Potrącenie pieszego na al. Sikorskiego w Lublinie. Droga zablokowana, trwa akcja ratunkowa
13:56 12-06-2026 | Autor: redakcja
W piątek po południu na al. Sikorskiego w Lublinie doszło do poważnego wypadku z udziałem pieszego. Jak nam przekazano, kierowca Volkswagena potrącił mężczyznę znajdującego się na pasach.
Na miejscu interweniuje zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Obecnie w rejonie zdarzenia prowadzone są działania ratunkowe. Droga w miejscu wypadku jest zablokowana na jezdni prowadzącej w stronę al. Solidarności.
Policjanci prowadzą czynności zmierzające do ustalenia wszystkich okoliczności zdarzenia. Funkcjonariusze będą wyjaśniać między innymi, jak doszło do potrącenia pieszego oraz jaki był dokładny przebieg wypadku.
Kierowcy poruszający się w tej części Lublina muszą liczyć się z poważnymi utrudnieniami w ruchu. Jak wynika ze wstępnych informacji, mogą one potrwać nawet kilka godzin. Policja apeluje o zachowanie ostrożności i wybieranie tras alternatywnych.
Wkrótce więcej informacji.
Z powodu wypadku na Al. Sikorskiego linie: 7, 37, 42 i 301 kursują objazdem przez Al. Warszawską i Al. Solidarności z pominięciem przystanków Rondo Krwiodawców 01 i Popiełuszki 01. W kierunku od Al. Solidarności do Ronda Honorowych Krwiodawców ruch odbywa się bez zmian.

fot. nadesłane Czytelnik Michał

fot. nadesłane Czytelnik Michał
Ile on tym szrotem jechał?
Dach wygląda jak po zderzeniu z łosiem, przejście jest przed wyjazdem spod Sikorskiego 3, a on stoi na wysokości tarasu za blokiem Puławska 18!
To jakieś 180 metrów, jak nie 200 od przejścia!
Powinien odpowiadać za usiłowanie zabójstwa (choć patrząc po samochodzie to raczej zabójstwo będzie), a nie za potrącenie.
O mamy pierwszego eksperta, biegłego, prokuratora i sędziego w jednym !
Pieszy zmarł.
Kierowca pijany.
A samochód wygląda jak po uderzeniu w łosia, a nie pieszego i stoi ponad 200 metrów od miejsca potrącenia.
Co ci się tu nie zgadza?
Pewna informacja?
Jest w drugim artykule.
Ktoś na mordoksiążce napisał, że widział jak panowie pili w samochodzie wódkę pod biedrą na Sławinkowskiej, ale zadzwonił na 112 i panowie się zmyli.
Co on tak daleko zatrzymał się od przejścia?
Tu w ogóle przejście nie widać, to ten kierownik aż tyle hamował??? Dobre ze 100 metrów.
Prawdopodobnie zaczął hamować dopiero jak pieszy mu prawie wpadł do środka samochodu.
jakiś wyścig był ?
Nie.
Patrząc na uszkodzenia pojazdu to pieszy dostanie drugie życie, jeśli uda mu się przeżyć.
Faktycznie auto wygląda jakby mu ten pieszy z wiaduktu spadł.
Po wyglądzie golfa nie wroze nic dobrego pieszemu i chyba nie na przejściu.
Na zdjęciach but leży kilkanaście metrów od przejścia.
To samochód stoi ponad 150 metrów za przejściem.
Jak został potrącony na przejściu to chyba w aucie brak hamulców i silnikiem hamował .
Na Lubartów będzie przejezdna?
Dobrze że pieszy miał pierwszeństwo…
Co on, 200 kg ważył że tak dach wgniótł??
Energia zależy w sposób prosty od masy i w sposób wykładniczy od prędkości.
Przy dwa razy większej prędkości trzeba 4 razy mniejszej masy, żeby takiej samej energii dostarczyć.
Spało się na fizyce w szkole?
Wystarczy że pojazd poruszał się „stówką”, a pieszy mógł ważyć i 60 kg, efekt będzie podobny.