Miała być satyra, skończyło się rozłamem. Jacek Kawalec odchodzi z Budki Suflera po tym, jak jego parodia Zenka Martyniuka wywołała ostrą reakcję Tomasza Zeliszewskiego. Padły przeprosiny dla króla disco polo, zarzut cenzury i oskarżenie o „powrót do PRL-u”.
Po pierwsze, Budka oficjalnie zakończyła karierę kilka lat temu. To co sie wydarzyło później jest co najmniej niesmaczne. O ile pana Cugowskiego nie darzę jakąś specjalną sympatią jako osoby, o tyle muszę mu pyrzyznać rację w temacie reaktywacji zespołu. A już pan Kawalec jako wokalista… Ten zespół to była legenda. Teraz to już mało śmieszny żart.
To ja
Ocena: -5
No i ma rację, każdy ma prawo do swojego zdania i swobodnej wypowiedzi, omile nie obraża i poniża, a „twórczość” Zenka ciężko obrazić, nawet przeklinając.
Krtek®
Ocena: 3
„Klasyczne” zespoły disco polo sprzed 20, 30 lat śpiewały głównie o miłości, a ich muzyka to już rzecz gustu. Jednak ich liderzy nie byli „ozdobieni” tatuażami i nie ciągnęły się za nimi obyczajowe skandale. Jeśli już młodzi mieliby brać przykład z idoli to z nich, a nie ze współczesnych gwiazdek pop.
Kołomyja
Ocena: -5
Źródłem całego zamieszania jest Zenek Martyniuk, który niczym rozkapryszony dzieciak nie może znieść żartów na swój temat. Aż dziwne, że będąc osobą publiczną, występującą tyle lat na scenie, mającą rzeszę zarówno fanów jak i krytyków podchodzić tak emocjonalnie do parodii swoich występów w wykonaniu Kawalca. Zeliszewski chciał załagodzić konflikt a go zaognił i skończyło się aferą, która ponoć skończy się w sądzie z powództwa Zenka.
Po pierwsze, Budka oficjalnie zakończyła karierę kilka lat temu. To co sie wydarzyło później jest co najmniej niesmaczne. O ile pana Cugowskiego nie darzę jakąś specjalną sympatią jako osoby, o tyle muszę mu pyrzyznać rację w temacie reaktywacji zespołu. A już pan Kawalec jako wokalista… Ten zespół to była legenda. Teraz to już mało śmieszny żart.
No i ma rację, każdy ma prawo do swojego zdania i swobodnej wypowiedzi, omile nie obraża i poniża, a „twórczość” Zenka ciężko obrazić, nawet przeklinając.
„Klasyczne” zespoły disco polo sprzed 20, 30 lat śpiewały głównie o miłości, a ich muzyka to już rzecz gustu. Jednak ich liderzy nie byli „ozdobieni” tatuażami i nie ciągnęły się za nimi obyczajowe skandale. Jeśli już młodzi mieliby brać przykład z idoli to z nich, a nie ze współczesnych gwiazdek pop.
Źródłem całego zamieszania jest Zenek Martyniuk, który niczym rozkapryszony dzieciak nie może znieść żartów na swój temat. Aż dziwne, że będąc osobą publiczną, występującą tyle lat na scenie, mającą rzeszę zarówno fanów jak i krytyków podchodzić tak emocjonalnie do parodii swoich występów w wykonaniu Kawalca. Zeliszewski chciał załagodzić konflikt a go zaognił i skończyło się aferą, która ponoć skończy się w sądzie z powództwa Zenka.