Zderzenie autobusu MPK z autem dostawczym na ul. Romera w Lublinie. Wszystko nagrała kamera
09:02 25-09-2026 | Autor: redakcja
fot. lublin112.pl
09:02 25-09-2026 | Autor: redakcja
To dlaczego nie raz Policja pisze iż „miał Pan go z prawej strony, więc miał pierwszeństwo i powinien go Pan wpuścić” 😀
Bo ta sytuacja nie dotyczyła krzyżowania się kierunków ruchu na skrzyżowaniu równorzędnym ani na placu, na którym obowiązują ogólne (bez znaków) zasady ruchu.
Tutaj doszło do zmiany pasa ruchu i to zmieniający pas ma „puścić”.
Gdzie tam są dwa pasy ruchu tam jest jezdnia dwukierunkowa
Byłoby to nawet śmieszne, gdyby nie to, że połowa samochodzistów nie wie kto ma pierwszeństwo na skrzyżowaniu równorzędnym. Natomiast niektórzy nawet to wiedzą, ale i tak jeżdżą „główną aleją” jakby mieli pierwszeństwo przed tymi z prawej.
W Lublinie doskonałym przykładem są dwie takie „główne aleje”: ul. Romanowskiego oraz Wielkopolska.
Jeśli masz PJ, to je zwróć…
Tym autobusem specjalnie przyorał mu bok !!! Doskonale widział że zmienia pas tym białym autem ale co tam firmowy autobus to można zaszaleć nie panie kierowco z autobusu !!!!
Video nadesłane MPK lub kierowca autobusu, a nie czytelnik🤣 ps. Mógł go wpuścić. Lubelska kultura MPK.
Pewnie jesteś taki sam cwaniak buraczany jak ten z dostawczaka.
Jest kolejka do skrętu w lewo, to grzecznie stój, a nie się wciskasz.
Tam powinien stać bilboard z fotą z tej stłuczki, wraz z podsumowaniem kosztów cwaniaka – może inne buraki by się zastanowiły.
Można też zrobić napad na bank by wpłacić do niego pieniądze. Pewnie nie zrozumiesz analogii, więc spieszę z wyjaśnieniem, że to właśnie pojazdom komunikacji miejskiej należy stwarzać warunki do sprawnej jazdy po mieście, a nie odwrotnie.
Po to właśnie autobusom buduje się (w normalnych miastach) buspasy, oddzielne sygnalizatory, czy daje dłuższe zielone autobusom, itp. Oczywiście Lublin (miasto w którym jest więcej aut niż ludzi) jest złym przykładem promowania komunikacji zbiorowej, czy jakiejkolwiek innej niż własnym samochodem.
Mógł się nie wcinać. Lubelska kultura kierowców
Gdyby ten autobus umiał jechać w bok to tak. Mógłby go wpuścić.
Mówisz o kulturze? Co powiesz na to gdy pojazd komunikacji miejskiej chce włączyć się do ruchu włączając kierunkowskaz, stoi w zatoce i nie rusza, czeka aż ktoś umożliwi mu ten manewr. Bardzo często jest tak, że wielu kierowców ignoruje ten przepis i blokuje wyjazd z zatoki pomimo tego, że poruszają się wolno w korku. Przepis jasno jest określa, że masz umożliwić włączenie się do ruchu takim pojazdom.
Jest jak piszesz. Tylko, że tak się dzieje nie jest winą tylko tych łamiących przepisy. Jest to także (a może przede wszystkim) wina policja, która przymyka oko na coraz więcej wykroczeń.
Codziennie czytam, że ktoś jadący rowerem czy hulajnogą dostał mandat, natomiast jeszcze nie słyszałem, żeby ktoś dostała mandat za niewpuszczenie autobusu. Albo czytam, że za wjazd samochodem na czerwonym na przejazd kolejowy kierujący dostał broszurę informacyjną. Kompletny absurd. Tym bardziej, że służby potrafią się czepić dwójki dzieci jadących jedną hulajnogą i jeszcze się tym chwalić na portalach.
Rozdawanie broszur czy pouczeń powinno być zabronione, bo to jest marnotrawienie czasu (więc i pieniędzy) służb zajmujących się bezpieczeństwem ruchu.