 3-go Maja to ruch płynny…
Przynajmniej sygnalizacja będzie miała cytuję świeże powietrze.
MPK i tak „przelatuje” na czerwonym, wiec dla nich nie ma znaczenia czy światła działają czy nie.
Czyli Pan Kieliszek przyznaje, że mamy sygnalizacje wrażliwą na opady?
Co PO niektórych oświadczeniach p.Kieliszka , można wywnioskować że trzyma (ją) stronę za wykonawcami chociaż wykonują bublowatą robotę . Dziwny(ni) reprezentanci miasta . Zamiast karcić za taką partaninę , to proszą mieszkańców o wyrozumiałość . Dla kogo ? ” Koluni ” ?
Naucz sie pisac
Typowe platformerskie tłumaczenie. Deszcz pada, to musi być mokro, he he. Trzeba było się ubezpieczyć, a nie, sory, to o nas? Więc został wybrany NAJLEPSZY 😉 wykonawca, dla którego problemem jest wykonanie instalacji o klasie szczelności IP 67 – a taką klasę szczelności mają instalacje np. w ledowych lustrach łazienkowych produkowanych tysiącami.
Norma – jest kilka takich skrzyżowań, na których po deszczu „tak się dzieje”.
Z mojego „podwórka” dodam skrzyżowanie Kunickiego z Mickiewicza i kolejne, z Zemborzycką.
Zdarza się też na „rondach” Kuklińskiego i Pola.
Mnie ciekawi jedno – 2/3 ludności świata żyje w strefach, gdzie przez pół roku jest cholernie sucho, a kolejne pół roku non-stop pada deszcz, a jakoś dają radę i mają tam działające systemy sygnalizacji świetlnej. A w Niedasinie nie da się…
99% ludności żyje nie wiedząc o twoim istnienu, a na L112 nie da się…
Zakładasz, że ~80mln ludzi wie o Jego istnieniu? 😉
Hahaha to tak jakby powiedzieli ze dom stoi na otwartym terenie wiec to normalne ze dach moze przeciekac. Komedia skoro tyle razy serwis naprawia sygnalizacje a nie umieja tego uszczelnic…
,,– Są to urządzenia stojące na świeżym powietrzu, na otwartym terenie, od kilku dni regularnie zalewane. To, że w takich sytuacjach pojawia się zwarcie nie jest niczym nadzwyczajnym.”
No nie wierzę własnym oczom, ten kielich to normalny jest? Czy ty niekompetentny urzędniczku słyszysz co gadasz? Tysiące aut w tym hybrydy i elektryki stoją pod chmurką i ich nic nie zalewa, automatyka bramy działa u mnie, latarnie działają ba oświetlenie basenowe podwodne działa pod chemią. Klika od int. zarządzania ruchem tj. światłami idzie w zaparte że działa a to że nie działa to nic nadzwyczajnego! On kpi z nas w żywe oczy.
Nadzwyczajne jest to ze ktoś kto powinien to naprawiać nie do konca sie orientuje jak to robić i gdzie szukać tego zwarcia.
Do k..wy nędzy urządzenia mające działać w każdych warunkach nie działają z powodu deszczu…?!?!
Nasz kraj i jego władze to wielka mistyfikacja i improwizacja…
Pytam się czy ktoś za to odpowie i odpowiadam sobie z pustym śmiechem że NIE… dlaczego bo to polska właśnie…
On jest ciągle nie po kieliszku ale po porządnym kielichu… wiadomo czego… soku z żuka.
Wydali kilkadziesiąt naszych milionów złotych (i planują wydawać następne) na sygnalizację, która działa jak chce a każdy większy deszcz ją psuje. Ja się pytam po co? Tylko po to co by ktoś zarobił? I kto za to odpowiada?
no niemożliwe, to światła są na zewnątrz? jaja jakieś…