Motyki, konna kopaczka i kartofle z ogniska. Tak wyglądały wykopki blisko 100 lat temu
19:28 20-09-2026 | Autor: redakcja
„Wykopki kartoflane” na dobre wpisały się w kalendarz wydarzeń organizowanych przez Muzeum Wsi Lubelskiej. W niedzielę na polu pomiędzy Zagrodą z Urzędowa a Zagrodą z Niemiec w sektorze Wyżyna Lubelska zgromadziło się szereg mieszkańców Lublina i nie tylko. Zwiedzający mogli prześledzić cały proces związany z jesiennym zbiorem ziemniaków. Nie ograniczono się przy tym do samego kopania. Pokazano również transport plonów, ich przechowywanie, a także prace wykonywane na polu po zakończeniu zbiorów.
Pierwszym narzędziem, które trafiło w ziemię, była motyka. To właśnie przy jej pomocy przez lata wydobywano ziemniaki. Po podważeniu ziemi bulwy trzeba było ręcznie zebrać i umieścić w odpowiednim miejscu. Dla współczesnego obserwatora mogła to być zaskakująca lekcja tego, jak dużo wysiłku wymagało kiedyś wykonanie czynności, które obecnie w gospodarstwach rolnych są w dużej mierze zmechanizowane.
Kolejnym etapem pokazu była praca konnej kopaczki. Wprowadzenie takich urządzeń pozwalało znacząco przyspieszyć zbiór ziemniaków i ograniczyć część pracy wykonywanej wcześniej wyłącznie ręcznie.
– W trakcie wydarzenia pokazywaliśmy, jak wyglądały wykopki mniej więcej sto lat temu. Zaczynaliśmy od najbardziej tradycyjnej metody kopania motykami, a później na pole wjeżdżała kopaczka konna. Takie kopaczki trafiły na wieś w XX wieku. W Lublinie działała znana fabryka Wolskiego, a produkowane tam urządzenia nazywano „Jagiellonkami” – mówił Szymon Zawadzki z Działu Edukacji i Promocji Muzeum Wsi Lubelskiej.
Po wykopaniu ziemniaki trafiały na wóz. Zebrane plony zwożono następnie do piwnicy w Zagrodzie z Niemiec. Na tym jednak praca się nie kończyła. Pole należało jeszcze uporządkować i przygotować do kolejnego sezonu. Zwiedzający mogli zobaczyć również pokaz bronowania.
Samo zebranie ziemniaków było dopiero połową sukcesu. Trzeba było jeszcze zadbać o to, aby plony przetrwały zimę. Część ziemniaków przechowywano w piwnicach, jednak dawniej bardzo często wykorzystywano również kopce. Ziemniaki umieszczano w odpowiednio przygotowanym miejscu, zabezpieczano słomą, a następnie przykrywano warstwą ziemi. W czasach, gdy ziemniaki stanowiły jeden z podstawowych produktów spożywczych, odpowiednie zabezpieczenie zbiorów miało ogromne znaczenie. Od tego zależało, czy zapasy wystarczą rodzinie na kolejne miesiące.
Dawne wykopki przyciągnęły do Muzeum Wsi Lubelskiej całe rodziny. Dla dzieci była to okazja, aby zobaczyć z bliska narzędzia i maszyny, o których często mogą dziś przeczytać jedynie w książkach. Dla starszych uczestników wydarzenie miało z kolei bardzo osobisty wymiar. Widok ludzi pracujących przy zbiorze ziemniaków przywoływał wspomnienia z dzieciństwa i młodości.
Po pracy na polu uczestnicy mogli odpocząć przy ognisku. W wąwozie przy Dworze z Żyrzyna przygotowano miejsce, gdzie można było spróbować pieczonych kartofli. Nie zabrakło również muzyki kapeli ludowej, która dodatkowo podkreślała charakter wydarzenia. Dzięki temu niedzielne spotkanie w skansenie nie było wyłącznie pokazem dawnych prac rolniczych, ale także okazją do wspólnego spędzenia czasu.
Organizatorzy pomyśleli również o najmłodszych. Pomiędzy Olejarnią a Chałupą z Tarnogóry przygotowano stanowisko edukacyjne, przy którym dzieci mogły wykonać własne pieczątki z ziemniaka.
Dzisiaj wykopki mogą kojarzyć się przede wszystkim z tradycją i wspomnieniami. Dawniej były jednak jednym z najważniejszych momentów w gospodarstwie. Ziemniaki stanowiły podstawę codziennego jadłospisu wielu rodzin, dlatego jesienne zbiory wymagały zaangażowania wszystkich domowników. Praca była ciężka i czasochłonna, a jej efekty miały zapewnić gospodarstwu zapasy na zimę. „Wykopki kartoflane” pozwoliły zobaczyć cały ten proces – od wbicia motyki w ziemię, przez pracę końskiej kopaczki i zbieranie bulw, aż po transport oraz przechowywanie plonów.
Galeria zdjęć
fot. Piotr Kasperski / Muzeum Wsi Lubelskiej
Końska to jest grzywa,a kopaczka konna!
Coś te zimnioki za czyste były pewnie z marketu 😂