Nie będzie lepszego dojazdu do bocznej bramy cmentarza na Majdanku. Ubytki zostaną jednak naprawione
23:57 11-06-2026 | Autor: redakcja
Cmentarz komunalny na Majdanku w Lublinie jest największą nekropolią we wschodniej części Polski. W przeszło 40 tysiącach grobów spoczywa ponad 68 tysięcy zmarłych. Mimo to odwiedzający swoich bliskich mają tylko dwie możliwości wejścia na teren cmentarza. Są to: główna brama oraz boczna, zlokalizowana od strony poligonu, na wysokości sektora S7.
Obecnie, aby dojść do dalszej części nekropolii, gdzie odbywa się większość pochówków, trzeba pokonać nawet ponad kilometr. Dlatego coraz więcej osób korzysta z bocznej bramy. Największym problemem jest jednak dotarcie do niej. Droga biegnąca wzdłuż muru cmentarza jest bardzo wąska, a dodatkowo wyłożona betonowymi płytami, których stan staje się coraz gorszy.
Od lat nic się w tej kwestii nie zmienia, ponieważ miasto planuje budowę nowego układu drogowego, opartego na przedłużeniu ul. Dekutowskiego do ul. Głuskiej. W ramach inwestycji przewidziano również drogi dojazdowe do najdalszej części cmentarza. Wciąż jednak nie wiadomo, kiedy prace w tym kierunku ruszą.
Dlatego radny Rady Miasta Lublin Piotr Gawryszczak zwrócił się do władz miasta o wykonanie prac, które miałyby ułatwić dojazd. Zaproponował pokrycie betonowych płyt destruktem asfaltowym. Jak zaznaczył, „spowoduje to zmniejszenie strat ponoszonych przez użytkowników pojazdów poruszających się po tej drodze”.
Wiadomo już, że miasto odrzuciło pomysł radnego. Jak wyjaśnia Zastępca Prezydenta Miasta Lublin ds. Inwestycji i Rozwoju Tomasz Fulara, rozwiązanie polegające na rozłożeniu destruktu na istniejącej nawierzchni z płyt betonowych nie znajduje uzasadnienia technicznego. Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie wskazał, że technologia połączenia sypkiego materiału z betonową nawierzchnią nie zapewnia odpowiedniej trwałości wykonanych robót.
Brak właściwego połączenia pomiędzy istniejącą nawierzchnią a warstwą ulepszenia skutkowałby szybkim powstawaniem ubytków, wykruszeń oraz deformacji nawierzchni, co w konsekwencji mogłoby doprowadzić do pogorszenia obecnego stanu technicznego drogi. Miasto zapewnia jednak, że w ramach bieżącego utrzymania lubelskich ulic będą tam wykonywane naprawy cząstkowe, obejmujące w szczególności uzupełnianie ubytków i szczelin pomiędzy płytami betonowymi. Ma to zapewnić utrzymanie przejezdności tymczasowej drogi.
Kiedykolwiek czytam lub słyszę „FULARA”, zastanawiam się, czy ten facet jest słupem Żuka.
FuLiar jest słupem, ale developeruchów, a nie Dziada z Jakubowic, który sam był ich słupem. Dlatego „polityka” tych dwóch słupów jest identyczna.
ciężko się nie zgodzić z tą argumentacją, no ale właśnie… Kiedy w końcu zbudują to połaczenie Dekutowskiego z Głuską? Rzekłbym, że to najwazniejsza ulica ze wszystkich innych obecnie budownych i remontowanych. Przypominam, że południe Lublina nie ma obwodnicy.
Widocznie pan Fulara nie musi korzystać z tej „drogi” więc mu to wisi , że ludzie tłuką zawieszenia na POtęgę ….
Ciekawe czy jak mu zejdzie ktoś z bliższych co wtedy będzie ogłaszał jak rozpitoli zawieszenie – racjonalizator psia mać .!
Pewnie dewlopery na razie nie zamierzają tam sklecać klatek zwanych mieszkaniami więc nie ma potrzeby POprawiania.
Gdyby miasto przez lata nie dopłacało do roweru miejskiego to byłyby środki na nornalny asfalt
Bo na paradę odmieńco-zboczencow starczyć musi.
O połączniu tych dwóch ulic wzdłuż cmentarza mowa jest od kilkunastu lat, czyli jeszcze jakieś 30 – 40 lat i będzie zrobiona. Znając nasz ratusz to będzie wąska i bez miejsc parkingowych z zakazem zatrzymywania się i postoju oraz bez parkingu przy cmentarzu. Ale za 40 lat będzie mi to wszystko obojętne 🤣