09/09/2026
690 680 960

Pacjent z zawałem nie został wpuszczony do izby przyjęć. Szpital poniósł konsekwencje

Do poważnego incydentu doszło w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Lublinie, a dokładnie w placówce przy ul. Herberta. 41-letni pacjent, który potrzebował pilnej pomocy medycznej, przez pewien czas pozostawał przed zamkniętą izbą przyjęć. Jak się później okazało, mężczyzna przechodził zawał serca. Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył na placówkę karę.

Do zdarzenia doszło w nocy z 15 na 16 sierpnia. Pan Jarosław pojawił się przed izbą przyjęć Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie, licząc na szybką pomoc. Mimo prób nawiązania kontaktu z personelem nie udało mu się dostać do środka.

Na wejściu znajdowała się informacja, zgodnie z którą osoby zgłaszające się po godzinie 22 powinny skorzystać z dzwonka, aby powiadomić pracowników placówki o swoim przybyciu. Pacjent zastosował się do instrukcji, jednak również wtedy nie otrzymał pomocy.

Wobec braku reakcji personelu żona mężczyzny zdecydowała się wezwać zespół ratownictwa medycznego. Karetka przyjechała pod szpital i zabrała 41-latka do innej placówki. Trafił do szpitala MSWiA w Lublinie, znajdującego się około 5 kilometrów dalej.

Tam lekarze szybko przeprowadzili niezbędne badania. Okazało się, że mężczyzna miał zawał serca i wymagał natychmiastowej interwencji. Został przewieziony na blok operacyjny.

Według lekarzy zwłoka mogła mieć dla pacjenta tragiczne konsekwencje. Jak wskazywali, gdyby konieczna pomoc została udzielona kilkanaście minut później, mężczyzna mógł nie przeżyć.

Po incydencie dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego rozpoczęła postępowanie wyjaśniające. Jego celem było ustalenie, dlaczego pacjent nie został przyjęty i czy personel prawidłowo wykonywał swoje obowiązki. Jak ustalił Polsat News, w następstwie przeprowadzonego postępowania podjęto decyzję o dyscyplinarnym zwolnieniu pielęgniarek, które miały odpowiadać za zaniedbania.

Konsekwencje finansowe wyciągnął również Narodowy Fundusz Zdrowia. Fundusz zdecydował o nałożeniu na szpital kary w wysokości 30 tysięcy złotych.

Sprawą zainteresowała się także prokuratura. Postępowanie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Lublinie. Śledczy mają ustalić, czy personel placówki postępował zgodnie z obowiązującymi procedurami oraz standardami udzielania świadczeń medycznych.

Rzecznik prokuratury, prok. Marcin Kozak, przekazał w rozmowie z Polsat News, że dalsze decyzje będą zależały od wyników prowadzonego postępowania. Śledczy sprawdzą między innymi, czy pracownicy szpitala właściwie zareagowali na sytuację pacjenta i czy dopełnili wszystkich ciążących na nich obowiązków.


Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

Dodaj komentarz