03/06/2026
690 680 960

Zapach rozgrzanej mąki

To jest opowieść o starym młynie w Bełżycach, który liczy już sobie ponad 90 lat. Jego losy splatają się od trzech pokoleń z dramatyczną historią rodziny Kasperskich.

Opowiada o nich Daria Studzian, wnuczka Czesława Kasperskiego, który był budowniczym młyna w latach 30-tych XX w. Swojego dziadka zna tylko z rodzinnych opowieści, fotografii i dokumentów, które po sobie pozostawił. Urodziła się kilkanaście lat po jego tragicznej śmierci. Wtedy już młyn został odebrany jej ojcu przez państwo. Jako młoda dziewczyna wyjechała z rodzinnego domu do Łodzi. Tam ułożyła sobie życie. Ale nadeszły lata 90-te XX wieku. Zawalił się dawny ustrój. W kraju zaszły zmiany. Postanowiła wrócić do Bełżyc i ratować rodzinny młyn …

Dzisiaj obiekt ten nie służy już do produkcji mąki. Od ponad 10 lat znajduje się w nim restauracja „Stary Młyn”, którą prowadzi właśnie Daria Studzian. Można ją znaleźć na turystycznej mapie z Lubelskim Szlakiem Kulinarnym, który promuje produkty regionalne.

Restauracja „Stary Młyn” w dawnym młynie parowym

Wnętrze obiektu

Legendarny telefon z numerem 3 – młynarza, dziadka Czesława Kasperskiego, działa nieprzerwanie od lat 30-tych XX w. do dziś

Rodzinne pamiątki wewnątrz restauracji

Kredens babci Stefci, stoi do dziś w restauracji

Różaniec z kantorka młynarza, dziadka Czesława, wisi do dziś w restauracji

Rodzinne pamiątki w wydawnictwie okolicznościowym

Zdjęcia i podkast: Zbigniew Pacholik

Komentarze, opinie, propozycje ciekawych tematów i rozmów do następnych podkastów prosimy przesyłać na nasz adres mailowy: [email protected]

Komentarze wyłączone