Os. Nałkowskich: Nielegalny biznes na targowisku
12:54 08-08-2014 | Autor: redakcja
W czwartek policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Przeciwko Mieniu KMP w Lublinie przeprowadzili obserwację targowiska przy ulicy Samsonowicza.
-Funkcjonariusze posiadali informację, że jeden z przebywających tam mężczyzn na straganie z warzywami zajmuje się handlem papierosami bez polskich znaków akcyzy. Mundurowi zatrzymali 65-letniego mieszkańca Lublina. W domu mężczyzny, podczas przeszukania odnaleźli duże ilości nielegalnych papierosów. Po dokładnym przeliczeniu okazało się, że lublinianin posiadał blisko 2 tysiące paczek kontrabandy. Wartość uszczuplenia podatku akcyzowego wynosi ponad 25 tys. złotych – informuje st. sierż. Kamil Gołębiowski z KWP Lublin.
65-letni mężczyzna usłyszał już zarzuty. Całość nielegalnego towaru została zabezpieczona. Za przestępstwo akcyzowe, kodeks karno-skarbowy przewiduje karę do 2 lat pozbawienia wolności, wysoką grzywnę oraz przepadek zabezpieczonego mienia.
2014-08-08 12:39:08
(fot. KWP Lublin)
Kolejny wielki sukces lubelskiej policji. Gdyby im się bardziej chciało tych sukcesów było by co najmniej tyle ile jest targowisk w lublinie.
A pod Novą…
papieroski papieroski ? 😀 wystarczy wysłac tajniaka na przejscie pod zamkiem 😀
Przy PKSie handlują papierosami codziennie i specjalnie się z tym nie kryją. A policja udaje, że nie widzi…
HAHAHAAA… A pod nova policjanci stoją obok ludzi którzy tam handlują i nawet nie reaguja.. jak myślicie udają głupich za darmo co???
Dziadka się czepiają co pewnie ma renty 500zł albo i nie… szkoda słów, za co mają żyć ludzie w tym kraju??? Nawet żebranie jest zabronione , a państwo dawać nie chce.. :/
A ilu jest takich co na ulicy sprzedaje i wszyscy to wiedzą tylko nie oni….
nie tylko pod Novą… ale po co zdradzać im takie sekrety jeszcze będą za bardzo uświadomieni… :))
A pod Novą goście między innymi z Nałkowskich sprzedają otwarcie bo Policja ma z nimi układ. Chory kraj, w którym psiarnia (bo tak nazywam ten typ policjantów) układa się z przestępcami a w momencie kiedy trzeba obywatelowi pomóc, to nic nie mogą.
A gościa, o którym mowa w newsie sprzedali na pewno Ci, którzy mają tam największe stoisko. Mowa o tych, u których pracuje ten kulawy po*eb (mówię tak o nim dlatego, że byłem świadkiem jak strzelił w pysk małe dziecko, które zresztą zaczepiał jego młodszy brat).
Kiedyś CI sami ludzie wezwali Straż Miejską na studentkę, która przyszła sprzedać jakąś garstkę owoców albo warzyw. „Bohatery” ze straży przyjechali, przepędzili i dali chyba z 500 zł mandatu.
czyżby konkurencja zadziałała
Na pocztowej ukraińcy chandlują fajkami i spirytusem, i policja jakoś z tym nic nie robi.