14/06/2026
690 680 960

Z samolotu TS-11 Iskra skradziono kilkadziesiąt elementów. Sprawcy nie udało się ustalić

Samolot TS-11 Iskra jest jednym z symboli polskiego lotnictwa. Ściśle związany jest też z Dęblinem. I to właśnie z maszyny należącej do miasta, skradziono wyposażenie. Śledztwo zostało umorzone.

Prokuratura umorzyła śledztwo związane z kradzieżą elementów jednego z samolotów stojących w Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie. Chodzi o legendarną maszynę TS-11 Iskra należącą do Miasta Dęblin. Została ona pozyskana w 2023 r. z miejscowej Szkoły Orląt. Samolot miał zostać ustawiony w centrum Dęblina jako pomnik będący symbol historii, tradycji i lotniczego ducha miasta. W międzyczasie Iskra stała na terenie Muzeum.

Jak ustalił portal RadioZET.pl, decyzję taką podjęli śledczy z uwagi na niewykrycie sprawcy. Jak jednak zaznaczył prokurator Marcin Kozak z Prokuratury Okręgowej w Lublinie, nie oznacza to zakończenia sprawy. Tą wciąż będzie można wznowić w przypadku np. ujawnienia nowych okoliczności lub zabezpieczenia skradzionych elementów na rynku wtórnym.

Kradzież wyszła na jaw na początku czerwca ub. roku. Policję powiadomił o wszystkim zastępca burmistrza Dęblina Krzysztof Uznański. Wskazał on, iż łącznie zniknęło 66 elementów wyposażenia maszyny, których wartość wynosi ok. 200 tys. złotych. Był to osprzęt i elektronika z kokpitu samolotu.

Śledczy od początku wskazywali, iż czynności w tym zakresie nie należą do prostych. Przede wszystkim nie wiadomo było, kiedy w ogóle doszło do kradzieży. Określono, iż musiało to nastąpić w okresie między końcem lipca 2024 roku, a połową maja 2025 roku. Nigdzie też nie udało się natrafić na ślad po elementach samolotu.

Samolot TS-11 Iskra jest jednym z symboli polskiego lotnictwa. Ich historia sięga lat 50-tych ub. wieku, kiedy do Polski dotarły pierwsze myśliwce MiG-15 i Jak-23. Wtedy pojawiła się potrzeba stworzenia samolotu szkolno-treningowego o napędzie odrzutowym. Wiedziano bowiem, że tego typu maszyny będą przyszłością wojskowego lotnictwa, więc należało szkolić w tym kierunku pilotów. Prace rozpoczęły się w 1957 roku a po trzech latach gotowy był już pierwszy prototyp. Kolejne trzy lata to czas testów, po których Iskra trafiła do seryjnej produkcji.

Maszyny były produkowane w WSK PZL Mielec, ostatni samolot opuścił fabrykę w 1987 roku. Łącznie powstało ich w różnych wersjach 424 sztuki. Przez kilkadziesiąt lat wyszkoliły się na nich setki pilotów wojskowych. Chwalono je za łatwość w pilotażu, stateczność oraz dużą zwrotność. Przez ostatnie lata Iskry były wykorzystywane tylko w 4 Skrzydle Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie. Pod koniec 2020 roku, po 60 latach od oblotu pierwszego prototypu, oficjalnie zakończono używanie maszyn do szkolenia pilotów. Następcą Iskier stały się włoskie samoloty M-346 Bielik.

4 komentarze

  1. 50 lat temu produkowaliśmy samoloty, auta, kontenerowce, autobusy, lokomotywy, ciężarówki, komputery, koparki, motocykle, traktory i wiele innych.. dzisiaj nikt nie może znaleźć pracy

  2. chłop ze Spiczyna
    Ocena: 1

    Praktycznie wszędzie jest monitoring, nawet na skwerach, a tu gdzie stała Iskra niestety monitoringu nie było.

  3. Widziałem wczoraj na niebie trzy Iskry …. Częsci kosztują.

Dodaj komentarz