Polskie myśliwce przechwyciły rosyjski Ił-20 nad Bałtykiem. Maszyna była około 40 km od wybrzeża
07:45 23-09-2026 | Autor: redakcja
O przechwyceniu poinformował 22 września minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
— Rosja regularnie testuje wschodnią flankę NATO. Dziś znów nad Bałtykiem. Rosyjski Ił-20 został przechwycony przez nasze myśliwce ok. 40 km od polskiego wybrzeża. To nie pojedyncze incydenty, ale element stałej presji. Polskie niebo jest pod stałym nadzorem, a Wojsko Polskie pozostaje w gotowości! — przekazał we wtorek, 22 września, szef MON.
Na czym polega przechwycenie samolotu?
Gdy lot obcej maszyny wymaga sprawdzenia, do jej identyfikacji może zostać skierowana dyżurna para myśliwców. Piloci zbliżają się do samolotu, by ustalić jego typ i przynależność. Obserwują go wzrokowo, a uzyskane informacje przekazują służbom nadzorującym przestrzeń powietrzną.
Dalsze działania zależą od sytuacji. Myśliwce mogą podjąć próbę nawiązania łączności, obserwować kierunek lotu maszyny lub eskortować ją przez określony odcinek. Celem jest rozpoznanie samolotu i kontrolowanie jego ruchu w pobliżu chronionej przestrzeni powietrznej.
Słowo „przechwycenie” nie oznacza, że samolot został zestrzelony lub zmuszony do lądowania. Nie jest też samo w sobie potwierdzeniem naruszenia granicy powietrznej, takie działania mogą być prowadzone również nad wodami międzynarodowymi.
Podobne działania nad Bałtykiem
Polskie myśliwce przechwytywały rosyjskie Iły-20 również wcześniej. 14 lipca do takiej akcji doszło około 30 km od Ustki, a 31 sierpnia — około 30 km na północ od Łeby. W sierpniowym przypadku szef MON poinformował, że rosyjski samolot nie naruszył polskiej przestrzeni powietrznej.
Rosyjskie samoloty wojskowe często latają nad Bałtykiem w międzynarodowej przestrzeni powietrznej. MON informowało wcześniej, że niektóre z nich nie miały zgłoszonego planu lotu i poruszały się z wyłączonym transponderem. Do ich identyfikacji kierowano dyżurne pary polskich myśliwców. 31 lipca polskie F-16 przechwyciły Iła-20 około 40 km od Kołobrzegu. Nie doszło wówczas do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
Polskie myśliwce przechwyciły rosyjski Ił-20 nad Bałtykiem.
Maszyna była około 40 km od wybrzeża, a polskie myśliwce mogły mu co najwyżej soli na ogon nasypać, a nie przechwycić.
Zarządzanie strachem,wypisz wymaluj sytuacja jak z Dawidem 19 ale krajobraz trochę inny
wina Tuska
zaciąłeś się?
znowu szczekanie zza siatki za ktòre płacimy . lokane osobnicy nie mają transporderòw i zagladają ludziom do okien
Ciekawe ile kosztuje taka zabawa w WOJSKO ? Poderwanie i lot pary dyżurnej ? KTO ZA TO PŁACI ? Pytanie : „PO Co bawimy się TAK ” – wleciał o obszar powietrzny – ZOSTAŁ ZESTRZELONY !!!
Przechwytywanie, a polskie „przechwytywanie”…
U nas jak się przechwytuje ruski samolot, to się go ma na lotnisku (wraz z załogą).
A w Polsce: tak jak opisano ww niektórych komentarzach: Pa,pa i poleciał, skąd przyleciał.
Polecamy zrozumieć, czym jest przechwycenie samolotu.
Prowokacja?
Strzelać bez ostrzeżenia!
Nie. Tu nie bylo podstaw do zestrzelenia. Po prostu poparadowali.
to po co sieją propagandę ?
Turcja nie bawiła się w kotka i myszkę.
W Turcji naruszono przestrzeń powietrzną, a tutaj nie!