11/07/2026
690 680 960

Burze wracają na wschód Polski. IMGW ostrzega przed ulewami, gradem i silnym wiatrem

W sobotę, 11 lipca, we wschodniej części Polski ponownie rozwiną się burze. Najsilniejsze zjawiska prognozowane są na północnym wschodzie, gdzie suma opadów może lokalnie osiągnąć 20–25 mm. Ostrzeżenie pierwszego stopnia obowiązuje także dla Białej Podlaskiej i powiatu bialskiego.

Wschodnia Polska pozostanie pod wpływem niżu znad Litwy, Łotwy i Białorusi. Do regionu będzie napływać niestabilne i wilgotne powietrze polarne, sprzyjające powstawaniu chmur burzowych.

Największym zagrożeniem będą intensywne opady deszczu. W większości miejsc burze mogą przynosić od 10 do 15 mm opadu w ciągu godziny. Na północnym-wschodzie kraju, zwłaszcza przy przechodzeniu kilku komórek nad tym samym obszarem, suma opadów może wzrosnąć do około 20–25 mm.

Ostrzeżenie dla Białej Podlaskiej i powiatu bialskiego

IMGW wydał ostrzeżenie meteorologiczne pierwszego stopnia dla Białej Podlaskiej oraz powiatu bialskiego. Alert obowiązuje w sobotę od godziny 12.00 do 19.00, a prawdopodobieństwo wystąpienia niebezpiecznych zjawisk określono na 70 procent.

– Prognozowane są burze, którym miejscami będą towarzyszyć umiarkowane opady deszczu od 20 mm do 25 mm oraz porywy wiatru do 60 km/h. Lokalnie grad – przekazano w komunikacie IMGW.

Burze będą przemieszczać się powoli

Warunki atmosferyczne nie będą sprzyjały powstawaniu dobrze zorganizowanych układów burzowych. Prognozowane są przede wszystkim pojedyncze, izolowane komórki, a miejscami także niezorganizowane układy wielokomórkowe.

Burze mają przemieszczać się z północy na południe i południowy-wschód. Ze względu na słaby przepływ powietrza część z nich może poruszać się bardzo wolno lub pozostawać niemal w jednym miejscu. Zwiększy to ryzyko kumulacji opadów i lokalnych podtopień, szczególnie w obniżeniach terenu oraz na słabo przepuszczalnych nawierzchniach.

Silne porywy wiatru nie będą głównym zagrożeniem, jednak punktowo mogą osiągać około 60 km/h. Miejscami może także spaść drobny grad lub krupa lodowa.

Najwięcej burz po południu

Największa aktywność burzowa prognozowana jest w drugiej połowie dnia. Na południowym-wschodzie kraju pojedyncze wyładowania mogą pojawić się jednak już przed południem.

Wieczorem burze będą stopniowo zanikać. Lokalnie we wschodniej połowie Polski nadal mogą utrzymywać się bardziej rozbudowane komórki burzowe i opadowe. Towarzyszące im opady mogą osiągać natężenie od 10 do 15 mm na godzinę i zwiększać wcześniejsze sumy deszczu.

W pierwszej części nocy z soboty na niedzielę możliwe będą jeszcze lokalne burze na wschodzie kraju. Porywy wiatru mogą wówczas dochodzić do około 55–60 km/h.

Źródło: IMGW

6 komentarzy

  1. Ocena: 3

    I w końcu Rolnicy nie bedą narzekać bo bedą miały nadprodukcje Owoców Warzyw i Zbóż

  2. Ocena: 1

    Biorę każdą ilość deszczu. A i Bialczanie z burzy się ucieszą. Jak się jeszcze nie umie rozpalać ognia to pierun się przyda.

  3. chłoporolnik w gumofilcach (ale z ostrogami)
    Ocena: 0

    Nie zgadzam się, że największym zagrożeniem będą intensywne opady deszczu…
    Długotrwała susz spowodowała, że dotychczasowe opady nasączyły Matkę Ziemię na 5-7 cm.
    Owszem mogą być podtopienia, ale ci, których podtapia kilka razy do roku, niech się wezmą do roboty i odpowiednio się w końcu zabezpieczą.

  4. Ocena: 0

    8 15, 22 stopnie letki wiaterek i słonko w urszulinie

Dodaj komentarz