07/09/2026
690 680 960

Akcja ratunkowa nad Jeziorem Białym, wezwano nawet nurków. Na szczęście był to fałszywy alarm

Mężczyzna zaniepokojony o los kolegi, z którym przebywał nad jeziorem, zaalarmował służby ratunkowe. Podejrzewał, że jego zniknięcie może mieć tragiczne skutki.

W niedzielny wieczór nad Jezioro Białe do Okuninki zjechały na sygnale służby ratunkowe. Mowa o kilku zastępach straży pożarnej, zespole ratownictwa medycznego oraz patrolu policji. Przed godziną 18.00 do Centrum Powiadamiania Ratunkowego wpłynęło bowiem zgłoszenie o utonięciu mężczyzny.

Jak nam przekazano, przebywał on nad wodą ze swoim znajomym. Kiedy ten zauważył, że od pewnego czasu nie ma go nigdzie w pobliżu zaczął podejrzewać, iż wszedł do wody i utonął. Na miejsce skierowana została również Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodno-Nurkowego z Komendy Miejskiej PSP w Lublinie.

Na szczęście, po pewnym czasie okazało się, że nikomu nic się nie stało. Po prostu zaginiony nie mówiąc nic koledze postanowił przejść się po okolicy. Kiedy wrócił trwały właśnie jego poszukiwania.


Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

8 komentarzy

  1. I kto za to zapłaci??????????

  2. Jak zwykle wina pieszego. Bo spacerował!

  3. To nie był fałszywy alarm! Co wy znowu insynuacje przekazujecie?

  4. A ten z jeziora Łukcze się wynurzył z wody czy jednak go tam nie było ?

  5. Masakra Już wiem czemu służby ratunkowe są tak wyspecjalizowane. Większość odnuzdzencow utopiła by się w przydrożnej gliniance.