06/06/2026
690 680 960

Przepuszczali jadących na sygnale strażaków. Staranował ich kierowca mitsubishi

Utrudnienia w ruchu napotkają kierowcy na skrzyżowaniu ul. Nadbystrzyckiej, Głębokiej, Narutowicza i Muzycznej w Lublinie. To skutek zderzenia trzech aut.

Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 10:40 na ul. Nadbystrzyckiej w Lublinie.

Na skrzyżowaniu z ul. Głęboką i Muzyczną zderzyły się trzy samochody osobowe: audi, BMW i mitsubishi. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wstępnie ustalono, wszystkie pojazdy jechały ul. Nadbystrzycką w kierunku centrum. Kierowca audi zatrzymał się, aby przepuścić wjeżdżający na skrzyżowanie wóz straży pożarnej, który poruszał się na sygnałach świetlnych i dźwiękowych.

Za nim zatrzymała się kierująca BMW kobieta. Z kolei jadący mitsubishi wjechał w stojące auta.

W zdarzeniu poszkodowana została jedna osoba. Kobietę z BMW przetransportowano do szpitala. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Występują utrudnienia w ruchu.

(fot. nadesłane – Paweł)

8 komentarzy

  1. No to teraz już na pewno nie sprzeda tego niebieskiego parcha …

  2. Ocena: 0

    Wina Szydło !

  3. I znów BMW , przyciągnęło magnetycznie niebieskiego parcha.

  4. Ocena: 0

    to był Kamikaze, a na szybie to nie ogłoszenie tylko flaga ale mu od słońca czerwona kropka wyblakła 😀

  5. Ocena: 0

    Żeby było śmieszniej to niebieski rupieć był do sprzedaży

  6. Ocena: 0

    Ciekawe ile jechał ten Asior w niebieskim cudzie z kraju kwitnącej wiśni? Tam chyba do 50k/h ograniczenie (wedle wielu na pewno nieuzasadnione), a jemu udało się dwa auta skasować.

  7. Dobrze ze trzeźwy

  8. Uprzywilejowany
    Ocena: 0

    Widać na polskich drogach niebezpiecznie jest kogokolwiek przepuszczać. Pieszego bo go można narazić na śmiertelne niebezpieczeństwo. Ale tak samo pojazd uprzywilejowany bo samemu można ucierpieć. I tak będzie dopóki będą wśród kierowców tacy, którzy zamiast myśleć i uważać będą bezrefleksyjnie jechali przed siebie.