Zauważyła motocykl leżący na polu. Obok znajdował się poważnie ranny 27-latek
11:22 10-08-2026 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 9 sierpnia, w miejscowości Zawada w gminie Wąwolnica. Po godzinie 21:30 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Puławach otrzymał zgłoszenie o rannym motocykliście.
– Mieszkanka tej gminy, około godziny 21:30, zauważyła na polu leżący motocykl. Zainteresowana sytuacją podeszła bliżej i wtedy zauważyła leżącego obok jednośladu mężczyznę – przekazał młodszy aspirant Łukasz Kęsik z Komendy Powiatowej Policji w Puławach.
Nie pozostała obojętna
Kobieta natychmiast zawiadomiła służby ratunkowe. Pozostała także przy rannym do czasu przyjazdu pomocy. Poszkodowanym okazał się 27-letni mieszkaniec gminy Wąwolnica.
– Kobieta natychmiast powiadomiła służby ratunkowe, a następnie pozostała na miejscu i oczekiwała na przyjazd służb – poinformował rzecznik puławskiej policji.
Według dotychczasowych ustaleń 27-latek wyjechał motocyklem typu cross po godzinie 18. Udał się na przejażdżkę po polu. Z nieustalonych dotąd przyczyn stracił panowanie nad jednośladem i się przewrócił.
– W wyniku zdarzenia doznał poważnych obrażeń, które uniemożliwiły mu samodzielne dotarcie do domu oraz wezwanie pomocy – dodał młodszy aspirant Łukasz Kęsik.
Ranny 27-latek trafił do szpitala
W chwili odnalezienia mężczyzna był przytomny, ale znajdował się w dużym szoku. Skarżył się na silny ból w klatce piersiowej oraz nóg. Został przetransportowany do szpitala, gdzie pozostaje pod opieką lekarzy.
Okoliczności zdarzenia wyjaśniają funkcjonariusze Posterunku Policji w Nałęczowie.
– To zdarzenie pokazuje, jak ważna jest reakcja na sytuacje, które mogą wskazywać na zagrożenie życia lub zdrowia. Dzięki zainteresowaniu mieszkanki gminy Wąwolnica i jej szybkiej reakcji pomoc dotarła do poszkodowanego, który sam nie był w stanie jej wezwać – podkreślił przedstawiciel KPP w Puławach.
Jak się młody wyliże, to na odrobek do pani. Skórę uratowała – odwdzięczyć się trzeba. Dzięki niej ma szansę wyciągnąć wnioski ze zdarzenia.
Motogłupek może zmądrzeje po takiej przygodzie.
Może biedaczek sie zmęczył i się położył. Jazda na jednym kole bywa męcząca.
Jazda na jednym kole bywa też śmieszna;
W ubiegłym roku na alei Kraśnickiej ze skkrzyżowania wystartował jeden taki bohater. Trochę przegiął i motocykl go „wysadził z siodła”. Trzeba było widzieć jak podskakując na dupie, hamował na asfalcie. Z 10 razy podskoczył zanim wyhamował.
Mijając go zapytałem: „Już ci sie nie śpieszy ?” Odpowiedzi nie da się tu przytoczyć.
Może od leżenia na polu to trochę zmądrzeje .
Czy ten sportowiec jeździł po własnym polu, czy też ktoś mu go użyczył?
Po podwórku niech sobie jeździ a nie będzie komuś po polu , zwierzęta straszył.
Taki wypadek może zdarzyć się każdemu i głupio nie kpijcie. A rozsądna jazda motocyklem po polu jest fajną zabawą. Wokół przyroda i naprawdę super. Tylko rozsądnie i bez wariactw.
Nie każdemu. Chyba, że każdemu chcącemu powariować na motorku😁
Jak takie sk na crossach jeżdżą to już przyroda nie jest wcale taka piękna.W ogóle chama nie żałuję.