Kierowca Volkswagena wjechał pod prąd na ul. Północnej w Lublinie. Niebezpieczny manewr nagrał Czytelnik
10:13 08-09-2026 | Autor: redakcja
Problem jazdy pod prąd na ul. Północnej w Lublinie powraca od lat. Tym razem kierowca Volkswagena, poruszający się od strony ul. Ireny Kosmowskiej w kierunku ul. gen. Bolesława Ducha, znalazł się na niewłaściwym pasie ruchu.
Niebezpieczną sytuację zarejestrowała kamera zamontowana w samochodzie naszego Czytelnika. Nagranie pokazuje, jak niewiele potrzeba, aby błędny manewr zakończył się czołowym zderzeniem.
Kierowcy wciąż popełniają ten sam błąd
Do podobnych zdarzeń dochodzi na odcinku ul. Północnej pomiędzy ul. Kosmowskiej a skrzyżowaniem z ul. Ducha. W miejscu, gdzie jezdnia rozdzielona jest wysepką, część kierujących wjeżdża na pas przeznaczony dla pojazdów nadjeżdżających z przeciwka. Podobnie dzieje się nieco wcześniej.
O problemie informowaliśmy już wielokrotnie. Jazda pod prąd na tym fragmencie ulicy prowadziła zarówno do groźnych sytuacji, jak czołowych zderzeń pojazdów.
Przeprowadzone w przeszłości kontrole wykazały, że obowiązującą organizację ruchu wskazują zarówno znaki pionowe, jak i oznakowanie poziome. Kierowcy wjeżdżający na niewłaściwy pas przekraczają linię przerywaną, podwójną linię ciągłą lub powierzchnię wyłączoną z ruchu.
Miasto zapowiadało zmiany
Ze względu na powtarzające się niebezpieczne zdarzenia sprawą zajęły się władze Lublina. Jakiś czas temu informowano o przygotowywaniu dokumentacji projektowej dotyczącej zmian w organizacji ruchu. Rozwiązania miały zwiększyć czytelność oznakowania i poprawić bezpieczeństwo na problematycznym odcinku.
Najnowsze nagranie pokazuje, że kierowcy nadal muszą zachowywać w tym miejscu szczególną ostrożność. Należy uważnie obserwować znaki i nie kierować się wyłącznie układem jezdni lub wskazaniami nawigacji. Chwila nieuwagi może doprowadzić do tragicznego w skutkach zderzenia.
W ogóle to wystarczyłaby tam czerwona podwójna ciagła i strzałki, ale to jest *** 100 lat planowania. I jeszcze to przejście dla pieszych na tym zakręcie.
Nic nadzwyczajnego. Po prostu nic. Tam zobaczysz to na co dzień. Wszyscy, którzy jadą do domu na botanik i na Sławin wiedzą, że na tym zakręcie trzeba wolniej.