12/06/2026
690 680 960

Polskie F-35 oficjalnie w służbie. „Husarz” wzmacnia Siły Powietrzne RP

Samoloty F-35 zostały oficjalnie przyjęte na wyposażenie polskich Sił Powietrznych. Uroczystość odbyła się 12 czerwca w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku z udziałem najwyższych władz państwowych i wojskowych. Maszyny piątej generacji otrzymały symboliczne imię „Husarz”, a Polska docelowo ma dysponować 32 samolotami F-35.

F-35 w polskich Siłach Powietrznych

To ważny moment dla modernizacji Wojska Polskiego i budowy zdolności obronnych kraju. 12 czerwca w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku odbyła się oficjalna ceremonia przyjęcia samolotów F-35 do Sił Zbrojnych RP.

W wydarzeniu uczestniczyli m.in. prezydent RP, zwierzchnik Sił Zbrojnych Karol Nawrocki, wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, przedstawiciele kierownictwa resortu obrony oraz dowódcy Wojska Polskiego.

Podczas uroczystości podkreślano, że wejście F-35 do służby oznacza istotne wzmocnienie potencjału operacyjnego polskiego lotnictwa wojskowego.

– To jest strategiczny dzień, który nie jest tylko pokazaniem naszej siły, zdolności operacyjnych i możliwości oddziaływania, ale jest też pokazaniem roli, jaką dzisiaj Polska odgrywa w budowie architektury bezpieczeństwa – mówił wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.

Polska stawia na nowoczesne lotnictwo

Szef MON zaznaczył, że Polska konsekwentnie wzmacnia swoje bezpieczeństwo i pozycję na wschodniej flance NATO. Jak mówił, kraj odgrywa dziś szczególną rolę w systemie bezpieczeństwa europejskiego.

– Polska jest dziś niekwestionowanym liderem budowy architektury bezpieczeństwa w Europie, jest liderem wschodniej flanki NATO, wschodniej granicy Unii Europejskiej, która dzięki naszym działaniom jest najlepiej strzeżona i najlepiej chroniona w historii – podkreślił Władysław Kosiniak-Kamysz.

Minister obrony narodowej wskazał również, że w najbliższych miesiącach do bazy w Łasku trafi kolejnych 11 maszyn. W przyszłym roku dostarczonych ma zostać następnych 12 samolotów, a kolejne pojawią się w następnych latach. Łącznie Polska będzie miała 32 samoloty F-35.

„Husarz” symbolem siły i ciągłości

Podczas ceremonii polskim F-35 symbolicznie nadano imię „Husarz”. To nazwa mająca podkreślać zarówno tradycję, jak i nowoczesny charakter polskiego lotnictwa wojskowego.

– To jest wielki dzień. To jest dzień dumy Wojska Polskiego, ale to także wielki dzień dla wszystkich w Polsce. Poczucie dumy, wspólnoty, pokazanie tego, że Polska ani się nie zaczyna, ani się nie kończy w jednej dacie, że przychodzą kolejne rządy, prezydenci, kolejne pokolenia i najważniejsze i najmądrzejsze w tym wszystkim jest zachowanie ciągłości, stabilności i budowanie siły Rzeczypospolitej – mówił szef MON.

Głos zabrał również prezydent Karol Nawrocki, który podkreślił znaczenie samolotów F-35 dla bezpieczeństwa państwa.

– Dzisiaj jest ważny dzień dla naszej Ojczyzny. Za sprawą wielozadaniowych samolotów F–35 „Husarz” V generacji Rzeczpospolita Polska jest i będzie w kolejnych latach mocniejsza, silniejsza, bezpieczniejsza – powiedział prezydent.

Kolejne samoloty piątej generacji w planach

Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że w Programie Rozwoju Sił Zbrojnych na lata 2025–2039 zapisano dalsze wzmacnianie zdolności operacyjnych, w tym sił powietrznych.

Jak zaznaczył, program obejmuje nie tylko 32 samoloty F-35, które Polska przyjmuje do służby, ale również kolejne dwie eskadry, czyli następne 32 maszyny piątej generacji.

Podczas uroczystości ppłk Krzysztof Woelke, pilot F-35, złożył meldunek i przekazał prezydentowi RP oraz wicepremierowi flagę Rzeczypospolitej Polskiej.

Matkami chrzestnymi samolotów zostały Paulina Kosiniak-Kamysz oraz kpt. Magdalena Boryc-Krakowian, żona ppłk. Macieja Krakowiana „Slab”, który zginął w 2025 roku w katastrofie lotniczej.

– Dziękuję, że pani kapitan przyjęła moje zaproszenie i jest dzisiaj tutaj z nami. Polska pamięta o pilocie podpułkowniku Krakowianie. Bo siły zbrojne to rodzina, bo wojsko nie zostawia nikogo osamotnionego. Niech ten dzień da nam wielką nadzieję i energię. Niech żyje Wojsko Polskie, niech żyje Polska! – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.

 

Źródło: MON

25 komentarzy

  1. Chodź tygrysie! Scena jest twoja
    Ocena: 14

    Idąc tym tropem rozumowania i zgodnie z nomenklaturą, Kosiniakowa powinna zostać matką chrzestną ostatniego na chodzie niemieckiego czołgu z II wojny światowej „Tygrys”.

    • Ocena: 16

      …i zgodnie z tradycją, nepotyzm, rodzina na swoim, wycisnąć się gdzie tylko się da.

  2. I już w tm momencie Polska ma więcej myśliwców 5 generacji niż kacapy.

    • Ocena: -6

      W przypadku wybuchu wojny w tym momencie, polskie F-35 nie są jeszcze gotowe do misji czysto bojowych z użyciem uzbrojenia, ale wniosłyby ogromną wartość operacyjną jako platformy rozpoznawcze i dowodzenia.Sama fizyczna integracja obecnych pocisków z samolotem to za mało – do gotowości bojowej kluczowy jest tzw. czynnik ludzki oraz proceduralny.Dlaczego nie mogą jeszcze ruszyć do walki z pełnym arsenałem?Brak wstępnej gotowości operacyjnej (IOC): Pierwsze trzy maszyny przyleciały do bazy w Łasku pod koniec maja 2026 roku. Polscy piloci i personel naziemny dopiero rozpoczynają proces wdrażania maszyn w warunkach krajowych. Przejście od odbioru samolotu do certyfikacji bojowej (w tym procedur ładowania, namierzania i odpalania ostrej amunicji) zajmuje od kilku miesięcy do roku.Problem z oprogramowaniem: Choć posiadane przez Polskę rakiety z F-16 (AIM-120C AMRAAM oraz AIM-9X Sidewinder) pasują mechanicznie do F-35, to ich zgranie z komputerami pokładowymi F-35 wymaga wgrania specyficznych, bezpiecznych kodów dostępu oraz profili misji, które polskie wojsko musi w pełni przetestować.Co F-35 zrobiłyby w przypadku natychmiastowego konfliktu?Gdyby wojna wybuchła dzisiaj, polskie Husarze pełniłyby funkcję „najwyższej klasy oczu i uszu” systemu obronnego NATO. F-35 to komputer z wingsami – ich główną siłą jest wykrywanie wroga.Skryte rozpoznanie: Wykorzystując technologię stealth, maszyny mogłyby bezkarnie monitorować przestrzeń powietrzną i pozycje wroga, pozostając niewykrywalnymi dla radarów.Wskazywanie celów dla innych: Zamiast same strzelać, przekazywałyby dane o celach w czasie rzeczywistym do gotowych do walki polskich F-16, baterii przeciwlotniczych Patriot oraz wyrzutni HIMARS.Obrona bezpośrednia: W ostateczności do samoobrony piloci mają sprawne, wewnętrzne działko 25 mm GAU-22/A.

  3. Szkoda, że nad Lublinem nie leciały..

  4. Brawo PiS! Przydadzą się jak nas ukraina zaatakuje

  5. Fajny samolot pierwszego przypier a. Często bywają F-16 z Łasku trenować procedury podejścia w porcie lotniczym LUBLIN, to może i te często będą przylatywać na procedury ILS bez przyziemiania z uwagi na niską czystość pasa. Jest już tak zwana SZPARKA F-35, czyli wersja dwumiejscowa do szkolenia kolejnych PODNIEBNYCH HUSARZY.

  6. Ocena: 1

    F 35 zaburzenia afektywne.

  7. Osoba płci nieodkrytej
    Ocena: 0

    „Politycy Koalicji Obywatelskiej (oraz szerzej obozu obecnej koalicji rządzącej) początkowo krytykowali zakup myśliwców F-35, określając go mianem „propagandowego” i „megalomanii”. W styczniu 2020 roku, gdy ówczesny rząd podpisywał umowę, przedstawiciele KO wnioskowali nawet o pilną kontrolę procedury przetargowej przez NIK.”

    a swoją drogą amerykańce wyłączą jeden przycisk i te samoloty podobno są całkowicie bezużyteczne wtedy

  8. W 2020 pis chciał kupować samoloty kiedy nikt nie przypuszczał wojny

  9. dosyć mam takich gości

  10. Z Gdańska przez Warszawę do Krakowa i powrót przez Łódź. Widać gdzie jest linia obrony. Polska B-wschodnia płaci takie same podatki jak zachodnia za Wisłą ale oczywiście nie ma co tu bronić, przemysłu praktycznie nie ma a naród biedny i głupi więc jak pojawią się pierwsze symptomy napaści putina ta trza brać nogi za pas i uciekać przynajmniej za Wisłę a najlepiej jak najdalej stąd… Chwalą się 200-tysięczną etatową armią a do walki gotowe są ze 3 dywizje. Reszta to niegotowe, niedoposażone i nieprzeszkolone jednostki, zaplecze i gryzipiórki sztabowe, które tylko czekają na sowitą wczesną emeryturę w wieku 45 lat. Nie dziwię się, że zaczynają się bać Ukrainy bo przez kilka ostatnich lat zbudowali nowoczesną armię, która WP by łyknęła w 2 tygodnie. A gdy nam dano taką pomoc jak im to nasze generały (a mamy ich najwięcej w NATO) i rządzący połowę by zepsuli a resztę zmarnowali. Oczywiście zgodnie z procedurami.

Dodaj komentarz