W nocy z wtorku na środę na ul. Lipowej w Lublinie doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Toyota po kontakcie z Audi wypadła z drogi i uderzyła w zaparkowanego land rovera. Jak ustalili policjanci, kierowca Toyoty miał blisko promil alkoholu w organizmie.
Dziś w nocy z wtorku na środę znów nocne ryczenie silników, przygazówki i strzelanie z tłumików.
Jak słychać, nadal nic w temacie.
Całe centrum ryczało.
Mimo dwóch wypadków na Lipowej żadnej reakcji SEBÓW.
Kuba
Ocena: 3
Ach te Toyoty, cały czas biorą udział w wypakach.
m
Ocena: 0
30 lat temu to byłby maluch, a w środku martwy opój, 1promil byłby okolicznością łagodzącą winę
świadomy
Ocena: 2
Ciężko domyślić że jak nie ma napisane narodowości to jest polak?!
Gay z Gayoty
Ocena: 1
Rozrywkowy chłopak… Najpierw golnął na odwagę, a potem chciał chłopca z Audi… puknąć… Marka Gayota zobowiązuje…
lima
Ocena: 0
kolejny ukrainiec?
jj
Ocena: 5
eskimos
witold janusz
Ocena: -1
Raczej Inuita.
Franio
Ocena: 0
Może i z menelami samochodywymi policja sobie nie radzi, ale przynajmniej odnosi sukcesy z wykroczeniami chodnikowych rowerzystów czy dzieci na hulajnogach.
Granda
Ocena: 0
Jeździjcie dalej samochodami ze sztuczną inteligencją za kierownicą i nie dziwcie się jak są dzwony. Konsekwencją będzie wzrost realnego zagrożenia na ulicach jak i podniesienie składek na ubezpieczenie OC bo milicja się z przyczyn POlitycznych bierze za to zjawisko wyjątkowo opieszale.
Audiofil
Ocena: 0
To nie pech to głupota kierujących. Łuk o którym pisze redakcja to zapewne kilkustopniowe odchylenie drogi w ok. Rowerowej i Sztajna-jeśli to jest trudność dla kierowcy to powinien przesiąść się na rower lub chodzić pieszo. Zachowując normalną prędkość nawet odrobinę większą niż mówią przepisy pokonanie tego odcinka nie stanowi żadnego problemu ale kiedy ma się opony z bieżnikiem 0,8 mm a do tego często w czerwcu jeszcze zimowe to nie ma się co dziwić. Do tego prędkość 110 i mamy kumulację. Brajanki jessiki mają wakacje 🙂
olo
Ocena: -1
jak ksiądz pijany to podajecie jego życiorys a tu nawet narodowości nie ma
sondaż
Ocena: -1
Czyżby pech przeniósł się z ronda z pniakiem na Lipową?
Dziś w nocy z wtorku na środę znów nocne ryczenie silników, przygazówki i strzelanie z tłumików.
Jak słychać, nadal nic w temacie.
Całe centrum ryczało.
Mimo dwóch wypadków na Lipowej żadnej reakcji SEBÓW.
Ach te Toyoty, cały czas biorą udział w wypakach.
30 lat temu to byłby maluch, a w środku martwy opój, 1promil byłby okolicznością łagodzącą winę
Ciężko domyślić że jak nie ma napisane narodowości to jest polak?!
Rozrywkowy chłopak… Najpierw golnął na odwagę, a potem chciał chłopca z Audi… puknąć… Marka Gayota zobowiązuje…
kolejny ukrainiec?
eskimos
Raczej Inuita.
Może i z menelami samochodywymi policja sobie nie radzi, ale przynajmniej odnosi sukcesy z wykroczeniami chodnikowych rowerzystów czy dzieci na hulajnogach.
Jeździjcie dalej samochodami ze sztuczną inteligencją za kierownicą i nie dziwcie się jak są dzwony. Konsekwencją będzie wzrost realnego zagrożenia na ulicach jak i podniesienie składek na ubezpieczenie OC bo milicja się z przyczyn POlitycznych bierze za to zjawisko wyjątkowo opieszale.
To nie pech to głupota kierujących. Łuk o którym pisze redakcja to zapewne kilkustopniowe odchylenie drogi w ok. Rowerowej i Sztajna-jeśli to jest trudność dla kierowcy to powinien przesiąść się na rower lub chodzić pieszo. Zachowując normalną prędkość nawet odrobinę większą niż mówią przepisy pokonanie tego odcinka nie stanowi żadnego problemu ale kiedy ma się opony z bieżnikiem 0,8 mm a do tego często w czerwcu jeszcze zimowe to nie ma się co dziwić. Do tego prędkość 110 i mamy kumulację. Brajanki jessiki mają wakacje 🙂
jak ksiądz pijany to podajecie jego życiorys a tu nawet narodowości nie ma
Czyżby pech przeniósł się z ronda z pniakiem na Lipową?