Lubartowscy policjanci ustalają okoliczności tragedii do jakiej doszło w środę wieczorem. Do szpitala trafił mężczyzna, który został podpalony przez swojego brata.
Mężczyzna, który uciekał dzisiaj przed policją okazał się trzeźwy. Nie był również poszukiwany, jak początkowo sądzono. Jednak najprawdopodobniej mógł znajdować się pod działaniem narkotyków.
W poniedziałek po południu policjanci z Lublina i Lubartowa zatrzymali po pościgu kierowcę skody. Mężczyzna uciekał przez kilkadziesiąt kilometrów. Został zatrzymany w Lublinie.