09/06/2026
690 680 960

11-latek pokłócił się z matką o obowiązki szkolne, wyszedł z domu i zaginął

Wczoraj na terenie gminy Zamość policjanci prowadzili poszukiwania zaginionego 11-latka. Dziecko opuściło dom po kłótni z matką.

W środę po godzinie 15:30 policjanci przyjęli zgłoszenie o zaginięciu 11-letniego mieszkańca gminy Zamość. Ze zgłoszenia wynikało, że dziecko wyszło z domu i nie wiadomo, gdzie się znajduje.

Mundurowi ustalili, że 11-latek pokłócił się z matką. Sprzeczka dotyczyła obowiązków lekcyjnych. Po tym chłopiec wziął rower i wyjechał z domu. Miał przy sobie telefon komórkowy, jednak nie odbierał połączeń od rodziców. Rodzina sama szukała chłopca, jednak, kiedy to nie przyniosło efektów rodzice postanowili zawiadomić służby ratunkowe.

Działania policjantów po niedługim czasie przyniosły efekt. Chłopiec został odnaleziony na terenie łąk oddalonych około 8 kilometrów od domu. 11-latek był zmarznięty. Wezwano na miejsce zespół ratownictwa medycznego, który przebadał chłopca. Okazało się, że nic mu się nie stało. Po badaniach wraz z rodzicami wrócił do domu.

(fot. Policja)

25 komentarzy

  1. Ocena: 0

    To jest kontynuacja pokolenia JP2. Potem jak dorosną i idą na rozmowę o pracę to pierwsze ich pytanie „ile kasy na początek i czego tak mało”. A ja się pytam wtedy „co umiesz”? A ono odpowiada „noooo na razie nic, ale szybko się uczę”. Właśnie widać jak się wy milenialsi szybko uczycie i jak pałają do nauki wasze dzieci.

  2. Ocena: 0

    Taka ładna pogoda, mogli poczekać jeszcze kilka godzin zanim by go szukali.

  3. Ojej. Bombelek chociaż zmądrzał jak mu tyłek przemarzł?
    Sygnał ostrzegawczy dla rodziców-są nieudolni wychowawczo. Niech reagują zanim będzie gorzej.
    Tak to jest jak się bombelkowi wszystko podstawia pod nos,zero obowiązków. Później może zaboleć bardziej jak 20 letni bombelek nie dostanie pieniążków od mamusi.

    • Lubisz się powywyższać.Lepsza się poczułaś? Znasz się świetnie widać na wychowaniu cudzych dzieci

      • Wiem ze jak się nie umie wychować to się się gówniaka nie robi. Wyobraź sobie ze to później dorośnie-chcesz od niego zarwać w łeb bo coś mu się nie spodoba? Mam nadzieje ze spotkasz się kiedyś z takim bezstresowo wychowanym gnojkiem. Wtedy chętnie posłucham twojej opinii o wychowywaniu. Nie nadajesz się do czegoś-nie bierz się za to. Proste?

      • Ja też się znam na tym, popieram @Moya. Tym powinien się zająć MOPS czy GOPS. Ja to sprawdzę i ruszę te panie jakby co ale będzie bolało!

        • Sorry zapomniałem o dyr. szkoły tego ,,ucznia”.

          • To nastolatek, za coś takiego powinien dostać lańsko i zabrać komórkę jak używać nie umie.Ale żeby zaraz donosić na rodzinę, twierdzić, że ktoś jest nieudolny wychowawczo?To gruba przesada, mając tylko wiadomość z gazety?Nie macie dzieci, albo macie bardzo małe.Nie pamiętacie jak byliście młodzi?Każdy ma prawo chociaż raz w życiu odpierdzielić jakiś głupi numer, co nie znaczy że jest patolem.Jakby mi dzieciak odwalił taki numer, nie wiem czy bym się powstrzymała..Ale to też prawo młodych do głupich rzeczy, a nasz los to stresować się i nie spać po nocach.Każda matka na pewno raz w życiu przeżyje coś podobnego, chyba że wychowuje Ociosanka.

    • Nieudolny to Ty jesteś chyba, bo nie znając sytuacji, na podstawie kilku zdań oceniasz i chłopca, i rodziców. Powodzenia w wychowaniu swoich dzieci.

  4. Ocena: 0

    I znowu dym rodzinny o 500 na używki.

  5. Mógł uciec jak będzie -20 stopni.

  6. Zdalne nauczanie wyjdzie dopiero za kilka lat

  7. Zdalne nauczanie wychodzi!!@!@

  8. Klasyczny brak ojca czyli stanowczości, dyscypliny a w ostateczności pasa… jednym słowem konsekwencja tępego lewactwa. Jakoś dziwnym trafem wychowane klasycznie i konserwatywnie dzieci wyrastają w zdecydowanej większości na porządnych ludzi…

    • Ocena: 0

      Nie trzeba pasa żeby rozwiązać problemy, aż współczuję Twojej rodzinie. Ja nie bylam uderzona niczym przez rodziców. Skończyłam studia, mam prace swoją rodzinę i też nie bije dzieci. Za to mam takie relacje z rodzicami do tej pory, że mogę pogadać z nimi o wszystkim.

  9. No cóż musiał posłuchać Lamparcicy że dzieci nie muszą się słuchać rodziców tylko moderatorek i już są efekty

  10. Po co tyle kretyńskich komentarzy ? Jest jakiś problem wychowawczy i rodzice rozpoznać problem nim bedzie za późno. Czasem to poświęcenie godzinki w tygodni by życzliwie porozmawiać z synem o jego pragnieniach, problemach. Obecnie gdy oboje rodzice tyrają, a dziecko zamyka się z patrzadełkiem w swoich problemach zatraca się podstawową relacje. Warto wspólnie pójść na spacer, wspólnie robić obiad, itd